Dawny Gdańsk

Gdańsk - Sopot - Gdynia - ZNTK

Rumcajs - Czw Gru 15, 2005 12:09 am
Temat postu: ZNTK
Hejho!
Jako, że praca zagnała mnie na teren ZNTK-u i zobaczyłem tam niesamowite obrazki (żałowałem że nie nosze ze sobą zawsze cyfrżwki jak Parker :) , postanowiłem następnegp dnia zrobić kilka fot. Niestety strzelałem spod pachy, bo wicie wróg przemysłowy-szpieg nie spi i tu ni wolno robić zdjęć...

I zadaję pytanie, czy ktoś może wyłożyć jakie były losy ZNTK, bo mi coś świta, że te Zakłady były polskie przed wojną, ale ni w ząb nie pamiętam skąd to wiem = nie wiem czy to prawda czy też fałsz?

Mikołaj - Czw Gru 15, 2005 12:18 am

polskie? jakoś nie kojarzę...
za to jak spojrzeć na mapę z 1940 r. - tam był spory dworzec!
co dziwne na innej mapie z początku 20-tych jeszcze go nie ma... ale to moze kwestia niedokładnej mapy

pumeks - Czw Gru 15, 2005 9:26 am

Polskie w 20%. Tworzyły wraz z byłą stocznią cesarską rodzaj holdingu, który został przez mocarstwa sprzymierzone rozdysponowany w dosyc skomplikowany sposób.
Ponury - Sob Gru 17, 2005 12:26 am

To nie był dworzec,a coś w rodzaju dużej (wręcz ogromnej) hali warsztatowej. A same zakłady powstały jeśli się nie mylę ok. 1912 jako jeden z wielu zakładów remontowych kolei pruskich.
Mikołaj - Sob Gru 17, 2005 10:44 am

Nie będę się upierał, bo żadnych zdjęć nigdy nie widziałem i pewnie masz rację, ale na mapie jest bahnhof :roll:
stanalex - Pią Sty 06, 2006 10:01 pm

Niestety dzisiejsze ZNTK to tylko smutne pozostałości jednego z największych gdańskich zakładów przemysłowych.Nawet widoczny na jednym ze zdjęć komin - charakterystyczny punkt na wielu przedwojennych gdańskich zdjęciach i pocztówkach skrócono w latach 90-tych o jedną trzecią.Przepracowałem tam trzydziesci lat.To takze moje hobby.Uzbierałem kilka setek zdjęć i kopii dokumentów z różnych okresów działalności zarówno dawnego Eisenbahn Hauptewekstatt Danzig-Troyl,póżniej Warsztatów Kolejowych PKP i wreszcie ZNTK.W okresie WM Gdańska oddano zakłady na 50 lat w bezpłatną dzierżawę towarzystwu International Shipbuilding & Engineering Company Ltd w którym Polska miała 20% udziału.A stacja kolejowa Danzig Kaiserhafen istnieje do dziś jako Gdańsk-Kanał Kaszubski ale to była i jest stacja towarowa.
Mikołaj - Pią Sty 06, 2006 10:24 pm

Cytat:
Uzbierałem kilka setek zdjęć i kopii dokumentów z różnych okresów działalności zarówno dawnego Eisenbahn Hauptewekstatt Danzig-Troyl,póżniej Warsztatów Kolejowych PKP i wreszcie ZNTK

No to trafiłeś na idealne miejsce, by się choć częścią zbiorów podzielić. Ciepłe przyjęcie i zainteresowanie publicznosci gwarantowane :D

seestrasse - Pią Sty 06, 2006 11:27 pm

Mikołaj napisał/a:
Ciepłe przyjęcie i zainteresowanie publicznosci gwarantowane :D

możliwe też publikacje w prasie :mrgreen: :wink:

Sabaoth - Sob Sty 07, 2006 12:38 am

A czy to nie ten komin, który było widać z obozu dla uchodźców żydowskich?
DarioB - Sob Sty 07, 2006 12:50 am

Sabaoth napisał/a:
A czy to nie ten komin, który było widać z obozu dla uchodźców żydowskich?

Najprawdopodobiej ten, gdyż przecież obóz był prawie za płotem.

Jarek z Wrzeszcza - Sob Sty 07, 2006 10:28 am

stanalex napisał/a:
Uzbierałem kilka setek zdjęć i kopii dokumentów z różnych okresów działalności zarówno dawnego Eisenbahn Hauptewekstatt Danzig-Troyl,póżniej Warsztatów Kolejowych PKP i wreszcie ZNTK.


:wow:

Podpisuję się pod tym, co napisał Mikołaj :hurra:

wrangla - Sob Sty 07, 2006 12:07 pm

stanalex napisał/a:
To takze moje hobby.Uzbierałem kilka setek zdjęć i kopii dokumentów z różnych okresów działalności zarówno dawnego Eisenbahn Hauptewekstatt Danzig-Troyl,póżniej Warsztatów Kolejowych PKP i wreszcie ZNTK.

OOoooOOO.... czekam z niecierpliwością na różne ciekawości, które zgromadziłeś. :D

stanalex - Nie Sty 08, 2006 7:29 pm
Temat postu: Coś z archiwum
Oczywiscie z przyjemnością pokażę ciekawostki.Na przykład jedna z najstarszych rycin przedstawiających zakłady i kawałek dzielnicy- reprodukcja z książki "Danzig"prof.Fischera z 1924 r.Albo protokół przekazania zakładu z 1945: "koza - szt 1 :lol: Zdjęcie Martwej Wisły wykonane tuż przed częściową rozbiórką komina z galeryjki na jego szczycie,prowadziły tam tak zardzewiałe klamry i sama galeryjka była po latach nieuzywania w takim stanie, że aparat - zenit, trząsł się w ręce :hmmm: .I coś smutnego: demontaż szyldu ZNTK.Był tam przedtem duży przedwojenny zegar wg którego przejeżdzający i przechodnie regulowali swe zegarki.Stanął w nocy 13 grudnia 1981r i już nie dał się naprawić :???: .Ten który widać na zdjęciu to póżniejszy elektryczny ersatz.Pozdrawiam.
stanalex - Nie Sty 08, 2006 8:13 pm
Temat postu: Jeszcze "cuś"
Jeszcze.Ten "kultowy" zegar znalazłem na jednym ze zdjęć z roku 1968.No i ten protokół,który poczatkowo był za duzym plikiem.
stanalex - Pon Sty 09, 2006 9:54 pm
Temat postu: Jeszcze trochę
Chociaż z nazwy zakłady były NAPRAWCZE to może kogoś zainteresuje,że produkowano też w nich wiele rzeczy.O tych ściśle kolejowych nie będę pisać - to temat na inne portale ale kilka ciekawostek może zaciekawić.W 1958 wyprodukowano kilkadziesiąt autobusów. Gołe podwozia z silnikiem Leyland pochodziły z Anglii,a w ZNTK budowano całe karoserie z wyposażeniem wykorzystując częsci z wagonów.Autobusy trafiły do PKS w centralnej Polsce.Zauważcie że kierownice miały z prawej strony.Ponieważ zimy kiedyś były że ho ho a śniegu było równo z dachem wyprodukowano w ZNTK pługi z wykorzystaniem silników odrzutowych z samolotów bojowych MIG.Działały rewelacyjnie ale zużywały "cysternę" paliwa na kilometr.Właściwie wyprodukowano też od zera dawne 800 voltowe "modraki" EW-90,EW-91,EW-92 - jak wiadomo budowano je z otrzymanych w ramach odszkodowania wojennego spalonych wagonów berlińskiego S-bahnu.Jak widać sporo trzeba było do nich dołożyć, żeby można było pojechać z Gdańska do Gdyni.
Zoppoter - Pon Sty 09, 2006 11:48 pm
Temat postu: Re: Jeszcze trochę
stanalex napisał/a:
Właściwie wyprodukowano też od zera dawne 800 voltowe "modraki" EW-90,EW-91,EW-92 - jak wiadomo budowano je z otrzymanych w ramach odszkodowania wojennego spalonych wagonów berlińskiego S-bahnu.Jak widać sporo trzeba było do nich dołożyć, żeby można było pojechać z Gdańska do Gdyni.


Bez przesady. Viertelzugi serii 165, 166 i 167 (pózniej na PKP odpowiednio EW90, EW92 i EW91) Trafiły do Gdańska w zupełnie znosnym stanie. Nie w ramach "odszkodowań" (Bierut zrzekł sie odszkodowań wojennych) tylko po prostu zostały po wschodniej stronie frontu w warsztatach napraeczych w Lauban (obecnie Lubań) w Sudetach. Spora część z nich "trafiła" do Zwiazku Swoeickiego, a troche zostało i dzieki staranom prof. Podoskiego nie zostały pozbawione napędu (jak planowały władze PKP), tylko kompletne trafiły do Gdańska. Ich "budowa" ograniczyła się do zmiany sposobu zasilania - zamiast "trzeciej szyny" zastosowano siec napowietrzną. No i oczywiscie przemalowano te wagony. z barw berlińskich (kremowo-czerwonych) na pekapowskie żółto-granatowe. Działo sie to pod koniec lat 40-ych.

Przedstawiony na zdjęciu wagon zapewne jest w traqkcie jakiegoś generalnego remontu, albo jeast to rzedczywiście jakis pojedynczy spalony egzemplarz. Ale nawet jeśli tak, to byłby to wyjątek od reguły.

danziger - Wto Sty 10, 2006 12:13 am
Temat postu: Re: Jeszcze trochę
Zoppoter napisał/a:
No i oczywiscie przemalowano te wagony. z barw berlińskich (kremowo-czerwonych) na pekapowskie żółto-granatowe. Działo sie to pod koniec lat 40-ych.

Gdzieś czytałem/słyszałem, że pierwotnie kolejka była niebiesko - biała, a nie nibiesko - żółta?

Zoppoter - Wto Sty 10, 2006 7:21 am
Temat postu: Re: Jeszcze trochę
danziger napisał/a:
Zoppoter napisał/a:
No i oczywiscie przemalowano te wagony. z barw berlińskich (kremowo-czerwonych) na pekapowskie żółto-granatowe. Działo sie to pod koniec lat 40-ych.

Gdzieś czytałem/słyszałem, że pierwotnie kolejka była niebiesko - biała, a nie nibiesko - żółta?


Niebiesko-kremowa, ale krótko. Nie chciałem przeasadzać ze szczegółami.

stanalex - Wto Sty 10, 2006 12:52 pm
Temat postu: Nie zaprzeczam,nie potwierdzam
Nie ukrywam,że z uwagi na charakter tematu informacje przekazuję w sposób popularno-uproszczony.Ale juz grzebię w kartonach ,żeby odnależć zdjęcie kilkunastu "pojedynczych przypadków" stojących w ZNTK na torze wzdłuż parkanu od strony ul.Przetocznej.Zgadzam się, że były to ostatnie i znajdujące się w najgorszym stanie - nie umniejsza to wkładu byłych pracowników ZNTK w uruchomienie gdańskich kolei podmiejskich.Pozdrawiam.
stanalex - Sro Sty 11, 2006 1:58 pm
Temat postu: Są różne zdania...
W międzyczasie. Za książką "50 lat elektryfikacji PKP",Praca zbiorowaWydawnictwa Komunikacji i Łączności. Skan z wydawnictwa "75 lat Północnego Okręgu Kolei Państwowych"
Zoppoter - Sro Sty 11, 2006 2:51 pm
Temat postu: Re: Są różne zdania...
stanalex napisał/a:
W międzyczasie. Za książką "50 lat elektryfikacji PKP",Praca zbiorowaWydawnictwa Komunikacji i Łączności. Skan z wydawnictwa "75 lat Północnego Okręgu Kolei Państwowych"


dane podawane przez "Świat Kolei" są nieco inne. Takie jak napisałem powyżej.

Szczerze mówiąc bardziej wierze obszernemu artykułowi we wspólczesnym specjalistycznym czasopiśmie, popartemu wieloma źdrółami niż krótkiej notce w książce wydanej w latach komuny. Zresztą, róznica w tych opiniach nie jest aż taka wielka.

tadter - Sob Sty 21, 2006 8:29 pm

A wiecie jak nazywano Kiosk Ruchu, ktory widac w dali na zdjeciu zegara ZNTK??
"U Karolaka" oczywiscie. I ja go znalem i u niego takze kupowalem.

PLASER - Wto Sty 31, 2006 6:56 pm

Mikołaj napisał/a:
za to jak spojrzeć na mapę z 1940 r. - tam był spory dworzec!
co dziwne na innej mapie z początku 20-tych jeszcze go nie ma... ale to moze kwestia niedokładnej mapy


Powinien być juz na mapie z 1920 roku - budowę zakładów naprawczych rozpoczęto w 1912 roku (od razu jak przerzucono na Przeróbkę tory).

A na mapce z 1940 roku jest kilka fajnych motywów:



0 - brak torów tramwajowych na Stogi.
1 - bocznica do Martwej Wisły (krzyżowanie z tramwajami w jednym poziomie, ale juz poza mapą, ciekawe jaki przebieg miała ta bocznica - według moich danych dochodziła do tartaku przed ulicą Tamka, a w drugą stronę do Stoczni przed wantówką)
2 - jakiś dziwny tor wyciągowy - w tym miejscu była m.in. lokomotywownia
3 - lokomotywownia portowa? Czy to w ogóle nie jest budynek :) A przy okazji mapka ta obala mit że tory kolejowe szły wzdłuż Wisły (pomiędzy mostem Siennickim a kolejowym)
4 - mój ulubiony ciąg bocznicowy - tam tory zmieniały położenie co kilkanaście lat - można prosić większy fragment tej części Gdańska?

Pozdrawiam
PLASER
www.drezyny.pl

stanalex - Wto Sty 31, 2006 11:27 pm
Temat postu: Ale cwaniaki
Budowę zakładów może rozpoczęto w 1912 roku ale aby oszukać ówczesny I Urząd Skarbowy :hiihihi: i odliczyć sobie od podatku na niektórych budynkach wykuto rok oddania do użytku 1911.
wodnik88 - Sro Lut 01, 2006 9:16 am

Cytat:
można prosić większy fragment tej części Gdańska?


--> http://www.forum.dawnygda...tion=file&id=30

stanalex - Sob Lut 04, 2006 11:02 am
Temat postu: Obrazki z przeszłości
Takie zabytki techniki ZNTK /do ostatnich swoich dni w pełni sprawne/też niestety trafiły na złom.Dzwig portalowy Karl Bohm Berlin 1920 i obrotnica,niezbędna gdy jeszcze naprawiano parowozy.W tle komin,jeszcze w pełnym wymiarze.
Paramedic - Nie Lut 05, 2006 11:43 pm

Pamiętam ten dźwig z ZNTK... Zawsze stał i mnie zadziwial jego ogrom mimo, iż wysoki nie był... No ale ktoś zdecydował o likwidacji dla jednych czegoś bezcennego dla innych sterty dochodowego złomu... Szkoda... :II
stanalex - Pon Lut 13, 2006 10:19 pm
Temat postu: Wietrzenie archiwum-dalszy ciąg
Nawiązujac do wcześniej opublikowanego protokołu przekazania zakładu z 1945 roku - kilka zdjęć z tego okresu."Rozstrzelana" wieża ciśnień,hala naprawy parowozów/potem taboru elektrycznego/i fragment hali napraw wagonów.
Sabaoth - Pon Lut 13, 2006 10:23 pm

A co to jest obok wieży ciśnień?
stanalex - Pon Lut 13, 2006 10:33 pm
Temat postu: Lohntute
W takich kopertach pracownicy niemieckich kolei odbierali swoje wypłaty.prawdopodobnie dla innych branż były podobne,bo Brunon Zwarra w swojej książce wspomniał,ze też otrzymywał wypłaty w charakterystycznej jasnobrązowej kopercie z obowiązkowym obrazkiem BHP, jak to powiedzielibysmy dzisiaj.A kolejorzem nie był.Może ktoś napisze więcej o "lohntutkach".
stanalex - Pon Lut 13, 2006 11:03 pm
Temat postu: Obok wieży
Obok wieży ciśnień stoi, można by rzec, megaodkurzacz.Do tej wieży na górę docierał rurociąg, którym przez potężną dmuchawę, wciagane były trociny z pobliskich stolarni.Widocznymi niżej klapami mozne je było wydobyć i przewieźć np. do pobliskiej kotłowni.Na zdjęciu widać trociniak a na drugim,zrobionym z komina kotłowni- całość.
stanalex - Pon Lut 13, 2006 11:19 pm
Temat postu: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
Ok 1998 roku,po prawie trzydziestu latach trafił znów do ZNTK mocno zdewastowany EW-90.Miał być odbudowany i udostępniony muzeum /Kościerzyna?/.Zabrakło chyba kasy i zainteresowanych hobbystów.Czy wiecie co się z nim potem stało?Na złom nie poszedł, bo już wszyscy traktowali go jako zabytek.Ja niestety, jak wielu, musiałem wtedy rozstać sie z upadajacym zakładem.
PLASER - Wto Lut 14, 2006 12:20 am
Temat postu: Re: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
stanalex napisał/a:
Miał być odbudowany i udostępniony muzeum /Kościerzyna?/.


i chyba tam trafił, bo taki sam jest w Kościerzynie od kilku lat.

Pozdrawiam
PLASER

Zoppoter - Wto Lut 14, 2006 8:10 am
Temat postu: Re: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
PLASER napisał/a:
stanalex napisał/a:
Miał być odbudowany i udostępniony muzeum /Kościerzyna?/.


i chyba tam trafił, bo taki sam jest w Kościerzynie od kilku lat.

Pozdrawiam
PLASER


O ile wiem, to jest dokładnie ten sam. Stoi w Kościerzynie. Został tylko odmalowany od zewnątrz, zreszta w nieprawidłowy sposób. Drzwi ma całe żółte, a powienien mieć żółto-granatowe tak jak cały wagon. Nowa farba zdążyła już wyblaknąć i się złuszczyć. Wnętrza ani części technicznej w ogóle nie ruszono.

Zwazywszy na to, w jakim kraju żyjemy, powinnismy być szcżęśliwi, że ten Viertelzug przynajmniej w takim stanie wciąż istnieje...

PLASER - Wto Lut 14, 2006 10:41 am
Temat postu: Re: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
Zoppoter napisał/a:
Wnętrza ani części technicznej w ogóle nie ruszono.


Ale z Niemiec przyjechały do nas jakieś elementy wyposazenia wnętrza. Czy zamontowane - nie wiem.

Pozdrwiam
PLASER

Zoppoter - Wto Lut 14, 2006 6:58 pm
Temat postu: Re: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
PLASER napisał/a:
Ale z Niemiec przyjechały do nas jakieś elementy wyposazenia wnętrza. Czy zamontowane - nie wiem.

Pozdrwiam
PLASER


Słyszałem o takich projektach, ale czy rzeczwyiscie przyjechały? W każdym razie do sierpnia 2005 niczego w srodku nie zamontowano.

PLASER - Wto Lut 14, 2006 9:23 pm
Temat postu: Re: Dla Zoppotera i miłośników Viertelzugów
Zoppoter napisał/a:

Słyszałem o takich projektach, ale czy rzeczwyiscie przyjechały?


Fizycznie do Kościerzyny dotarły.

Pozdrawiam
PLASER

stanalex - Wto Lut 14, 2006 9:35 pm
Temat postu: Dobre i to
Faktycznie, widziałem bidną EW90 w Kościerzynie.Do jej odbudowy do pierwotnego stanu trzeba byłoby faktycznie pomocy z zewnatrz.Przypominam sobie jak ZNTK chlubiło się "modernizacją" tych jednostek.O ile wypłukanym mózgiem kojarzę- siedzenia z dębowych,lakierowanych listewek z bajeranckim uchwytem wymieniono na pokrytą skayem gąbkę.Wiele tych dębowych ławek trafiło na pracownicze działki ,część do zakładowego ośrodka w Gołubiu Kaszubskim/gdzie parę można zobaczyć jeszcze dziś-choć pomalowano je zieloną farbą/.Z drzwi zniknęły mosiężne zaokraglone "klamki",zlikwidowano pochyły próg biegnący wzdłuż całego wagonu wykorzystywany przez odważnych do jazdy w tłoku - zostały tylko progi pod drzwiami,zlikwidowano stylowe półki bagażowe nad siedzeniami, i chyba wymieniono oswietlenie na jarzeniówki.Czy tak jak przed modernizacją drzwi trzeba było otwierać ręcznie - zamykały się same, czy już tak jak w EN-kach chodziły w "tewte i wewte" nie pamietam.Najoryginalniej wyglądały te w DDR-owskim Berlinie.Im dębina nie przeszkadzała.U nas z tym skajem i gąbką były tylko kłopoty,wielkim sukcesem jawił się powrót w EN do twardych epoksydowych czerwonych ław.Pozdrawiam.
stanalex - Wto Lut 14, 2006 10:42 pm
Temat postu: A w Warszawie?
Wydaje mi się,że zaraz po wycofaniu 800V zespołów trakcyjnych z Gdańska jeden z nich w komplecie miał być eksponowany w Muzeum Kolejnictwa w Warszawie.Byłem tam bardzo dawno i już sam nie pamiętam: jest czy go nie ma?Trochę przerobiono na rózne pogotowia trakcyjne,wagony gospodarcze,magazyny na kołach i bez kół.Ten na zdjęciach zaliczył też jakąś gospodarczą służbę zastępczą - na podłogach było sporo rozsypanego cementu.
PLASER - Wto Lut 14, 2006 11:07 pm
Temat postu: Re: A w Warszawie?
stanalex napisał/a:
jest czy go nie ma?


Nie ma :(

Pozdrawiam
PLASER

Zoppoter - Sro Lut 15, 2006 8:36 am
Temat postu: Re: A w Warszawie?
stanalex napisał/a:
Trochę przerobiono na rózne pogotowia trakcyjne,wagony gospodarcze,magazyny na kołach i bez kół.Ten na zdjęciach zaliczył też jakąś gospodarczą służbę zastępczą - na podłogach było sporo rozsypanego cementu.


No owszem, sa nawet bodaj trzy (?) takie zestawy w Trójmieście. Zrobione z tych nowszych "olimpijskich" EW91 i EW92 (ex 177 i 176). Są jeszcze bardziej spaskudzone niż ten zestaw w Kościerzynie: mają standardowe bufory, pozmieniane wózki, zaspawane blacha otwory drzwiowe i okienne, niektóre okna z innych wagonów. Obraz nędzy i rozpaczy.

stanalex - Czw Lut 16, 2006 12:27 am

Niestety zostaną nam tylko wspomnienia i zdjęcia :cry: .Nie wierzę, by podobnie jak odbudowany tramwaj, wyruszył kiedyś na trasę choć jeden dwuczłon EW.Teoretycznie mozna by go przystosować do wózków z silnikami na 3kV :hmmm: , wcisnąć armaturę z EN ale musiałby się pojawić jakis nawiedzony milioner :co_jest: . Można byłoby go ciągać lokomotywą spalinową - jak te warsztatowe,ale najpierw trzeba by porządnie zrekonstruować wnętrze.Kiedyś zdemontowane, mosiężne klamki i półki leżały przez lata w ZNTK, ale gdy odkryto złomowe Klondike nie znajdzie się nawet jednego mosiężnego wkręta z siedzenia :???: .

Na pocieszenie poczciwa EN-57 w różnych "skinach" z ZNTK.Pozdrowienia z Przeróbki.

Paramedic - Pią Lut 17, 2006 9:38 pm

Chodziłem jako uczeń do SP.nr.61... Widok jadącego skladu osobowego (typu SKM) przez Przeróbkę to było coś... Jak byłem mały zawsze zastanawiałem się gdzie jest tam stacja osobowa... Dopiero później dowiedziałem się, ze te składy jechały albo wracały z naprawy w ZNTK... Miłe wspomnienia... :wink:
PLASER - Sob Lut 18, 2006 9:39 am

Paramedic napisał/a:
Dopiero później dowiedziałem się, ze te składy jechały albo wracały z naprawy w ZNTK... Miłe wspomnienia... :wink:


Niekoniecznie, w latach 80-tych jeździła planowo służbowa jednostka z Gdańska Głównego na Kanał Kaszubski.

Pozdrawiam
PLASER

stanalex - Sob Lut 18, 2006 6:38 pm

PLASER ma rację.A jeszcze wcześniej, gdy w ZNTK pracowało ponad 3000 ludzi. w latach pięćdziesiatych i sześćdziesiatych, było tych pociagów więcej.Ok. 5.00 z Gdańska Głównego ruszał pociąg: lokomotywa parowa,dwa-trzy wagony "boczniaki" właśnie do Gdańsk - Kanał Kaszubski.Ok. 14.30 taki sam skład jechał w odwrotną stronę.Na "przystanku" przy przejeździe na końcu ul.Siennickiej czekał na niego tłum pracowników w obowiązkowych wtedy mundurach kolejowych.Podróż przez Olszynkę,Orunię trwała znacznie dłużej niż jazda tramwajem, ale po pierwsze dla kolejarzy była darmowa, po drugie była idealną okazją zeby zagrać w baśkę albo w tysiąca a często "obalić" połóweczkę :P .Ok 18.00 tę sama trasę przebywała jednowagonowa motorowa SM.Wtedy jeszcze ta linia nie była zelektryfikowana.EZT i elektrowozy dociągały do ZNTK lokomotywy parowe.Trzeba było do tego używać specjalnego wagonu pośredniego: z jednej strony miał normalne zderzaki i sprzęg śrubowy,z drugiej- sprzęg Scharfenberga, jakim łączone są elektryczne zespoły trakcyjne.
I ciekawostka historyczno-gdańska: Odlewnia ZNTK na codzień masowo wykonywała odlewy żeliwne/wstawki hamulcowe,ciężary naciagowe do sieci trakcyjnych/,aluminiowe uchwyty,wieszaki itd.Ale od czasu do czasu trafiały się zamówienia specjalne.
W latach 90-tych,gdy juz produkcja zamierał, nadeszło ambitne zamówienie.Należało wykonać wg historycznego wzoru ozdobne elementy słupów podpierajacych dach nowego peronu na dworcu Gdańsk Główny.I udało się! :co_jest: Do tego stopnia, że nawet niektórzy gdańszczanie sądzą,że na dworcu od 100 lat układ peronów się nie zmienił! :hmmm:Pozdrawiam.

PLASER - Sob Lut 18, 2006 9:00 pm

stanalex napisał/a:
PLASER ma rację.A jeszcze wcześniej, gdy w ZNTK pracowało ponad 3000 ludzi. w latach pięćdziesiatych i sześćdziesiatych, było tych pociagów więcej.


W końcówce 40-tych też :)

Gdańsk Główny__5.50_13.48_17.14
Kanał Kasz. Port _6.30_14.37_18.34
Kanał Kasz. Port _7.38_15.40_19.20
Gdańsk Główny__8.19_16.20_20.00

Rozkład obowiązywał od 15.05.1949
Rozkłady z lat 47-48 przejazd dłuższy o 8-10 minut.

stanalex napisał/a:

Ok 18.00 tę sama trasę przebywała jednowagonowa motorowa SM.


Znaczy SM (domyślnie SM41, bo one tu urzędowały, ale SM42 pewnie też się trafiały, choć raczej później) z wagonem, czy SN61? :)

stanalex napisał/a:

EZT i elektrowozy dociągały do ZNTK lokomotywy parowe.Trzeba było do tego używać specjalnego wagonu pośredniego


Oczywiście przejściówka tylko w przypadku ezt :)

Szkoda że nie ma fotek z tamtych lat...

Pozdrawiam
PLASER

stanalex - Sob Lut 18, 2006 10:30 pm

Tylko trzy razy jechałem tamtą trasą.Za pierwszym razem ,z ojcem, było to na początku lat pięćdziesiatych.Na 100% był to tzw. towos, czyli wagon towarowy przystosowany do przewozu osób, miał barierki w przesuwnych drzwiach.PLASERZE czy jest coś na ten temat w rozkładzie?
stanalex - Sob Lut 18, 2006 11:40 pm
Temat postu: Co jeździło?
Co jeździło?Tabor spalinowy to absolutnie nie moja specjalność .Przed SN-61 było to coś starszego, podobnego.Chyba miał od czoła trzy okna.Było coś takiego? Potem bywała to zielona,manewrowa SM z wagonem.
Na stronie skansenu w Pyskowicach też eksponowana jest "ich" EW-90. Wyobrażam sobie tekst Zoppotera, gdy ją zobaczył.Bez Nervosolu się nie obeszło.

PLASER - Sob Lut 18, 2006 11:48 pm

stanalex napisał/a:
Tylko trzy razy jechałem tamtą trasą.Za pierwszym razem ,z ojcem, było to na początku lat pięćdziesiatych.Na 100% był to tzw. towos, czyli wagon towarowy przystosowany do przewozu osób, miał barierki w przesuwnych drzwiach.PLASERZE czy jest coś na ten temat w rozkładzie?


O zestawieniu składów nic nie ma, ale że to były pociągi słuzbowe to mogło tam się znaleźć wszystko.
A co do towosa - tak dawniej mówiło się na pociągi towarowo-pasażerskie. A wagony - w latach 50-tych było sporo wagonów pasażerskich przebudowanych z krytych towarowych, ale wejścia miały z krańców (na ogół przez pomost), może to był brankard (wagon w którym jeździła obsługa pociągu towarowego) lub wagon do przewozu wojska. Rozumiem że te barierki były z boku i drzwi suwane?

A co do lat 47 i 48 to ranny pociąg zaczynał bieg w Gdyni, a popołudniowy kończył w Chyloni, w 1949 relację przedłużono do Wejherowa (ranny na Przeróbkę i popołudniowy z Przeróbki).

Pozdrawiam
PLASER

Zoppoter - Nie Lut 19, 2006 10:27 am
Temat postu: Re: Co jeździło?
stanalex napisał/a:
Co jeździło?Tabor spalinowy to absolutnie nie moja specjalność .Przed SN-61 było to coś starszego, podobnego.Chyba miał od czoła trzy okna.Było coś takiego?


SN-52. Stoi taki w Kościerzynie, z tym, ze po modyfikacji ścian czołowych: ma po dwie szyby. Wcześniej środkowa szyba należała do drzwi, które polikwidowano.

stanalex napisał/a:

Na stronie skansenu w Pyskowicach też eksponowana jest "ich" EW-90. Wyobrażam sobie tekst Zoppotera, gdy ją zobaczył.Bez Nervosolu się nie obeszło.


Rozumiem, ze stan nieco odbiega od oryginału...?

stanalex - Nie Lut 19, 2006 6:24 pm

Wszystko gra, to był SN-52.A ten wagon to był zwykły dwuosiowy towarowy kryty,jakim wożono wojsko.Wewnątrz miał drewniane ławy a w rozsuniętych bocznych drzwiach metalową barierę.Strasznie się bałem, szczególnie gdy przejeżdżaliśmy przez most nad Martwą Wisłą.Być może był to jakiś pociąg okazjonalny, bo tłok był niesamowity.Naście lat temu z okazji jakiejś uroczystości na Westerplatte też uruchomiono pociąg osobowy, który dojechał do tego miejsca.Co do wyglądu tego EW -eeech. Pozdrawiam,dziękuje za wyjaśnienia.
PLASER - Nie Lut 19, 2006 10:04 pm

stanalex napisał/a:
Naście lat temu z okazji jakiejś uroczystości na Westerplatte też uruchomiono pociąg osobowy, który dojechał do tego miejsca.


Z okazji wizyty Jana Pawła II na Westerplatte (12.06.1987) oraz chyba również kiedyś z okazji rozpoczęcia roku szkolnego przez szkoły średnie (86 lub 87).

Ale to pociągi dojeżdżały na samo Wtte.

Pozdrawiam
PLASER

Zoppoter - Pon Lut 20, 2006 8:31 am

stanalex napisał/a:
Co do wyglądu tego EW -eeech. .


Myślałem, że będzie gorzej. Ten Viertelzug wciąż ma większość oryginalnych drzwi i nawet oryginalną skrzynkę na tablice kierunkowe. Ten w Kościerzynie nie jest w duzo lepszym stanie, tyle, że ma malowanie bardziej podobne do okresu służby na SKM...

DarioB - Sob Sie 19, 2006 8:26 pm

Mała dokumentacja fotograficzna z dzisiejszego spaceru po terenie ZNTK --> Fotki

Przy okazji namierzyłem chyba jakiś stary napis, jednakże ciężko go zdekodować. Moze ktoś z was posiada jakieś starsze zdjęcie belki pomiarowej (czy jak sie tam ona nazywa) z wieży ciśnień

Gdanszczanin - Nie Sie 20, 2006 9:01 am

Czy nie jest tam napisane po prostu : "Stan wody"
Paramedic - Nie Sie 20, 2006 10:49 am

Zakład niestety popada w ruinę... Jest coraz więcej budynków, które już niedługo dostaną status „Do rozbiórki”.
Wiele części zakładu zajmują różne spółki (Jest ich podobno koło 40 – tak mówił jeden z byłych pracowników, którego spotkaliśmy).
Naprawa wagonów i elektrowozów odbywa się już tylko w jednej hali.

Kilka kolorowych i czarno-białych zdjęć...

parker - Nie Sie 20, 2006 1:11 pm

A właściwie dlaczego ZNTK przestało działać? przecież koleje nie zniknęły... :hmmm:

I czy ktoś wie, jakie są plany na tę lokalizację?

a teraz remontuje się np. jachty...

Paramedic - Nie Sie 20, 2006 1:17 pm

Ale ZNTK ciągle walczy... :hiihihi:
Zdjęcie zrobiłem w zeszłym roku w zimie: TABLICA PROPAGANDOWA W ZNTK

Corzano - Nie Sie 20, 2006 1:45 pm

parker napisał/a:
a teraz remontuje się np. jachty...

To jest jacht?

parker - Nie Sie 20, 2006 1:53 pm

oj, prawie jacht :) słowo "statek" mi nie pasowało :)
Zoppoter - Nie Sie 20, 2006 1:59 pm

parker napisał/a:
przecież koleje nie zniknęły... :hmmm:



Całkiem jeszcze nie, ale w powaznym stopniu zniknęły.

Poza tym w tej branzy też jest teraz konkurencja. Kilka ZNTK w Polsce potrafiło uatrakcyjnić ofertę, sprywatyzować się i teraz nie tylko łatwiej zdobywaja zlecenia na naprawy a;e niektóre nawet produkują tabor własnego projektu - na przykład PESA w Bydgoszczy, producent szynowbusów, zakład gruntownie przebudowujący wagony i ciężkie lokomotywy to dawny bydgoski ZNTK... ZNTK w Ostrowiu Wielkopolskim przebudowuje całe serie wagonów osobowych i remontuje tabor zabytkowy. ZNTK w Nowym Sączu zbudowało pokazane na TRAKO jednostki elektryczne dla warsza=wskiej SKM. Trójmiejska SKM z kolei zleca remonty i modernizacje w ZNTK w MInsku Mazoweckim...

ZNTK w Gdańsku woli chyba czekać na kolejne wsparcie z naszych podatków i na zlecenia z rozdzielnika. Tudziez roztkliwiac się nad swoim losem i wspomnieniami o dawnej świetnosci. I stawiac krzyże z orzełkami i znaczkami Solidarności.

No i wygląda tak jak wygląda.

Corzano - Nie Sie 20, 2006 2:42 pm

Wygląda na kuter lux. :wink: Może i być jachtem. Nie wiem i dlatego pytam.
Zdzislaw - Nie Sie 20, 2006 4:01 pm
Temat postu: Re: Dobre i to
stanalex napisał/a:
Faktycznie, widziałem bidną EW90 w Kościerzynie.Do jej odbudowy do pierwotnego stanu trzeba byłoby faktycznie pomocy z zewnatrz.Przypominam sobie jak ZNTK chlubiło się "modernizacją" tych jednostek.O ile wypłukanym mózgiem kojarzę- siedzenia z dębowych,lakierowanych listewek z bajeranckim uchwytem wymieniono na pokrytą skayem gąbkę.Wiele tych dębowych ławek trafiło na pracownicze działki ,część do zakładowego ośrodka w Gołubiu Kaszubskim/gdzie parę można zobaczyć jeszcze dziś-choć pomalowano je zieloną farbą/.Z drzwi zniknęły mosiężne zaokraglone "klamki",zlikwidowano pochyły próg biegnący wzdłuż całego wagonu wykorzystywany przez odważnych do jazdy w tłoku - zostały tylko progi pod drzwiami,zlikwidowano stylowe półki bagażowe nad siedzeniami, i chyba wymieniono oswietlenie na jarzeniówki.Czy tak jak przed modernizacją drzwi trzeba było otwierać ręcznie - zamykały się same, czy już tak jak w EN-kach chodziły w "tewte i wewte" nie pamietam.Najoryginalniej wyglądały te w DDR-owskim Berlinie.Im dębina nie przeszkadzała.U nas z tym skajem i gąbką były tylko kłopoty,wielkim sukcesem jawił się powrót w EN do twardych epoksydowych czerwonych ław.Pozdrawiam.

Wysliłem mózgownice i pozwalam sobie na klika zdań w "temacie".
Siedzenia z jakierowanych listewek znikały systematycznie w początku lat siedemdziesiątych. Od 1970 jeżdzilem "KOLEJKĄ" (nikt moim zdanie nie mówił o "modrak") codziennie do Conradinum i doskonale pamietam, iż w tym czasie jeszcze ławki były drewniane, ale w trakcie "mej szkoły" zaczęly sie pojawiać te kryte skajem. Pamietam również, iż w tym samym mniej wiecej czasie zaczęto modernizować sposób zamykania drzwi w kolejce. Znikać zaczęły tzw. klamówki, tj składy wyposażone w charakterystyczne mosiężne klamki. Tak długo jak były te klamki, to drzwi były zamykane automatycznie, ale otwierane były ręcznie. Często w "klamówkach" robiło sie tzw. przeplatanke, tj bieglo sie wraz z ruszającycm pociągiem, trzymając klamkę i wskakiwało sie po zrobieniu specyficznych "pląsów" (przeplatanki) na peronie, przed jego koncem na próg istniejący przy drzwiach. Głupota to byla i juz, ale cóż....
W tym samym również czasie rozpoczęto wymianę oświetlenia tj. z wagonów poznikały eleganckie mleczne i okragłe klosze, które zastapiono lampami jarzeniowymi. Tego już nie jestem pewien w 100%, ale wydaje mi sie ze te okrągłę klosze były mocowane nie na środku wagonu (na suficie) ale po jego bokach na łuku pomiędzy ściana wagonu a sufitem...

parker - Nie Sie 20, 2006 4:21 pm

Corzano napisał/a:
Wygląda na kuter lux. :wink: Może i być jachtem. Nie wiem i dlatego pytam.


Ja też nie wiem. Łódka jaka jest, każdy widzi :D

Zoppoter napisał/a:
ZNTK w Gdańsku woli chyba czekać na kolejne wsparcie z naszych podatków i na zlecenia z rozdzielnika. Tudziez roztkliwiac się nad swoim losem i wspomnieniami o dawnej świetnosci. I stawiac krzyże z orzełkami i znaczkami Solidarności.

No i wygląda tak jak wygląda.


No właśnie - wrzuciłam w gógla "zntk" i mi znalazło tamte inne przez ciebie wymienione... więc jednak można działać dalej. To nasze zwiedzanie niszczejących terenów zawsze wyzwala złość na to, że nikt nie potrafi utrzymać takiego zakładu, który wygląda na taki, który chciałoby się mieć w mieście. Tam nawet kotłownia jest zbudowana porządnie i estetycznie. Chciałabym potrafić a nie tylko patrzeć bezsilnie na kolejne ruiny :(

Rumcajs - Nie Sie 20, 2006 10:15 pm

parker napisał/a:
Corzano napisał/a:
Wygląda na kuter lux. :wink: Może i być jachtem. Nie wiem i dlatego pytam.


Ja też nie wiem. Łódka jaka jest, każdy widzi :D



Trochę to OT, ale co tam.

Wg definicji będzie jachtem motorowym, jeśli będzie używana w celach rekreacyjnych, a jeśli będzie używana do zarobku to stanie się statkiem :)

Zdzislaw - Nie Sie 20, 2006 11:19 pm

Rumcajs napisał/a:
parker napisał/a:
Corzano napisał/a:
Wygląda na kuter lux. :wink: Może i być jachtem. Nie wiem i dlatego pytam.


Ja też nie wiem. Łódka jaka jest, każdy widzi :D



Trochę to OT, ale co tam.

Wg definicji będzie jachtem motorowym, jeśli będzie używana w celach rekreacyjnych, a jeśli będzie używana do zarobku to stanie się statkiem :)


Niekoniecznie....
Zawsze będzie przede wszystkiem "statkiem", jesli będzie uzywany rekreacyjnie będzie też będzie statkiem (vide Kodeks morski, albo [dla śródlądowych] Ustawa o żegludze śródlądowej). Jesli jest tylko do sportu lub rekreacjii to ma taki dodatek w nazwie....
:OO

Corzano - Pon Sie 21, 2006 7:42 am

Rumcajs napisał/a:
Wg definicji będzie jachtem motorowym, jeśli będzie używana w celach rekreacyjnych, a jeśli będzie używana do zarobku to stanie się statkiem :)

PRS mówi o jachcie, gdy jednostki używa się do celów nie tylko rekreacyjnych, ale i sportowych, reprezentacyjnych, turystycznych i szkoleniowych.

parker - Pon Sie 21, 2006 5:13 pm

A ja myślałam, że łódka jest jachtem kiedy ma maszt z żaglem :hihi:
gargoyle dfl - Pon Sie 21, 2006 5:54 pm

toc widac,ze kuter ,ale nie widac ,ze lux
Zdzislaw - Pon Sie 21, 2006 6:41 pm

parker napisał/a:
A ja myślałam, że łódka jest jachtem kiedy ma maszt z żaglem :hihi:

ora et labora :OO

Corzano - Pon Sie 21, 2006 7:10 pm

gargoyle dfl napisał/a:
toc widac,ze kuter ,ale nie widac ,ze lux

Na normalnych kutrach, nie trzeba montować takich "lamerskich" zabezpieczeń przed wypadnięciem. Poza tym, jak przy tym pracować?

gargoyle dfl - Pon Sie 21, 2006 7:32 pm

Aaaa! teraz dopiero zauwazylem,a co oni mu z tylu montuja?stelaz do daszku?
stanalex - Sob Gru 30, 2006 10:48 pm
Temat postu: Pożegnanie
Przewidywane zakończenie eksploatacji taboru na napięcie 800V spowodowało koniec ich napraw w gdańskich ZNTK. Z tej okazji odbyła się uroczystość, były nagrody i okazja do zdjęć. Kiedy to dokładnie było? Na jednostce trudno odczytać datę zakończenia naprawy.Pojawiła się nowa EW a z nią nowe kłopoty.
Paramedic - Sro Lut 21, 2007 6:31 pm

Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego na Przeróbce to nie tylko historia związana z pociągami...
Ostatnio przypadkowo usłyszałem wzmiankę związaną z seryjnym mordercą Pawłem Tuchlinem - ostatnią osobą skazaną na śmierć... Bardzo mnie to zainteresowalo dlatego moje pytanie: Czy ktoś wie może o tej sprawie coś więcej?

Osobiście znalazłem info w Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Tuchlin :hmmm:

Pozdrawiam...

Hochstriess - Sro Lut 21, 2007 10:18 pm

Swego czasu glosna sprawa byla.Tuchlina nazywano wampirem.Na pewno gdzies w sieci cos o tej sprawie bedzie.Mnie sie ZNTK tylko z Tuchlinem kojarzy, nie z pociagami.
tobocian - Sro Lut 21, 2007 11:48 pm

Furya napisał/a:
Swego czasu glosna sprawa byla.Tuchlina nazywano wampirem.Na pewno gdzies w sieci cos o tej sprawie bedzie.Mnie sie ZNTK tylko z Tuchlinem kojarzy, nie z pociagami.

No to furya toś ty normalnie wampirowa chyba... :uuaaa:

stanalex - Czw Lut 22, 2007 10:37 pm
Temat postu: Wątek kryminalno-kolejowy
O sprawie Tuchlina - chyba bardziej "skorpiona" niż "wampira" przez dłuzszy czas pisał w odcinkach dokładnie ówczesny "Głos Wybrzeża" .Potem dziennikarze Michał Pruski i ...Żukowski wydali ksiazkę gdzie dokładnie opisali sprawę.Pewnie w bibliotece gdzieś jest. Faktycznie - gdyby nie niefrasobliwość pani kadrowej w ZNTK, która "zapomniała" wpisać na listę kliku nazwisk, co najmniej trzy kobiety by żyły, bo grupa dochodzeniowa namierzyła już związek Tuchlina z ZNTK.
Hochstriess - Czw Lut 22, 2007 10:50 pm

Racja, pomieszało mi się. ;-)
stanalex - Czw Lut 22, 2007 10:53 pm
Temat postu: Dodatek
Napisałem nieściśle: namierzyli związek mordercy, używającego obuwia,jakie wtedy otrzymywali pracownicy ZNTK z tym zakładem.O tym że nazywa się Tuchlin dowiedzieli by się z wykazu, na którym zabrakło jego nazwiska.
Fasola_Gdańsk - Pią Lut 23, 2007 7:47 pm

Tuchlin przy ciele jednej z ofiar zostawil mlotek z wygrawerowanym "ZNTK", ktorym wczesniej zakatowal ta ofiare.

Tuchlin na liscie sie znalazl, tylko przez MO zostal pominiety, bo pracowal tylko przez 2 tygodnie. Moze nie tyle pominiety, a w "kolejce" do sprawdzenia odsuniety na dalekie miejsce.

Wojtazz - Sro Lis 07, 2007 2:41 pm

mam takie pytanie. Wie ktoś, jak dostać sie legalnie na teren ZNTK Gdańsk? Pytam, bo raz tam już byłem, ale wtedy to mój kolega załatwiał wejściówkę, i jakoś dzwonił do dyrektora/prezesa Zenteku, czy jakoś tak. Tylko, że ja nie mam żadnych takich "znajomości". Czy coś w tej sprawie moglibyście mi poradzić
stanalex - Sro Lis 07, 2007 8:47 pm
Temat postu: Otwarta brama
Wprawdzie w ZNTK nie pracuję od lat ale mieszkam krótki rzut beretem od bramy.I widzę że z wejsciem na teren d.ZNTK nie ma zadnego problemu.Bramka obok sklepu KOYDO jest prawie cały czas otwarta z czego korzystają konsumenci piwa, bo na teren firmy Straż Miejska nie wchodzi.Na terenie d.ZNTK działa kilkadziesiąt firm m.in ogólnodostępne warsztaty naprawy samochodów.Ja kilkakrotnie obszedłem i objechałem rowerem teren, który kiedyś zwiedzałem za pieniądze codziennie od 6.00 do 14.00. A zatem śmiało naprzód.
tadter - Nie Lis 18, 2007 12:55 am

Hej. Z tego co wiem to Tuchlina znalezli "po mlotku".
Takie sprawozdanie czytalem kiedys w polskiej - rezimowej prasie.

tobocian - Wto Lis 20, 2007 12:10 pm
Temat postu: Wejście na ZNTK
Tak jak napisał stanalex wejść śmiało możesz ale radzę w dni robocze(nie soboty i niedziele) od rana do popołudnia jak jeszcze pracuje full firm,potem możesz spotkać się z dziwnymi zapytaniami :hihi: .
Macieks86 - Pią Gru 07, 2007 3:22 am

tadter napisał/a:
Hej. Z tego co wiem to Tuchlina znalezli "po mlotku".
Takie sprawozdanie czytalem kiedys w polskiej - rezimowej prasie.



Paweł Alojzy Tuchlin o kryptonimie policyjnym "Skorpion".

Warto wspomnieć, iż zespół w pewnym momencie był bardzo blisko sprawcy - na młotku znalezionym przy jednej z ofiar wybity był napis ZNTK. Sprawdzono wszystkich pracowników ZNTK, pominięto jednak Pawła Tuchlina, który pracował tam jedynie dwa tygodnie.

Został zatrzymany 31 maja 1983 roku pod pozorem kradzieży parnika i drzewa z lasu. W czasie przeszukań w jego gospodarstwie znaleziono między innymi młotek, na którego trzonku znajdowała się jeszcze krew. W toku śledztwa przyznał się do 9 zabójstw i 10 usiłowań. 6 sierpnia 1985 roku został skazany na karę śmierci. Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. Wyrok wykonano 25 maja 1987 roku w AŚ Gdańsk.

Łukasz - Pią Gru 07, 2007 3:09 pm

O sprawie Skorpiona można sobie poczytać w książce "Kto zabija człowieka. Najgłośniejsze procesy w powojennej Polsce" Bogusława Sygita.
Ponury2 - Sob Gru 08, 2007 10:51 am

Jak tam ZNTK? Zdechły już niestety? Widziałem że na terenie syf, masa różnych firm, a te stare budynki z 1912 roku niszczeją zupełnie. A konserwator co na to? Zapoznał się zainteresować nimi? :evil:
stanalex - Sob Gru 08, 2007 6:18 pm
Temat postu: Nie jest tak źle!!
Dzięki wielu firmom,którym wydzierzawiono pomieszczenia, dawne ZNTK nie wyglądają tak jak "Blaszanka",Zakłady Mięsne na Grobli Angielskiej,czy nawet liczne obszary Stoczni Gdańskiej. W jednej z hal działają Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego i Miejskiego Sp z o.o. które nadal naprawiają, choć w symbolicznej skali, tabor kolejowy.Spośród wielu ZNTK-ów w Polsce wiele przecież padło "do gruntu".Budynek dawnej dyrekcji ZNTK oraz dawna portiernia dzięki "właścicielowi Stogów" i tych obiektów - Janowi P. znanemu kiedyś w Gdańsku z drapieżnego pseudonimu, odzyskały wygląd jaki miały zaraz po wybudowaniu i stały się ozdobą Przeróbki,co widzi i podziwia kazdy przejeżdżajacy. Równeż np Drukarnia PAKIET odremontowała pięknie dawny warsztat szkoły zakładowej. POLIFARB konserwuje dawne zakładowe kino i salę sportową, KOYDO - dawny zakładowy Klub "Sezam" i t d ,pewnie, że to są fragmenty smutnej całości, ale optymistyczne. Nie jest tak żle!!
Ponury2 - Sob Gru 08, 2007 6:31 pm
Temat postu: Re: Nie jest tak źle!!
stanalex napisał/a:
Budynek dawnej dyrekcji ZNTK oraz dawna portiernia dzięki "właścicielowi Stogów" i tych obiektów - Janowi P. znanemu kiedyś w Gdańsku z drapieżnego pseudonimu


Dobrze wiedzieć :II

Wojtazz - Czw Gru 13, 2007 8:27 pm
Temat postu: Re: Nie jest tak źle!!
stanalex napisał/a:
Dzięki wielu firmom, którym wydzierzawiono pomieszczenia, dawne ZNTK nie wyglądają tak jak "Blaszanka",Zakłady Mięsne na Grobli Angielskiej, czy nawet liczne obszary Stoczni Gdańskiej. W jednej z hal działają Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego i Miejskiego Sp z o.o. które nadal naprawiają, choć w symbolicznej skali, tabor kolejowy. Spośród wielu ZNTK-ów w Polsce wiele przecież padło "do gruntu".Budynek dawnej dyrekcji ZNTK oraz dawna portiernia dzięki "właścicielowi Stogów" i tych obiektów - Janowi P. znanemu kiedyś w Gdańsku z drapieżnego pseudonimu, odzyskały wygląd jaki miały zaraz po wybudowaniu i stały się ozdobą Przeróbki,co widzi i podziwia kazdy przejeżdżajacy. Równeż np Drukarnia PAKIET odremontowała pięknie dawny warsztat szkoły zakładowej. POLIFARB konserwuje dawne zakładowe kino i salę sportową, KOYDO - dawny zakładowy Klub "Sezam" i t d ,pewnie, że to są fragmenty smutnej całości, ale optymistyczne. Nie jest tak żle!!

Wiecie może jaki tam tabor naprawiają? Conieco wiem, bo raz byłem i robili lokomotywy nie tylko dla PKPeee, również i dla prywatnych przewoźników - zajmujących się przewozem towarów, ktoś ma może jakieś info co obecnie się tam modernizuje?? Proszę o kontakt na PW
A tak wogóle to dzięki.

Roman - Czw Gru 13, 2007 10:39 pm

Przegapilem wczesniejsze refleksje n/t EW90; 91 i 92 wiec wroce krotko do tego tematu. Dobrze pamietam czasy swietnosci tych jednostek i nieraz prowadzilismy je parowozami lub lokomotywami spalinowymi z ZNTK do Gdyni Grabowka. Transport odbywal sie zazwyczaj poznym wieczorem lub noca wiec trudno bylo zriobic jakakolwiek fotografie. Za "moich czasow" jednostki wyprowadzal za brame parowoz TKh100-48 (wlasnosc ZNTK) a nastepnie dopinalismy specjalny sprzeg (z jednej strony Scharfenberg z drugiej normalny, srubowy) ktory zazwyczaj na drugi dzien wracal z kolejna jednostka do naprawy. Do tych jazd kierowano najczesciej pojazdy serii Tw1; Tr203; SM30 i SM41 ktore pochodzily z MD Gdansk Zaspa. Ostatnia jednostke naprawiona w dniu 30.11.1976 (EW90-20) z Kanalu Kaszubskiego do Gdyni prowadzil moj kolega Zygmunt. Zdziwic moze fakt ze tak dlugo naprawiano te jednostki a 19 dni pozniej dokonano unifikacji napiecia. Otoz podyktowane to bylo faktem ze nawet w najwyzszych gremiach nie wierzono na 100 % ze to sie uda wiec na wszelki wypadek wolano miec w ruchu jeszcze sprawny tabor. Planowano ze jesli bylby "poslizg" to kolejny termin mozliwy bedzie w lutym 1977 r. Unifikacja sie udala w pierwszym terminie choc kosztem paru ofiar smiertelnych a rozwazana wczesniej alternatywa wykorzystania tych jednostek na trasie Ustka - Slupsk szybko poszla w zapomnienie. Juz 19.12.1976 r. wszystkie sciagniete z trasy jednostki EW90/1/2 staly na stacji Gdansk Poludniowy czakajac na swoj dalszy los....
stanalex - Nie Gru 16, 2007 7:05 pm
Temat postu: Było,było...
Z zainteresowaniem przeczytałem post Romana.Przypomniał mi nasze nocne dyżury i telefon z bramy Kanał Kaszubski: "JEST LOKOMOTYWA!!!".Szczególnie pod koniec miesiąca było to ważne, bo liczyło się do wykonania planu.A wtedy PLAN to była podstawa.Oprócz odbioru zespołów trakcyjnych lokomotywy parowe i spalinowe zabierały elektrowozy na jazdy próbne po naprawach.Wtedy linia do Przeróbki nie była zelektryfikowana więc na próby trzeba było dociągnąć elektrowóz do najbliższego "gniazdka".
Ponieważ to mój 100 post / seestrasse,Mikołaj,Sabaoth i wielu,wielu innych uśmiecha się właśnie z politowaniem :hihi: / postanowiłem wygrzebać coś z archiwum na tę okazję.Myślę że zainteresuje "śledzicieli" naszego niszowego tematu. Oto skarga do Prezydenta Gdańska z 27 kwietnia 1945r na sowieckich zołnierzy,którzy usunęli siłą Polaków próbujących uruchomić zniszczone zakłady.Zapewne było jeszcze coś do wywiezienia na wschód. O tym że skarga chyba poskutkowała, świadczy drugi dokument z lipca 1945: Do Wojennego Komendanta Goroda Gdanska: Obywatel Aleksander Bader wyznaczony zostaje kierownikiem do przejęcia "żeleznodarożnych mastierskich w Trojlie".Zdjęcie ZNTK od strony torów.Zakład Karny - dziś najliczniejsza "firma" Przeróbki już się buduje.

Grab - Nie Gru 16, 2007 10:13 pm

Zdjęcie genialne, jak to się teraz wszystko pozmieniało. Ciekawi mnie co to za budka? Jakiś budyneczek pracowników PKP?? Co do pytania o to jaki tabor przyjeżdża obecnie do ZNTKów, to są to wszelkiej maści elektrowozy PKP Cargo, dosyć często na przeglądy przyjeżdżają diesle Lotos Kolej, zdarza się też, że CTL Rail podrzuci jakiegoś loczka, od czasu do czasu przyjeżdżają jednostki SKMki na ważenie, no i raz chyba widziałem cysternę w naprawie.
stanalex - Wto Gru 25, 2007 9:57 pm

Brama ZNTK jest już stale otwarta i można wchodzić i wjeżdżać b/o.Kiedyś coś takiego było nie do pomyślenia. Bramy pilnowała SOK a system przepustek był wyjątkowo rygorystyczny - do wykonywania zdjęć upoważnione były dwie osoby a służbowy PENTACON SIX przechowywany był w szafie pancernej w dziale wojskowym.ZNTK jak wiele przedsiębiorstw wykonywały "produkcję specjalną" na potrzeby wojska.Tu nie były to wprawdzie "różniste bombki" ale wagony pralnie, kuchnie, warsztaty itd wykonywane przez adaptację towarowych wagonów krytych. Znalazłem też ciekawostkę - naprawiony przedwojenny zespół trakcyjny z węzła warszawskiego E-91 /EW-51/. Czy było ich w ZNTK więcej próbuję sie dowiedzieć / moze ktoś wie? /.Zdjęcie z przełomu lat 50-60. Pan w okularach to ówczesny dyrektor inż.Antoni Dymalski.
Roman - Wto Gru 25, 2007 11:44 pm

Zdjecia stanowia doskonaly material dokumentalny o ktory dzis trudno. Pamietam te procedury sprawdzania przepustek na bramie gdyz w maju 1971 r. odbywalem praktyki w tym ZNTK. Pracowalismy wtedy przy naprawie EW90/1/2 oraz przebudowie pierwszych EU05 ktore przystosowywano do V max 160 km/h. W przerwach chodzilismy zjesc sniadanie we wnetrzu EW91-09 (?) rozbitego w wyniku kolizji w dniu 18.06.1968 r. Stal wtedy sobie pod plotem sluzac jako magazyn czesci zapasowych. Z perspektywy czasu szkoda jednak ze nie przemycilem na zaklad jakies Smieny by porobic fotografie - staly wtedy tam rozne ciekawe rzeczy ktorych dzis prozno szukac w skansenach i muzeach kolejowych ! Z drugiej strony w tamtych latach nasluchalem sie opowiesci m.in. mojego wujka, ktory byl pierwszym komisarzem odbiorczym taboru po wojnie, wiec uwazalem ze to co sie tam znajduje to nic w porownianiu z tym co bylo kiedys. Dowiedzialem sie wtedy ze w latach 1945-53 naprawiano m.in. takie serie parowozow jak TKb100; TKi100; TKh100; Od2 i in. Ech, gdzie te czasy ?
stanalex - Wto Sty 01, 2008 3:06 pm
Temat postu: Z archiwum
Warsztaty kolejowe na Przeróbce zaprojektowano tak, że były maksymalnie samowystarczalne jeśli chodzi o produkcję części do napraw: miały własną odlewnię żeliwa,aluminium i brązu, stolarnię, tlenownię, acetylenownię, cynkownię, narzędziownię, kotłownię, ujęcie wody z wieżą cisnień, szkołę zakładową i osiedle dla pracowników. Wszystko to widać na planie z 1911 roku, choć nie jest to projekt, bo budowę zaczęto przecież kilka lat wczesniej.Jeśli Grass pisze o fakcie historycznym to już w 1909 zdązyły się poważnie spalić / przy gaszeniu wykazał się przecież Wranka-Koljaiczek /. Może spaliła sie remiza strażacka :II bo potem przez lata była taka tymczasowa.
stanalex - Sro Kwi 16, 2008 8:31 pm
Temat postu: Ślady parowozów
Myśląc o licznych fanach parowozów ucieszyłem się, gdy znalazłem kilka zdjęć z parowozowej przeszłości Warsztatów Głównych i późniejszych ZNTK. Zdjęcie Tr 203 opisano wprawdzie:" Parowóz naprawiony w ZNTK Gdańsk" ale na kabinie można przeczytać, że w ZNTK Oleśnica.Zdjęcie jednak zrobiono w Gdańsku. Pan w kapeluszu, to inż. Gabriel Milewski - Dyrektor Zakładów w latach pięćdziesiatych ub.w. Kranik do tankowania parowozów wodą niestety musiałem niekorzystnie przyciąć, część zdjęcia skonsumowała "mysza" :hihi: Charakterystyczny budynek to zakładowa lokomotywownia w pracowniczym slangu - zapalarnia. Skomunikowany z pokazaną kilka stron wcześniej obrotnicą.
stanalex - Sob Maj 17, 2008 8:36 pm
Temat postu: Zdjęcia stare i najnowsze
Podpis na odwrocie zdjęcia : Szkoła PKP Gdańsk - Trojan , dnia 1 V 1948 r. W tle budynek szkoły, potem przez lata - zakładowej przychodni lekarskiej, później zakładowej straży pożarnej.Aktualnie wydzierżawiony przez prywatną firmę. Cieszę się, że niektóre zabytkowe obiekty ZNTK nie podzieliły dotąd losu wielu innych, zrównanych z ziemią zakładów, znalazły nowych właścicieli, z których niektórzy włożyli wiele serca i jeszcze więcej pieniędzy, by przywrócić im dawny wygląd. Budynek, w którym kiedyś działał zarząd firmy to jakby przeróbkowy ratusz - staje się znów ozdobą dzielnicy.
Krzysztof - Wto Wrz 02, 2008 11:40 am
Temat postu: Wierza ciśnień
Dziki uprzejmości pewnego pracownika udało mi się zwiedzić wierzę ciśnień na terenie dawnego ZNAK.
Wieże takie potrzebne były dla utrzymania w lokalnych sieciach wodociągowych (miejskich, zakładowych, stacji kolejowych) stałego ciśnienia wody. Im wyższa wieża, tym większe ciśnienie. W przybliżeniu, tyle atmosfer ciśnienia w sieci, ile metrów nad nią wznosi się poziom wody w zbiorniku wieży. Obecnie nie potrzebne, bo to ciśnienie w sieci utrzymują pompy, ale dawniej był problem z ich samoczynnym wyłączaniem się i ryzykiem rozerwania sieci przy przekroczeniu dopuszczalnego ciśnienia, gdyby pompa nie wyłączyła się w porę i pompowała dalej. Zbiornik wieży ciśnień miał zawsze możliwość wylania się z niego nadmiaru wody, co nie wiązało się z żadną awarią i było łatwo zauważalne. Nie bez znaczenia była wielkość powierzchni wody w zbiorniku. Im większa powierzchnia, tym mniejsze zaburzenia ciśnienia przy nie regularnym poborze wody. To tłumaczy ten, charakterystyczny kształt wierz ciśnień: wysokie, niezbyt szerokie podstawy i rozszerzenie na górze, tam gdzie zbiornik.
Wieża w ZNAK ma 4 kondygnacje podstawy. Stalowe schodki przy cylindrycznej ścianie umożliwiają pokonanie trzech wysokich kondygnacji. Czwarta kondygnacja nie ma, już żadnych okien i jest niska. Stropem jej jest dno stalowego, nitowanego zbiornika na wodę. Wypukły do góry wycinek kuli wspaniale rozkładał naprężenia w dnie zbiornika i przenosił je na mur ścian wieży podstawy. Od tego punktu podparcia zbiornika dno jego wysunięte poza te ściany wznosi się jako wycinek odwróconego ostrosłupa (zdjęcie od wewnątrz: 05 DSC00493), aż do miejsca, gdzie zaczynają się ponad 3 metrowe ściany. Aby można była wyjść ponad zbiornik, lub wejść do jego środka po jego środku jest umieszczona rura komunikacyjna ze stalową drabinką. Aby woda przez ten otwór w dnie nie mogła wypłynąć rura ta kończy się ponad lustrem maksymalnego możliwego poziomu wody (zdjęcie: 09 DSC00514). Stąd można zejść po zagiętym końcu tej samej drabiny na dno zbiornika, przejść pomostem do krawędzi zbiornika i zejść na wąską galeryjkę poniżej jej krawędzi, po zewnętrznej stronie, albo następną drabiną wspiąć się do latarni - kominka nad dachem. Cały zbiornik był przykryty (już nie szczelna, ale jest do dzisiaj) aby do wody nie wpadały fragmenty uszkodzonych dachówek i inne zanieczyszczenia.

Krzysztof - Wto Wrz 02, 2008 12:04 pm

Po zewnętrznej stronie zbiornika są 3 poziomy galeryjek. Najniższy poziom znajduje się na poziomie ukośnego dna zbiornika, wysuniętego poza ściany wieży podstawy. Na zdjęciu: 11 DSC00517 w prawym dolnym rogu widać koronę (najwyższy punkt) muru nośnego i oparte na nim dno zbiornika. Po lewej stronie widać, stosunkowo cienką ścianę zewnętrznej obudowy zbiornika. Ponieważ ściany te są sporo wysunięte na zewnątrz względem wierzy podstawy, wzmocnione są stalowymi zastrzałami, zakotwionymi poniżej (nie widocznym na zdjęciu) w ścianie podstawy. Wąska, środkowa galeryjka jest na poziomie okien. Niestety przez ich mocno zmatowiałe szyby nic nie widać. Trzecia, najwyższa znajduje się około 1 m poniżej krawędzi zbiornika. Na zdjęciu: 09b DSC00519, po lewej stronie widać łukowe przejście ściany zewnętrznej obudowy w okap, na którego końcu, na nie widocznej, okrężnej belce oparte są krokwie dachu. Tak naprawdę, to nie wiem, czy te krokwie oparte są na tej, wysuniętej sporo na zewnątrz belce, czy to ta belka jest podwieszona do tych krokwi. Na dole krokwie oparte są jeszcze na dwóch okrężnych belkach osadzonych na słupkach: ponad koroną zbiornika i ponad ścianą obudowy (zdjęcie: 09a DSC00497.f2).
Krzysztof - Wto Wrz 02, 2008 12:17 pm

Od górnego końca, wcześniej wspomnianej rury komunikacyjnej, można stalową drabiną wspiąć się do latarni – kominka w szczytowej części dachu. Dzięki zainstalowanym tam oknom oświetla ona całe poddasze, a dzięki wywietrznikom zapewnia wentylację. Można tamtędy, również wyjść na dach w przypadku wystąpienia konieczności dokonania jego naprawy.
Fasola_Gdańsk - Wto Wrz 02, 2008 5:00 pm

Wiezy cisnien nie wyparly pompy, ktore przeciez i tak byly potrzebne do funkcjonowania takiej wiezy!! Przeciez wiaderkiem nikt tej wody na gore nie wnosil ;) Wieze cisnien zastapil wynalazek zwany hydroforem. Chodzi o to zeby woda lala sie z kranu jednostajnym silnym strumieniem, co zapewnia cisnienie z wiezy czy hydrofora. Pompa podaje cisnienie pulsacyjnie, i tak tez lecialoby to z kranu, tak psiiik przerwa psiiik przerwa :)
Ponury2 - Sro Wrz 03, 2008 6:38 pm

Piękne foty :hurra: Patrząc na zardzewiałą okładzinę podłogi na górze aż cud że w cholerę autor zdjęć nie spadł 8)
stanalex - Sro Wrz 03, 2008 7:05 pm
Temat postu: Krzysztof - wyrazy szacunku
Sporządzona przez Krzysztofa dokumentacja wyprawy na wieżę ciśnień zasługuje na szczery szacunek.Choc w internetowych zasobach można pewnie znaleźc już sporo na temat tych zabytkowych dziś obiektów, ale przecież Krzysztof zbadał i fachowo opisał jedną z najbardziej widocznych w panoramie Gdańska wież cisnień.Nie chcę się narażac erudytom, ale przychodzą mi do głowy tylko trzy obiekty tego typu: "nasz" w ZNTK, w wagonowni na Zaspie i, o ile była to połączona z kominem wieża ciśnień - charakterystyczna wieża Politechniki Gdańskiej.Podobną rolę moze pełniły zbiorniki wody na Orunii.Byc może taki obiekt istniał w zabudowie któregoś z gdańskich dworców kolejowych - tak często było.Chętnie się o tym dowiem.
W czasie gdy rozpocząłem pracę w ZNTK "nasza" wieża działała.W halach były krany z wodą "przemysłową", której nie należało uzywac do picia, oraz z miejską - uzdatnioną.
Potem w pomieszczeniach dawnej kotłowni obok wieży ciśnień zamontowano zespół filtrów.
Przyznaję, to nie moja branża.Wieża interesowała mnie od zawsze z zewnatrz jako obiekt zabytkowej architektury.Stąd kilka moich zdjęc w wątku ZNTK.Dzięki Krzysztofowi zwiedzilismy ją od środka :== i w tym temacie już jesteśmy mądrzejsi.

Krzysztof - Czw Wrz 04, 2008 12:51 pm

Fasola_Gdańsk napisał/a:
Wiezy cisnien nie wyparly pompy, ktore przeciez i tak byly potrzebne do funkcjonowania takiej wiezy!! Przeciez wiaderkiem nikt tej wody na gore nie wnosil ;) Wieze cisnien zastapil wynalazek zwany hydroforem.

Wierze ciśnień rzeczywiście zastąpiły zastąpione hydroforami. Są to zbiorniki ciśnieniowe wypełnione wodą i powietrzem. To sprężone powietrze ponad lustrem wody zapewnia ciśnienie w sieci, tak jak wysoki słup wody we wieży ciśnień. Ale, to właśnie obawa przed przeciążeniem tego zbiornika i reszty sieci była powodem budowy tych pięknych, wysokich obiektów.
Stały się, one, niezbędne w czasach początków kolejnictwa do napełniania parowozów. Pod koniec XIX w. zbiorniki w wieżach ciśnień były napełniane pompami elektrycznymi. Ale w dawniejszych czasach, jak i później na odległych od sieci energetycznych, stacjach musiały być napełniane w inny sposób. Może nie koniecznie używano do tego wiaderek, ale wydajnej, ręcznej pompy bym nie wykluczał.

Fasola_Gdańsk - Czw Wrz 04, 2008 1:32 pm

tak, dokladnie, o pradzie nigdzie nie wspomnialem, pompa to pompa, a jej naped jest roznoraki, silnik elektryczny, spalinowy, wiatr, woda z rzeki, tuzin niewolnikow - to juz nieistotne.

Jest tez urzadzenie co sie nazywa zbiornikiem wiezowym, i te jako takie maja nadrobic "braki wody" w sieci, czy spadki cisnienia. W Gdansku akurat takie zbiorniki znajduja sie pod ziemia w wyzszych dzielnicach, np na Suchaninie, ale tam gdzie jest plasko trzeba zbudowac taki zbiornik na wiezy, i takie zbiornik nie jest wieza cisnien. Chociaz zasada dzialania jest podobna. W sumie to kwestia nazewnictwa, ale takie sie stosuje. Zbiorniki wiezowe nie sa niezbedne do dzialania sieci, ale oddaja nadmiar wody w czasie wzmozonego zapotrzebowania, awaryjnie moga dac jakies cisnienie w przypadku braku zasilnia m. in. hydroforow i pomp, no i jako zbiorniki ppoz.

Mam nadzieje ze jasno to wyjasnilem ;) I nie to ze sie czepiam, takiego zamiaru nie mam, zdjecia sa ciekawe! Pozdrawiam

Ponury2 - Pią Wrz 05, 2008 5:21 pm

Dzięki za informacje. Zapodawajcie więcej i więcej :hurra: Dowiedziałem się po latach jak działała wieża ciśnień. Zawsze mnie to zastanawiało, ale jakoś nigdy nie było okazji aby zerknąć do fachowej literatury :==
Krzysztof - Wto Wrz 09, 2008 12:56 pm

Tu: http://forum.dawnygdansk....p=103904#103904 jest opis innej wieży ciśnień.
stanalex - Sro Wrz 10, 2008 6:42 pm
Temat postu: Hu,ha zima zła...
Wieża w Miechucinie rozjaśniła nieco sprawę jak zabezpieczano taki zbiornik przed zamarzaniem - a kiedyś zimy były ho,ho... A w wieży ZNTK jak grzano?
Krzysztof - Czw Wrz 11, 2008 11:29 am

Tego nie zauważyłem :???:
Ale, ponieważ obok jest kotłownia, przypuszczalnie były (może jeszcze są) grzejniki co. Powinny wystarczyć grzejniki na dole, bo ciepłe powietrze samo dotrze na górę. Dla ułatwienia tej wędrówki w latarni zainstalowano wywietrzniki.
Możliwe było, również zainstalowanie grzejników wewnątrz wody w zbiorniku, ale nie zauważyłem śladów takiej instalacji.

pkkk - Czw Wrz 11, 2008 11:42 am

Krzysztof napisał/a:
zainstalowanie grzejmików wewnątrz wody w zbiorniku


A nie wewnątrz zbiornika z wodą? :) Bo wewnątrz wody trochę ciężko by było...

Hamburger - Czw Lis 13, 2008 10:39 pm

Pare fotek zwiazanych z ZNTK:
stanalex - Sob Wrz 26, 2009 8:19 pm
Temat postu: Jeszcze zdjęcia nie zginęły
Niektóre odnalezione zdjęcia przedstawiają nie istniejące od wielu lat zabudowania na rozległym terenie zakładów.Zostały rozebrane gdy ZNTK przestały naprawiac wagony towarowe czyli ponad 20 lat temu.Przestała byc potrzebna obrabiarnia drewna, gdzie przygotowywano mnóstwo desek na podłogi i ściany wagonów-węglarek a także zwana "piekłem" malarnia podwozi, gdzie używano wyłącznie czarnej bitumicznej farby.Od niej całe wnętrze i ubrania pracowników nabrały jednolitej czarnej barwy.Znikła również drewniana hala i sympatyczny schronik przed jej bramą.Dla tych, którzy spędzili pół życia w tych obiektach, takie zdjęcia mają szczególną wartośc. Pozdrawiam ich przy okazji, bo wiem,że tu zaglądają.
pumeks - Nie Wrz 27, 2009 8:40 pm

Piękne :szczena:
2xM - Sro Wrz 30, 2009 7:17 pm

Ostatnio natknąłem się na serię zdjęć (jakiś fotoreportaż z "frontu industrializacji i odbudowy" :wink: ) ukazujących "Warsztaty Główne Gdańsk-Trojan" w 1948 roku. Chyba jeszcze nie było, bo przejrzałem pobieżnie wątek i nie znalazłem.
http://www.fotohistoria.p...g2_itemId=95505
Kilka z brzegu:






Jakość, jaka jest - każdy widzi... Ogólnie jednak w serwisie jest sporo ciekawych materiałów - warto poszukać.

Krzysztof - Czw Paź 01, 2009 10:20 am

stanalex napisał/a:
Niektóre odnalezione zdjęcia przedstawiają nie istniejące od wielu lat zabudowania na rozległym terenie zakładów. Zostały rozebrane gdy ZNTK przestały naprawiać wagony towarowe czyli ponad 20 lat temu.[…]
Autentyczne "piekło"

Ale „piekło” stało jeszcze rok temu. :biedactwo:

villemo - Czw Paź 01, 2009 10:55 am

Szkoda, że tak niewiele zostało po takich interesujących obiektach :II
stanalex - Czw Paź 01, 2009 8:08 pm
Temat postu: Wieczór niespodzianek
2xM otworzył bramę do zaczarowanego ogrodu.Nie miałem pojęcia,że gdzieś mozna znaleźc aż tyle zdjęc z czasów, gdy w zasadzie fotografowanie obiektów kolejowych było zabronione.Serdeczne podziękowania.
Obiekty ZNTK i tak dotąd szczęśliwie uniknęły losów pobliskich
firm jak chociażby Zakłady Mięsne,Fabryka Opakowań Blaszanych czy ZRE, gdzie po wyburzeniu hal pięknie rosną bujne krzewy.W wielu pomieszczeniach ZNTK działają prywatne firmy i oby tak zostało.A pięknie wyremontowany przez "króla Stogów" budynek dawnej dyrekcji stał się wręcz wizytówką dzielnicy.Przy okazji uzupełnienie: "piekłem" była częśc na zdjęciach w głębi,przyległa wiata z przodu zwana była "kaligrafią" bo na pomalowanych na czarno podwoziach za pomocą szablonów malowano tu białe litery i cyfry, jak to na wagonach. Tu już czarno nie było.Ale na niebo to nie wyglądało.

2xM - Czw Paź 01, 2009 11:32 pm

stanalex napisał/a:
Nie miałem pojęcia,że gdzieś mozna znaleźc aż tyle zdjęc z czasów, gdy w zasadzie fotografowanie obiektów kolejowych było zabronione.

Dla zwykłych "szpionów" z pewnością, ale (na szczęście) nie dla urzędowych piewców systemu z odpowiednimi legitymacjami :wink: .
Proponuję wpisać w wyszukiwarkę np. Stocznia Gdańska (choć tu temat zdominowany przez politykę).

Moje ulubione (szkoda, że nie ma lepszej rozdzielczości)



feyg - Sob Paź 03, 2009 5:37 pm

A propos pierwszego zdjęcia - to czy to aby nie parowóz z kwidzyńskiej wąskotorówki?
Hamburger - Sob Paź 03, 2009 9:22 pm

Tak na to wygląda - później prawdopodobnie oznaczony Tx5-1342.
Na innych fotkach są widoczne inne unikaty - Oi2, Ti4, Tr20.

tadter - Nie Paź 18, 2009 8:18 pm

Teraz sie liczy - szybko rozebrac (rozkrasc), jak trzeba to pociac na mniejsze kawalki i szybciutko wywiezc do skupu zlomu !!!
Ponury2 - Wto Lis 17, 2009 12:04 pm

http://www.trojmiasto.pl/...gow-n35659.html

Nie ma na gnoja mocnych :???:

bijouM - Wto Lis 17, 2009 1:48 pm

Ponury2 napisał/a:
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Samowola-budowlana-Krola-Stogow-n35659.html

Nie ma na gnoja mocnych :???:


Mocni to się kiedyś znajdą. :hihi: ale niekonieczne będzie to silny i zwarty oddział policji.

ale komentarze pod artykułem... :???: :evil:

Dawno już nie byłam na Przeróbce, przejazdem tylko, ostatnio słyszałam. że ten bandyta coś kupił, jakąś nieruchomość. Ze ma być tam jakiś hotel?? restauracja?? to chyba ten odnowiony budynek, przy Siennickiej.. tak? Podziwiałam go przez okno samochodu. ładnie odnowiony

Branża górnicza...gdzieś ten legalny bursztyn muszą składować, obrabiać...

Zatrudnia ludzi, płaci podatki. Podobno jest miły, pomocny. Cieszy się szacunkiem wielu ludzi... to wszystko nie usprawiedliwia go..

Ciekawe dlaczego dopiero teraz, zrobił się szum.... przecież te budynki nie powstały w ciągu nocy

Mikołaj - Wto Lis 17, 2009 7:19 pm

:offtopic: :%
stanalex - Pon Mar 15, 2010 10:16 pm
Temat postu: Skoczymy wyżej i pobijemy mocniej.
Były takie czasy,że uroczysta akademia "ku czci" nie mogła odbyc się bez podjęcia okolicznościowych zobowiązań.Na tym zdjęciu sportowcy Federacji "Kolejarz" obiecują pewnie skoki wyższe o 300%.Tego z prawej znam chyba z innego zdjęcia, przedstawiajacego bokserów /przepraszam - pięściarzy, bokser to rasa psa/ kolejarskiego klubu"Gedanii".Cały show odbywa się w ówczesnej hali parowozowej ZNTK.
Dostojny Wieśniak - Pon Mar 15, 2010 10:52 pm

Pewnie ten transparent widoczny w tle, komuś z lepszym wzrokiem wyjaśni stopień zaangażowania społecznego i opowie więcej o sile ducha tych młodych wówczas ludzi. :hihi:
wiewiorka - Wto Mar 16, 2010 8:37 pm

Odgrzebuję ten starszy już temat bo nie mogę powstrzymać się od wyrażenia zachwytu ujęciami z wieży cisnień.
A przy tej okazji chciałabym zapytać nie o ZNTK ale w kolejowym temacie : na Stogach był Ośrodek Szkoleniowy PKP a w nim makieta kolei zajmująca jedno z pomieszczeń , służąca jako pomoc naukowa-czy ktoś wie gdzie ta makieta jest obecnie?

pavoogd - Sro Mar 17, 2010 8:46 pm

a możesz przybliżyć jak ta makieta wyglądała. Całkiem niedawno widziałem makietę w budynku dyrekcji PKP przy ul. Dyrekcyjnej ale czy to ta to nie wiem.
wiewiorka - Sro Mar 17, 2010 10:14 pm

Dzięki-wybiorę się na Dyrekcyjną i looknę -bo opisać trochę trudno po tylu latach a zdjęcia nie mam.
pavoogd - Czw Mar 18, 2010 8:29 pm

niestety nie wpuszczą ciebie do budynku na Dyrekcyjnej. Chyba że wykażesz się odrobiną sprytu lub pracujesz w PKP. Ostatnio jak turysta chciał zobaczyć budynek to ochrona mu powiedziała że do budynku wstęp wzbroniony i że nie ma szans go zwiedzić. :II
Z ciekawości dzisiaj byłem zerknąć czy w miejscu corocznej choinki stoi makieta na pół piętrze. Niestety jej nie było. Z tego co wiem to muzeum niedawno się wyprowadziło z budynku i wszystko wyjechało do Warszawy. Więc jak teraz ta makieta tam nie stoi a z tego co pamiętam że stała na półpiętrze to pewnie wyjechała razem z muzeum. Aby się upewnić czy przypadkiem nie przestawili do muzeum byłem sprawdzić też nie ma :II To niestety tylko jeden wniosek się nasuwa. Makieta pojechała do Warszawy i stoi pewnie w jakiejś graciarni muzeum kolejnictwa.

wiewiorka - Czw Mar 18, 2010 11:21 pm

No tak Warszawa -a makieta skończy jako zabawka w częściach albo trafi na bazarek.
Nie pracuje w PKP-miałam kiedyś taki epizod :) .

Niepokoi mnie fakt,że tam nie wpuszczaja turystów ,tam są przecież takie unikalne,zabytkowe windy "pater-noster"-to kulturalna "własność" gdańszczan a nie PKP.
Dzięki Paweł za info .

feyg - Pią Mar 19, 2010 12:12 am

wiewiorka napisał/a:

Niepokoi mnie fakt,że tam nie wpuszczają turystów, tam przecież takie unikalne, zabytkowe windy "pater-noster"- to kulturalna "własność" gdańszczan a nie PKP.

Raczej były, aczkolwiek i tak wnętrza dawnej dyrekcji kolejowej warto obejrzeć

pavoogd - Pią Mar 19, 2010 7:07 am

Kod:
Raczej były, aczkolwiek i tak wnętrza dawnej dyrekcji kolejowej warto obejrzeć


Faktycznie obejrzeć warto ale już niedługo budynek strasznie zapuszczony. A wewnętrzny dziedziniec to służy do montażu klimatyzatorów. Cały czas w nim coś kują. Aż się serce kroi jak to widać. Przydało by się aby konserwator zabytków odwiedził ten budynek może PKP by się wstrzymało z sukcesywnym niszczeniem budynku a zabrało za jego remont.

wiewiorka - Sob Mar 20, 2010 6:56 pm

Dla mnie to szokujące,że tych wind już nie ma - nie wiedzialam,ktoś powinien z takiej decyzji wytłumaczyć się-przecież one były zabytkowe - w Polsce chyba jeszcze jest tylko w Opolu.
Budynek niszczeje to fakt,widać nawet po fasadzie,a to część historii naszego Gdańska-pracował tu Przybyszewski,były różne instytucje polskie.
Żal patrzeć.No cóż - nie da pokryć się styropianem to trzeba zrujnować.

Ponury2 - Sob Mar 20, 2010 11:09 pm

Czy windy były wpisane do rejestru zabytków WUOZ czy też jedynie zwyczajowo "zabytkowe" ?
pumeks - Sob Mar 20, 2010 11:31 pm

Nie ma "rejestru zabytków WUOZ". Jest rejestr zabytków (ogólnopolski) podzielony na księgi rejestrów prowadzone w poszczególnych województwach. Nie należy tego mylić; co prawda konserwator wojewódzki jest organem który dokonuje wpisu do rejestru, ale już np. skreślać nie może - do tego potrzebna jest decyzja Ministra Kultury i DN.
Budynek przy Dyrekcyjnej 2/4 został wpisany do rejestru zabytków w kwietniu 1988; paternoster już wtedy nie działał, w 1988 (nie wiem, czy przed czy po decyzji o wpisie do rejestru) zamontowano w jego miejsce zwykłe windy.
Ale co to wszystko ma wspólnego z ZNTK?

wiewiorka - Nie Mar 21, 2010 6:33 pm

pumeks napisał/a:
Ale co to wszystko ma wspólnego z ZNTK?

Dla specjalisty-pewnie nic,ale dla przeciętnego mieszkańca Gdańska mieści się w temacie : kolej.A to nie jest chyba forum "branżowe"?.
Wpisałam akurat w tym wątku ponieważ sądziłam,że temat śledzą osoby bardziej zorientowane w sprawach kolejnictwa niż ja i nie pomyliłam się - uzyskałam odpowiedzi na interesujące mnie pytania,za które dziekuję.

Cytat:
Budynek przy Dyrekcyjnej 2/4 został wpisany do rejestru zabytków w kwietniu 1988; paternoster już wtedy nie działał, w 1988 (nie wiem, czy przed czy po decyzji o wpisie do rejestru) zamontowano w jego miejsce zwykłe windy.

Wracając jeszcze do tych wind : to nie jest żadnym usprawiedliwieniem,że zniszczenie unikalnych wind odbyło się bez naruszenia prawa.PKP powinno spalić się ze wstydu.

Noah - Nie Mar 21, 2010 7:48 pm

Właśnie się dopalają :mrgreen:
pavoogd - Nie Mar 21, 2010 9:30 pm

To że dach mają spalony to nie znaczy że się spalili :^^ Niestety PKP dalej trwa póki ktoś z nimi porządku nie zrobi. A winy zlikwidowali gdyż ponoć kilka osób spadło
stanalex - Pią Mar 26, 2010 10:43 pm
Temat postu: Na tory...
Mimo,że windę z DOKP wspominam z sympatią /nawiasem mówiąc gmach gdańskiej DOKP powstał w oparciu o projekt wykorzystany też w innych miastach a w identyczna nonstopowa winda działała np. w DOKP Szczecin w latach powojennych - podobnie jak obrotowe drzwi - w Gdańsku drugich takich nie było /aby wątek wrócił na właściwy ZNTK-owy tor, wrzucam jedno ze zdjęc z archiwum zakładowej szkoły ZNTK.
Prawdopodobnie w roku 1971 naukę zaczynały takie miłe dziewczyny.Gdzież one dziś - czy nadal spawają i toczą?

stanalex - Sro Wrz 15, 2010 8:38 pm
Temat postu: Turyści,wędkarze....
W ZNTK jak w kazdej większej firmie działało wiele organizacji.Pomińmy polityczne, kierując uwagę na sympatyczniejsze.Największą organizacją było koło Polskiego Związku Wędkarskiego.
Miało kilkuset członków, zresztą ku zmartwieniu ryb działa do dziś, choc już poza terenem zakładu. Inną równie sympatyczną organizacją było Koło PTTK "Pantograf".Co roku organizowało wiele imprez turystycznych.Tradycyjnie najliczniejszą i najgłośniejszą była "KOLEJARSKA WRZEŚNIÓWKA" w Gołubiu Kaszubskim - impreza powiązana z obchodzonym wtedy we wrześniu Dniem Kolejarza.
Trasy piesze,konkursy,grzybobranie,wędkowanie,strzelanie,piwkowanie,ognisko,tradycyjna wojskowa kuchnia zapewniana przez jednostkę Niebieskich Beretów / ach gdzież oni?! /całonocny dancing plenerowy.Dlaczego o tym piszę teraz? Właśnie dowiedziałem się że grupa przyjaciół z turystycznych tras organizuje po latach spotkanie weteranów.
Odbędzie się w Sulminie / Gołubie niestety sprzedane / 18 września. Tradycyjną nazwę zmieniliśmy na "WYKOLEJARSKA WRZESNIÓWKA," ponieważ w pewnym momencie PKP nas wykoleiło i po kilkudziesięciu latach wspólnoty,jako tzw zaplecze przestaliśmy byc kolejarzami.
Mimo uwolnienia balastu balon PKP nadal prezentuje się oklaple,a nawet tonie pod własnym zadłużeniem. Wrzucam kilka zdjęc z wędrówek po pięknej Polsce,zdjęc z wrzesniówki nie wrzucam, bo jeszcze dzieci zobaczą....

stanalex - Wto Paź 12, 2010 7:58 pm
Temat postu: Się działo!
18 września,zgodnie z zapowiedzią, odbyła się "Wykolejarska Wrzesniówka" połączona ze zlotem weteranów zakładowego koła PTTK "Pantograf".Calośc zaplanował i zrealizował znakomicie Czesiek Grota.To on wynalazł doskonałe miejsce imprezy- Gospodarstwo Agroturystyczne "Magnolia" w Sulminie i zapełnił stoły.Przybył załozyciel Koła i pierwszy prezes Edwin Borzyszkowski.Wyposażeni w kolekcje pamiątkowych znaczków,plakietek,proporczyków,gitarę i piosenki z niezapomnianych imprez i eskapad zasiedli przy ognisku a potem za stołem m.in.Teresa Żurek, Benek Sobecki,Lorkowscy,Kaźmirz Czarnecki,Władek Jaster i liczne grono weteranów.Wspominano Tych, którzy już chodzą wyżej m.in. śp Jurka Jakubowskiego.
Trzeba dodac ,że szczególnie obdarzeni talentem i humorem członkowie koła stali się zacierem, z którego wydestylował, działajacy przy zakładowym klubie kabaret "Es" i właśnie udało się zebrac prawie wszystkie "kabaretki" i kabareciarzy z tamtych lat.
Ponieważ to wątek historyczny zdjęcia są też historyczne - z "Kolejarskiej Wrzesniówki" w zakładowym ośrodku w Gołubiu - 40 lat temu.Zdjęcia z ostatniej imprezy trafia tu gdy też stana się historyczne.

stanalex - Czw Paź 14, 2010 7:24 pm
Temat postu: Wyjaśnienie
W zwiazku z pytaniami w emailach wyjaśniam ZZK nie miał nic wspólnego z Zakładami Karnymi :hihi: - to skrót: Zwiazek Zawodowy Kolejarzy - wtedy jeszcze innego w ZNTK nie było :dziadek: .
Dostojny Wieśniak - Pią Paź 15, 2010 12:46 am

Pewnie zabrzmiało jak Zreformowane Zakłady Karne. :wink: W sumie fajna resocjalizacja by to była. :hihi:
kwidzin - Sob Sie 13, 2011 7:18 pm

Taka luźna impresja falerystyczna:


z mojej skromnej kolekcji


znalezione kiedyś na popularnym portalu aukcyjnym

danziger - Nie Sie 14, 2011 10:22 pm

A wiesz cóż to za znaczek?
Henio - Nie Sie 14, 2011 11:34 pm

Katedra Turystyki itd. - o to chodzi ? :roll:
kwidzin - Pon Sie 15, 2011 8:12 am

danziger napisał/a:
A wiesz cóż to za znaczek?

Odznaka okolicznościowa z okazji dwudziestolecia Klubu Techniki i Racjonalizacji przy ZNTK w Gdańsku

Swoją droga przydałby się wątek identyfikacyjny odznak i naszywek. Mam parę takich dziwadeł wymagających opisania.

danziger - Pon Sie 15, 2011 2:06 pm

kwidzin napisał/a:
Swoją droga przydałby się wątek identyfikacyjny odznak i naszywek. Mam parę takich dziwadeł wymagających opisania.

Dobry pomysł. Załóż więc wątek i przedstaw te swoje "niewiadome".

stanalex - Pon Sty 09, 2012 9:14 pm
Temat postu: Ring wolny, pierwsze starcie
Imponująca swoją powierzchnią hala ZNTK, w której początkowo naprawiano parowozy, potem elektryczne zespoły trakcyjne i lokomotywy elektryczne służyła czasem też innym celom.Środkowa nawa,po której porusza się przesuwnica taboru to płaski,pusty,betonowy plac o długości ponad 150 m.Oprócz przeróżnych akademii ku czci Adolfa H., Józefa S., Wiesława G. Edwarda G. a potem wieców przeciw nim, nadawała się do przyjemniejszych celów. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zapełniali ją miłośnicy boksu i to na najwyższym krajowym poziomie.Do 1956 roku KKS Gedania walczyła w I lidze a potem do 1963 toczyła boje o powrót do niej.Zawodnicy: Zygmunt Chychła,Brunon Bendig,Jarosław Kulesza,Zygmunt Milewski,Józef Knut,Eugeniusz Makowski,Wacław Rytel i wielu,wielu innych ściągali do hali ZNTK tysiące widzów.Do tego trenerzy Józef Kruża, Czesław Rekowski...W niedzielne przedpołudnia przed bramą na ul.Siennickiej był taki tłum,że tramwaj z trudem przeciskał się dzwoniąc. Dla nas,chłopaków była to frajda,bo towarzyszące dorosłym dzieciaki wpuszczano "za friko",wystarczyło wybłagać "pan mnie weźmie..".Nierzadko o wyniku meczu decydowała ostatnia walka w wadze ciężkiej,w której startował pupil publiczności Wacek Rytel.Wtedy doping było słychać na całej Przeróbce. Tego się nie da zapomnieć.Zdjęcia pochodzą z archiwum niegdyś doskonałego zawodnika potem trenera a dziś sąsiada Eugeniusza Makowskiego.
stanalex - Sro Wrz 05, 2012 6:47 pm

Na poprzedniej stronie była informacja o Wykolejarskiej Wrześniówce - imprezce turystycznej byłych ZNTK-owców. Otóż 29 września 2012 odbędzie się druga edycja.To samo miejsce - podobny program plus niespodzianki. Zainteresowani - proszę mail na adres privat.
szpon19 - Nie Cze 22, 2014 6:30 pm

Witam!
Pozwolę sobie odświeżyć nieco temat, ponieważ jest ciekawy, a nie wszystko jeszcze zostało powiedziane :% Od prawie 2 lat pracuję na terenie po ZNTK i bardzo mnie interesuje historia tego miejsca (temat przeczytałem po kilka razy od początku do końca). Firma w której pracuję mieści się z tego co wiem w miejscu które było opisane jako kuźnia - zgrzewalnia, obok znajduje się budynek kuźni (tak przypuszczam). Teraz powstaje moje pytanie, co mieściło się w poszczególnych budynkach ? Fajnie by było gdyby ktoś oznaczył na jakiejś mapce czy zdjęciu satelitarnym budynki z tamtych lat wraz z opisem co się w nich mieściło/działo :D

stanalex - Pon Cze 23, 2014 3:34 pm
Temat postu: Na życzenie...
Stuknij w stół a ... skaner się sam odezwie. Watpię, czy to zainteresuje szersze grono forumowiczów ale jak tu nie spełnić prośby. Numerki na planie to:1 - tzw. nowy budynek dyrekcji, 2- KZ PZPR, 3- najpierw stołówka i zakładowa restauracja potem młodzieżowy klub "Sezam" 5- główna portiernia, 6-budynek Dyrekcji potem m.in dział zaopatrzenia i wojskowy/ główny schron w piwnicy /, 8 - łaźnia pracownicza potem zakł. przychodnia lekarska, 9- warsztaty szkolne, 10. zakł.straż pożarna, 11-magazyn główny, 12- akumulatorownia/ wózki elektryczne/,13-pralnia, 14-16 - magazyny,17-krajalnia mat.hutniczych, 18-produkcja osprzętu sieci trakcyjnych,20 - hala napraw wagonów towarowych, 21,22,23- produkcja nowych podwozi, 26- narzędziownia, 28-zalewnia panewek,30- hala napraw parowozów a potem elektrowozów i ezt, 34- dział techniczno-usługowy - barak,35 - kuźnia i obręczarnia,36- resorownia i naprawa zderzaków,39- stara kotłownia/ do lat 70-tych/, 40- nowa hala wydz.mechanicznego i techn.usługowego, 44- tlenownia,49- "piekło" malowanie podwozi,50 - nowa stolarnia, 57-odlewnia, 58-modelarnia, 62- stara acetylenownia,60- garaż i warsztat samochodowy oraz tzw. zapalarnia - parowozownia, 63-nowa acetylenownia, poza mapką nowa ciepłownia. Pominąłem obiekty gospodarcze i magazyny. Napisałem już kiedyś, że Eisenbahnhauptwerkstatte czyli ZNTK zbudowano tak, że mogłyby działać na wyspie: miały wszystko-własne ujęcie wody, własne agregaty prądotwórcze, tlenownię i acetylenownię, cynkownię i odlewnię, stolarnię i stołówkę.
Nawet trumny dla pracowników wykonywano we własnej stolarni do lat 80-tych.Miały własne szkoły i przychodnię lekarską. Zresztą tak działała większość dużych przedsiębiorstw.

Zbych - Wto Cze 24, 2014 12:35 am

stanalex napisał/a:
Watpię, czy to zainteresuje szersze grono ...
Ależ to bezcenne informacje. Skąd te wątpliwości?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group