Dawny Gdańsk

Gdańsk - Sopot - Gdynia - Jaśkowa Dolina

grzechuu - Pią Cze 02, 2006 9:59 pm
Temat postu: Jaśkowa Dolina
Na dobry początek 2 małe komparatystyki :) (stare zdjęcia ze strony Sabaoth'a of course)
grzechuu - Pią Cze 02, 2006 10:09 pm

A teraz do rzeczy :) Jako że Jaśkowa Dolina to moja ulubiona ulica, to uzbierało mi się kilka pytań, ale to po kolei :)

Czy wiecie gdzie jest/był ten domek? Bo jakoś nie mogę go rozpoznać wśród istniejących :hmmm: Może został przebudowany?, albo stoi nie przy samej Jaśkowej? Ma dosyć charakterystyczną wieżyczkę.

Zdjęcie z "Był sobie Gdańsk - part 2" s150-151 podpisane "Willa wzniesiona na przełomie wieków. Jaśkowa Dolina (Jaschkentalerweg)." 1906

grzechuu - Pią Cze 09, 2006 12:38 am

Jakby ktoś rozpoznał domek to proszę dać znać! :)

Tymczasem pytanie nr 2 - "co to za dziury w ziemi?" :hmmm:

Znajdują się na szczycie "schodów hańby" - gdy się po nich wejdzie do góry to trzeba kawałeczkek skręcić w prawo i się porozgladać

Rysiek - Pią Cze 09, 2006 8:11 am

Czy ktoś na mapce mógłby zaznaczyć gdzie znajdują się "schody hańby"
I druga sprawa, czy płyty nagrobne z tych schodów zostały przeniesione do lapidarium przy PG.
PZD

Marcin - Pią Cze 09, 2006 8:54 am

Cytat:
I druga sprawa, czy płyty nagrobne z tych schodów zostały przeniesione do lapidarium przy PG.

Jest taka bardzo użyteczna funkcja - nazywa się Szukaj :% :wink: :hihi:

http://www.forum.dawnygda...y+ha%F1by#17823 -> nagrobki "wymontowane" ze schodów
http://www.forum.dawnygda...y+ha%F1by#70650 -> nagrobki trafiają do lapidarium

Foty z 2004



Corzano - Pią Cze 09, 2006 9:09 am

Marcin napisał/a:
Jest taka bardzo użyteczna funkcja - nazywa się Szukaj

Ale mapy nie ma. :% :wink:

Marcin - Pią Cze 09, 2006 9:59 am

Nie jestem "wujcio-dobra-rada" by wszystkie problemy rozwiązywać... :wink: :mrgreen:
grzechuu - Pią Cze 09, 2006 1:57 pm

Rysiek napisał/a:
Czy ktoś na mapce mógłby zaznaczyć gdzie znajdują się "schody hańby"

na mapce to nie wiem czy by pomogło (sam kiedyś ich szukałem), trzeba skręcić z Jaśkowej Doliny miedzy dużym zaniedbanym domem (Jaśkowa 71) a komisem samochodowym (Jaśkowa 73)

a przy okazji - na stronie Sabaoth'a znalazłem ładne zdjęcie, na którym tereny nie są jeszcze zarośnięte, sama willa (nr 71) ma jakiś inny dach (ledwo widać, takie dwa sterczące trójkąty :) ) no a dzisiejsze schody to tam gdzie kreski zrobiłem :)

a te "dziury" co mnie zaciekawiły, znajdują się na ich szczycie, może mają jakiś związek z willą? :???:

Mr X - Wto Cze 13, 2006 4:13 pm

Te dziuryt w ziemi wyglądają na jakis stary bunkier - lub obiekt tego typu ...byłem tam niedawno i zerkanłem do srodka.. w srodku jest pełno smieci..na linie lub małej drabince mozna by było wejsc do srodka.
grzechuu - Sro Cze 21, 2006 10:29 pm

No tak się zastanawiałem czy czasem nie bunkier, ale ja się na tym nie znam :???:


pytanie nr 3

Domek "Jaśkowa Dolina 84" - może ktoś wie czy jest on stary, czy wybudowany niedawno? Stoi w miejscu gdzie kiedyś stały zabudowania "Cafe Schroeder", ale czy ma z nimi coś wspólnego? (porównując ze zdjęciami z Danzig-online to wyglada inaczej)

villaoliva - Czw Cze 22, 2006 9:34 am

Na pewno starszy niż 20 lat. Pamietam, że swoja siedzibe mieli w nim na początku lat 90-tych Gdańszczanie pochodzenie Niemieckiego.
parker - Nie Wrz 17, 2006 4:06 pm

Chodzę sobie ostatnio w niedzielne popołudnia po Jaśkowym Lesie i zadziwia mnie, jakie tam pustki. Wydawałoby się, że taki teren, praktycznie w środku miasta, w niedzielne popołudnia powinien cieszyć się dużym powodzeniem wśród spacerowiczów, a tych można policzyć na palcach jednej ręki... jeszcze przy teatrze i Gutenbergu można spotkać kogoś spacerującego z psem, ale dalej rzadko.
Z jednej strony - trudno się dziwić, że nikt się w las nie zagłębia, bo miejsce robi wrażenie zapomnianego i lekko niebezpiecznego. Z drugiej strony - kiedyś teren był popularny ze względu na atrakcje tam czekające - a teraz widoków nie ma, bo przecinki zarosły, ławek nie ma, bo ukradzione, i jeszcze te śmieci na każdym wzgórzu nadającym się na przystanek na trasie. A z trzeciej strony - może i lepiej, że nikt tam nie chodzi, szybko by zadeptali, zaśmiecili i zniszczyli wszystko...

Krzysztof - Nie Paź 22, 2006 12:54 pm

Cytat:
Domek "Jaśkowa Dolina 84" - może ktoś wie czy jest on stary, czy wybudowany niedawno? Stoi w miejscu gdzie kiedyś stały zabudowania "Cafe Schroeder", ale czy ma z nimi coś wspólnego? (porównując ze zdjęciami z Danzig-online
to wyglada inaczej)


Do 59 r. byłem wysyłany na zakupy do sklepu spożywczego, który był na parterze, w dużym jak na owe lata, pomieszczeniu,w lewym narożniku tego budynku. Drzwi były całkiem po lewej stronie (teraz zamurowane). Do sklepu należało sąsiednie okno od ulicy i na niewidocznej ścianie lewej. Poza tym zaplecze w narożniku od strony lasu. Wtedy budynek był zaniedbany, a mur pruski przykryty tynkiem. Później zakupy robiłem gdzie indziej, ale wiem, że ok. roku 70 sklep i innych użytkowników eksmitowano, a obiekt rewitalizowano. Były jakieś informacje (chyba w prasie), że to cenny zabytek.

korkr - Pią Paź 27, 2006 10:32 am

Cytat:
Czy wiecie gdzie jest/był ten domek? Bo jakoś nie mogę go rozpoznać wśród istniejących :hmmm: Może został przebudowany?, albo stoi nie przy samej Jaśkowej? Ma dosyć charakterystyczną wieżyczkę.

Zdjęcie z "Był sobie Gdańsk - part 2" s150-151 podpisane "Willa wzniesiona na przełomie wieków. Jaśkowa Dolina (Jaschkentalerweg)." 1906


Dziwię się , że nikt Ci jeszcze nie odpowiedział.
Oczywiście dom jeszcze stoi. Jest w dość opłakanym stanie. Ale niestety nie znajdziesz go przy Twojej ulubionej ulicy. Należy przejść na drugą stronę Grunwaldzkiej . Adres: Konopnickiej 7.

seestrasse - Pią Paź 27, 2006 5:29 pm

korkr napisał/a:
Dziwię się , że nikt Ci jeszcze nie odpowiedział

wszyscy czekali na Ciebie :P

korkr - Pią Paź 27, 2006 10:00 pm

Jak zawsze zgryźliwa. :D Ja za rzadko tu bywam i sam mało wiem. Dlatego tu zaglądam .
A jeśli ktoś pyta to należy mu odpowiedzieć . Po to jest to FORUM. Następnym razem nie czekajcie na mnie,bo ja też mogę czekać i będzie głupio ,że nikt nie wie. :P

seestrasse - Pią Paź 27, 2006 10:08 pm

ależ poczekamy, nie martw się :hihi: :wink:
grzechuu - Sob Paź 28, 2006 3:06 am

Wielkie dzieki Korkr! No paskudy widocznie nie chcieli mi powiedzieć! :P :<> Ale że ja też tam jakoś nie trafiłem, ehh.. Dzięki :)



Wielkie dzięki Krzysztofie, za dużo informacji o budynku z terenu dawnej Cafe Schroeder. Własnie takie o przebudowach szczególnie mnie interesują. Mimo wszystko w dalszym ciągu do końca nie wiem co tam jest grane, ale powrócę do tego za kilka dni.

grzechuu - Wto Sty 30, 2007 6:07 pm

Z Jaśkowej Łąki znikł jeden z baraków :)

A tak wogóle to ostatnio co nieco odnowiono:

Anna B. - Wto Sty 30, 2007 7:00 pm

O Matko!Bramkę odnowili?!Ten budynek wymaga całkowitego remontu elewacji nie tylko bramy. :evil:
Woland - Sro Sty 31, 2007 5:39 pm

Może film kręcili :)
parker - Sro Sty 31, 2007 9:21 pm

Nie, remontowali klatkę schodową i bramę i trochę wyszli z kolorem na zewnątrz.
jayms - Sro Sty 31, 2007 10:25 pm

To może wyremontują też kamienicę z zewnątrz? Bo na co remont klatki schodowej i bramy skoro elewacja może w każdej chwili się zawalić. :hmmm:
Krzysztof - Czw Lut 01, 2007 7:42 am

grzechuu napisał/a:
Z Jaśkowej Łąki znikł jeden z baraków :)


Czy któryś z tych rozebrano?

grzechuu - Czw Lut 01, 2007 11:48 pm

ten po prawej
grzechuu - Wto Lut 06, 2007 8:27 pm

Pozwolę sobie na porcję pytań, ponumeruję, to może bałagan się nie zrobi :wink:

Pyt. 4 - pamiętacie jeszcze może gdzie dokładnie stała ta altana?
[z wątku http://www.forum.dawnygda...r=asc&start=900 ]

grzechuu - Czw Lut 08, 2007 4:24 am

I nic nie piszecie? :cry: To mam jeszcze trzy :P :wink:
Krzysztof - Czw Lut 08, 2007 7:49 am

Odpowiedz na pyt. nr. 9.
Tak. To resztki starego ogrodzenia.
Przy poszerzaniu ulicy w latach 70-tych (?) rozebrano wszystkie ogrodzenia po tej stronie i nowy chodnik zrobiono na terenach dawnych posesji.
O ile dobrze pamiętam to są fundamenty kotwiące stalowe pręty, pod kątem ok. 45 stopni, zabezpieczające pionowość płotu. Góry prętów umieszczone były z tyłu pod kulami.

Chris - Czw Lut 08, 2007 3:36 pm

^^ poszerzono? to ile ta ulica miala szerokosci wczesniej?
renekk - Czw Lut 08, 2007 10:53 pm
Temat postu: Przewodnik z 1890 roku
Dysponuję skanami kserokopii przewodnika jak na obrazku - 19 plików JPG, łącznie 6,5 MB. Chętnie podrzucę komuś, kto wrzuci je na jakąś stronę do ściągnięcia. Pozdrawiam.
grzechuu - Sob Lut 10, 2007 12:53 am

Przewodnik od Renekk'a można już ściągnąć tu: (guzik na samym dole)
File: http://files.to/get/360705/24157/jaskowypark.rar
[a w razie czego odezwijcie się do mnie na PW/maila to też prześlę]

Renekk, ogromne dzięki! :hurra: :LL: :hiphip:



[i przy okazji spójrzcie proszę na moje wcześniejsze pytania, bo mnie ciekawość zżera! :P ]

Krzysztof - Sob Lut 10, 2007 12:56 pm

Chris napisał/a:
^^ poszerzono? to ile ta ulica miala szerokosci wczesniej?

Poszerzono ją o ok. 1,5 m. Na środkowym odcinku rozebrano płoty po północnej stronie. Tu przy dawnej przychodni od pozostałych fundamentów można odmierzyć ~ 1.5 (linia płotu) i jeszcze raz ~ 1.5 m. na chodnik i mamy miejsce gdzie był stary krawężnik.
Dalej, przy barakach - Jäschkenthal Wiese wycięto, wtedy bardzo charakterystyczne, bukowe, wysokie na 2 m. żywopłoty po obu stronach ulicy. Podejrzewam, że to były te, tu jeszcze małe, widoczne na starych pocztówkach. Po północnej stronie, przy dawnym zarządzie lasów komunalnych (trzeci obrazek) posadzono w prawdzie nowy żywopłot bliżej budynku, ale to nie to co było. :evil:
Jaśkowa (jak na tamte czasy) nie była wąska i miała bardzo ładny, nieduży, bruk granitowy, aż do końca żywopłotu (baraków). Dalej do Cafe Schroeder ok. 100 m. asfaltu, gruntowy placyk przed nią i dalej trochę w prawo od dotychczasowej osi ulicy zaczynały się kocie łby aż do Piecek (Piecewa). :dziadek:

Krzysztof - Sob Lut 10, 2007 3:54 pm

Cytat:
Pyt. 5 - Domy J.D. 57 i 57a wybudowano raczej niedawno - pamiętacie co było w ich miejscu wcześniej (jakiś inny dom, czy tylko trawa?)

Pomiędzy działkami na których obecnie stoją te budynki i budynek Ligi Ochrony Przyrody było przejście do lasu, w 50-tych latach droga biegła groblą do potoku (wtedy, tu odkrytego), przez mostek i na istniejące do dziś schody. Po obu stronach przejścia były ogrody na niskich, opadających do strumienia tarasach. Ten poniżej zapamiętałem jako typowo "przydomowy" z drzewkami owocowymi i t.p. (mógł należeć do budynku, o dawnym nr. 20, po lewej stronie od przejścia do teatru leśnego). Powyżej mostku był to raczej ogród mono uprawowy bez drzewek i krzaków.

Cytat:
Pyt. 7 - Chodzi mi o nazwy Stara i Nowa Jaśkowa Dolina - czy Nowa to może czasem ta część z ponumerowanymi domami (odcinek od Grunwaldzkiej do powiedzmy Migowskiej) ? A Stara to domy bez numerów ?? Czy podział dotyczył czegoś innego?

To mapa z 1807 r.
Napis "Neu ..." zaczyna się przy zabudowaniach (sądzę, że późniejszej) Cafe Schroeder, ale odnosi się również, z pewnością do zabudowań powyżej napisu pomiędzy dzisiejszymi ul. Batorego i ul. Pawłowskiego. Podejrzewam, że te zabudowania są tematem zagadki nr. 6, bo nic innego nie pasuje. :???:
Alt Jaeschkenthal, tu, wyglądające jak jedno gospodarstwo, lokował bym za krzyżówką z ul. Falistą.
Nie wiem w jakim okresie istniała tam zabudowa, bo to chyba jedyna mapa ją pokazująca.
Cytat:
Pyt. 8 - Wracając do Schroeder Cafe - czy to jest ten sam budynek mocno przebudowany, czy inny? [stoi mam wrażenie w tym samym miejscu, ale wyglada całkiem inaczej]

Tym razem nie będę odpowiadał, bo mam ten sam dylemat.
Chcę trochę rozszerzyć pytanie, a raczej zadać pytanie nr. 10.
Gdzie był budynek, też opisany jako Cafe Schroeder zamieszczony poniżej.
Nie jest to do dziś stojący Foersterhaus, chociaż bardzo podobny.

grzechuu - Sob Lut 10, 2007 6:43 pm

Dzięki, Kzysztofie! :hurra:

Cafe Schroeder -> też własnie się zastanawiałem nad tym trzecim - trzy zdjęcia kawiarni, a każdy budynek inaczej wygląda :hmmm:

Stara i Nowa Jaśkowa Dolina - to rzeczywiście wygląda jednak jak nazwy osobnych osad, a nie cześci ulicy.
Wtedy zabudowania Starej musiały kompletnie zniknąć (na mapach z końca XIXw. już ich nie widać)

A co do map właśnie, to na stronie http://szadolki.w.interia.pl/ znalazłem jeszcze jedną mapę (z 1813r.).
Wydaje mi się, że na tej mapie (w sumie mniej dokładnej) Stara Jaśkowa Dolina jest bliżej wsi Piecki - czyżby tereny koło dzisiejszej strzelnicy (??). Tak na marginesie to stoi tam kilka domów do dzisiaj i nigdy nie widziałem żeby były podpisane na mapie jakąś nazwą. :???:

belleteyn - Pon Mar 12, 2007 5:52 pm

Witam...mam nadzieje, że ktoś będzie umiał odpowiedzieć na moje pytanie. na Jaśkowej stoi dom, jest to chyba Jaśkowa 71, ale nie jestem na 100% pewna. Jest on bardzo duży,zaniedbany i opuszczony, z duzym ogrodem. Wie moze ktokolwiek cos na temat tego domu? w ktorym roku powstał, dlaczego jest opuszczony, jaką ma nazwę...moze jakies stare zdjęcia. Byłabym przeogromnie wdzieczna... pozdrawiam!
nad stawem - Pon Mar 12, 2007 11:59 pm

tylko ciekawa pocztowka na temat , stemplowana w Langfur jak widać na odwrocie .



grzechuu - Sro Mar 14, 2007 12:10 am

belleteyn napisał/a:
Witam...mam nadzieje, że ktoś będzie umiał odpowiedzieć na moje pytanie. na Jaśkowej stoi dom, jest to chyba Jaśkowa 71, ale nie jestem na 100% pewna. Jest on bardzo duży,zaniedbany i opuszczony, z duzym ogrodem. Wie moze ktokolwiek cos na temat tego domu? w ktorym roku powstał, dlaczego jest opuszczony, jaką ma nazwę...moze jakies stare zdjęcia. Byłabym przeogromnie wdzieczna... pozdrawiam!

Stare zdjęcia --> znam tylko widoki z daleka (to na 1 stronie tego wątku pewnie już widziałaś) Oprócz niego na stronie Danzig-online są jeszcze dwa podobne.
(A może Sabaoth ma lepsze skany? :wink: :mrgreen: )

Nie wiem czy już trafiłaś - odrobinę o nim jest na 2 i 3 (o teatrze tv) stronie tego wątku:
http://www.forum.dawnygda...er=asc&start=15

No i nie wiem czy przyglądałaś się starym mapom - willa połozona była tuż pod gdańską granicą

belleteyn - Sro Mar 14, 2007 6:54 pm

dziękuję po stokroć dziękuję:))cały czas zastanawiam się, czy ten dom jest czyjąś własnością, i dlaczego jest opuszczony, gdyby ktoś się by kiedyś tego wywiedział... jeszcze raz dziękuję...będę dalej szukać:)
Krzysztof - Sro Mar 14, 2007 9:08 pm
Temat postu: Dom dziecka
W tym budynku przez wiele lat, od lat 50-tych co najmniej mieścił się dom dziecka, a może dokładniej, pogotowie opiekuńcze. O ile wiem dzieci te przebywały tam czasowo, chociaż czasami dość długo.
Pamiętam epizod z końca lat 40-tych. W czasie wakacji zakwaterowana była tam grupa młodzieży z Ałstri. Przypomnę: Wtedy Austria była podzielona na strefy okupacyjne (podobnie jak Niemcy). Podejrzewam, że przyjechali z radzieckiej strefy okupacyjnej, czyli byli z "naszego" obozu. Wydaje mi się, że chodzili gdzieś pracować. Gdy wracali do swojej kwatery szli czwórkami i śpiewali. Niemieckie słowa śpiewanej przez nich pieśni patriotycznej, może bojowej, a może to był ich hymn ojciec tłumaczył nam na polski tak, jak złośliwie tłumaczono je w Galicji: "Pod Ulm, pod Ulm, pod Austerlitc dostaliśmy w d..., nie powiedzieliśmy nic ...". Pod tymi miejscowościami Napoleon pokonał Austriaków. Pieśń ta była, zdaje się, o innych bitwach tamtego okresu, w których udało się pokonać Francuzów.

grzechuu - Sro Mar 14, 2007 9:29 pm

obecnie dom dziecka (a dokładniej integracyjno-rodzinny) jest tuż obok (Jaskowa Dolina 69), ale nie wiem dlaczego, często adres jest podawany właśnie jako "71" (np w Panoramie Firm)
[tak sobię myślę, że może oba budynki należą do domu dziecka, ale ten 71 obecnie nie jest używany :???: ]

belleteyn - Czw Mar 15, 2007 4:10 pm

własnie zauważyłam, poznajdywałam jeszcze jakieś dokumenty na temat Jaśkowej 71 ale z przed paru lat, jak już ten budynek był opuszczony, dokumenty były apropos pogotowia opiekuńczego...może faktycznie mylą te dwa domy 71 i 69). wydaje mi się, że 71 jest opuszczony być może w takim razie dlatego, że nikt nie ma kasy aby ten budynek odnowić i doprowadzić do stanu używalności. poszperam więcej. wynika z tego , że ten dom ma naprawde prezeogromnie ciekawą historię.
parker - Czw Mar 15, 2007 7:01 pm

Dom należy do miasta. Duży i mały leżą na wspólnej działce, dlatego czasem podają numer posesji.
grzechuu - Czw Sie 30, 2007 2:41 am

Mam coś o willi numer 71. Opis z przymrużeniem oka, ale trzebaby poszperać w tym kierunku :%
Tak sobie myślę, czy ta przebudowa dachu (kilka postów wcześniej) nie miała miejsca właśnie po zmianie właścicieli... :hmmm:

parker - Czw Sie 30, 2007 8:00 am

O rany. Mam tę książkę na półce, a przeszukałam cały internet, bo wiedziałam, że gdzieś taki tekst mi mignął
:) Dzięki :)

grzechuu - Sro Wrz 05, 2007 4:09 am

Dziki !? :%
villaoliva - Sro Wrz 05, 2007 8:51 am

grzechuu napisał/a:
Dziki !? :%

Wehrwolf

seestrasse - Sro Wrz 05, 2007 1:13 pm

krecia robota :hihi:
rispetto - Sro Wrz 05, 2007 6:27 pm

grzechuu napisał/a:
Dziki !? :%

... Rex :%

grzechuu - Sob Paź 13, 2007 2:23 am

W jednym miejscu wymiana drewnianej werandy...
a w drugim drewniane ogrodzenie jest niszczone coraz skuteczniej :evil:

villaoliva - Sob Paź 13, 2007 10:06 am

Ale to ogrodzenie nie jest "dawne". To jakieś lata 80'te XX wieku
Teren nie ma gospodarza więc nie ma się co dziwić dewastacji. :II

parker - Sob Paź 13, 2007 12:09 pm

Nie całkiem to można nazwać dewastacją - jakiś czas temu na to ogrodzenie drzewo się przewróciło. A że gospodarza nie ma, to i nie ma kto naprawić ... więc się płotem zainteresowali poszukiwacze drewna na opał.

Ciekawa jestem, jaki był wynik przetargu, w którym wystawiano ten budynek na sprzedaż. Nie znalazł się żaden chętny ?

grzechuu - Wto Paź 16, 2007 12:48 am

No, że ogrodzenie piękne i cenne jakieś nie jest to prawda, ale wyłamany jest już trzeci fragment (ten pierwszy przy drzewie to rzeczywiście po pewnym czasie 'zniknął' ale pozostałe dwa leżą w pobliżu, więc te chyba jednak ktoś bezmyślnie wyłamał?) W każdym razie coraz gorzej to wygląda :II
MARTINEZ - Nie Paź 28, 2007 2:41 pm

grzechuu napisał/a:
...

przy okazji tematu, bardzo mnie zainteresował zdjęcie "nowego osiegla" obecnie to ul. Na wzgórzu przy Migowskiej. Czy możecie powiedzieć z którego roku może pochodzić i jak się ta ulica wcześniej nazywała?

grzechuu - Wto Paź 30, 2007 3:35 am

Na Wzgórzu - An der Koenigshoehe

Zdjęcia te są ze strony http://sabaoth.infoserve.pl/danzig-online/
może właściciel ma lepsze rozdzielczości, albo wie cosik więcej o datach? :wink:
Nad datą też się zastanawiałem rozmyślając o tej willi z oddali - może jej przebudowa miała związek ze zmianą właścicieli w 1937 (ale to moje swobodne domysły).

Hochstriess - Pią Sty 11, 2008 10:26 pm

Cafe Schroeder czyli Schroeders Garten und Saal Stablissement znajdowały się przy Jäschkentalerweg 25 :co_jest:
villaoliva - Pią Sty 11, 2008 10:43 pm

Ciekawe jaki to teraz jest adres :hmmm: Numeracja jest tam zmieniona.
grzechuu - Sob Sty 12, 2008 12:00 am

Podsumowując Cafe Schroeder - Jäschkentalerweg 25, wg map dziś teren między ul. Na Wzgórzu a Jaśkową Łąką (przez pewnien czas po wojnie 25 - nie wiem kiedy była zmiana numeracji - dziś numery 84, 86, 88 )

A budynki - podlinkuję dla uporządkowania te co już były i dodam z Danzig Online:




gargoyle dfl - Sob Sty 12, 2008 12:19 am

a propos Jaskowej czy mozecie mnie powiedziec czy taki obrazek z Jaskowej jest "oklepany" bardzo???
http://cgi.ebay.com/ws/eB...:MEWA:IT&ih=008

Filejski - Sob Sty 12, 2008 1:39 pm

Na forum "Zrzeszenia studenckie" zamieszczam zdjecie korporacji Teutonia zebranych przed "Cafe Schroeder". Na pewno jest to budynek pokazany na pierwszej pocztowce, zreszta podpisanej jako "Cafe Schroeder". Z napisu na tablicy wynika, ze wlascicielem lokalu byl w tym czasie (zdjecie zostalo wykonane pomiedzy 1919-1923) Felix Klawitter. Moze ta informacja przyczyni sie do zlokalizowania lokalu?
Ciaszciusz - Nie Kwi 26, 2009 10:38 pm

Cześć, to mój pierwszy post. Zarejestrowałem się, bo interesuje mnie budynek przy Jaśkowej 71. Znalazłem obszerny artykuł o loży masońskiej Eugenia i słowem nie wspomina on o tej lokalizacji. Czy wie ktoś coś więcej o budynku? Dzisiaj widziałem, że prowadzone są tam jakieś prace. Przed budynkiem leży spora góra starych cegieł.

Wspomniany artykuł: http://www.rzygacz.webd.pl/index.php?aid=118

Aniusia_1988 - Wto Kwi 28, 2009 11:46 pm

a ja slyszalam ze w lesie na jaskowej dolinie sa zachowane bunkry, moze ktos cos wie na ten temat? podobno gdzies w okolicach murow Harych (jesli wie ktos kto to jest)?? bylabym wdzieczna za jakies info.
Aniusia_1988 - Sro Kwi 29, 2009 6:27 pm

Wie moze ktos cos wiecej na temat tego budynku? pamietam, ze byl na dole fryzjer..
Krzysztof - Sro Kwi 29, 2009 8:58 pm

Kiedyś - tak, ale w latach powojennych (do 70-tych?) cały był mieszkalny. Oczywiście, wiele rodzin.
Sabaoth - Sro Kwi 29, 2009 9:04 pm

Willa Schrey wybudowana w 1899 r. kosztem 68 000 Marek.
Krzysztof - Sro Kwi 29, 2009 9:09 pm

Sabaoth napisał/a:
Willa Schrey

"Schrey" to nazwa willi, czy nazwisko właściciela?

Sabaoth - Sro Kwi 29, 2009 9:32 pm

Nazwa willi pochodząca od nazwiska właściciela. W oryginale: "Wohnhaus des Geheimen Baurates Schrey". Na mapach willa oznaczana była jako Willa Schrey.

P.S. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć o co chodzi z tym "Geheimen Baurates"?

Krzysztof - Sro Kwi 29, 2009 10:40 pm

A może, ktoś umiałby znaleźć informację - kim był pan Schrey.
Sabaoth - Sro Kwi 29, 2009 10:48 pm

Tajnym Radcą Budowlanym? :hihi:
danziger - Czw Kwi 30, 2009 12:13 am

Sabaoth napisał/a:
P.S. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć o co chodzi z tym "Geheimen Baurates"?

Cytat:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajny_radca

Sabaoth - Czw Kwi 30, 2009 2:50 pm

I krótka informacja na temat właściciela budynku (w języku jakim posługiwał się na codzień) ze strony Deutsche Maschinentechnische Gesellschaft:

Cytat:
Carl Otto Schrey
(1853 — 1932)

Aus rheinischem Bauerngeschlecht stammend, verließ Schrey die Berliner Gewerbeakademie mit ausgezeichnetem Abschlussexamen. Das gleiche Prädikat erzielte er bei seiner Baumeisterprüfung. Bei der Königlichen Eisenbahn-Direktion Berlin wurde er Vorstand des maschinentechnischen Büros. Nach kurzer Tätigkeit im Ministerium der öffentlichen Arbeiten und im Kaiserlichen Patentamt wurde er mit dem Bau und der Einrichtung der Waggonfabrik Danzig beauftragt, die er bis 1911 als Generaldirektor leitete. Aus der Norddeutschen Wagenbau-Vereinigung einen Zusammenschluss sämtlicher deutschen Waggonfabriken herbeizuführen, gelang ihm nicht restlos. Als Vorsitzer des Eisenbahn-Wagenbau-Verbandes oblag ihm die schwierige Aufgabe der Umstellung auf Friedensproduktion nach dem 1. Weltkrieg. Schrey wurde durch Verleihung des Dr.-Ing. E. h. geehrt.

Schrey war Gründungsmitglied, von 1893 bis 1920 Mitglied des Vorstands und Ehrenmitglied seit 1923

grzechuu - Czw Kwi 30, 2009 3:18 pm

to może jeszcze ktoś chce zobaczyć kawałek wnętrza
[zwinięte kiedyś mało starannie z jakichś przypadkowo zobaczonych ogłoszeń - jak by co to usunę :) ]

pumeks - Czw Kwi 30, 2009 3:39 pm

Sabaoth napisał/a:
I krótka informacja na temat właściciela budynku (w języku jakim posługiwał się na codzień) ze strony Deutsche Maschinentechnische Gesellschaft:

Cytat:
Carl Otto Schrey
(1853 — 1932)

Aus rheinischem Bauerngeschlecht stammend, verließ Schrey die Berliner Gewerbeakademie mit ausgezeichnetem Abschlussexamen. Das gleiche Prädikat erzielte er bei seiner Baumeisterprüfung. Bei der Königlichen Eisenbahn-Direktion Berlin wurde er Vorstand des maschinentechnischen Büros. Nach kurzer Tätigkeit im Ministerium der öffentlichen Arbeiten und im Kaiserlichen Patentamt wurde er mit dem Bau und der Einrichtung der Waggonfabrik Danzig beauftragt, die er bis 1911 als Generaldirektor leitete. Aus der Norddeutschen Wagenbau-Vereinigung einen Zusammenschluss sämtlicher deutschen Waggonfabriken herbeizuführen, gelang ihm nicht restlos. Als Vorsitzer des Eisenbahn-Wagenbau-Verbandes oblag ihm die schwierige Aufgabe der Umstellung auf Friedensproduktion nach dem 1. Weltkrieg. Schrey wurde durch Verleihung des Dr.-Ing. E. h. geehrt.

Schrey war Gründungsmitglied, von 1893 bis 1920 Mitglied des Vorstands und Ehrenmitglied seit 1923


Dzięki za ten biogram, to by wyjaśniało, skąd wzięła się w "dolnym Wrzeszczu" nazwa Otto-Schrey-Weg (dzisiejsza Żywiecka).

Aniusia_1988 - Czw Kwi 30, 2009 3:40 pm

dzieki wielkie za info:)

jeszcze jedno pytanie jak sa schody hańby w lesie i ten bunkier po prawej stronie jak zejdzie sie nizej jest taka jakgbydy muszla z cegiem z lawka w srodku, no i zastanawiam sie czy zostala zbudowana razem z bunkrem i do czego mogla sluzyc? ktos wie o czym mowie?

Sabaoth - Czw Kwi 30, 2009 3:41 pm

Carlów Ottów Szreyów :hihi: znalazłem kilku ale ten najbardziej pasował czasowo i jako jedyny miał coś wspólnego z Gdańskiem.
gargoyle dfl - Czw Kwi 30, 2009 4:13 pm

probowalem sobie to internetowo przetlumaczyc na ludzki jezyk ale wielkie glupoty mi wychodza ,czy ktos moglby podac linka do internetowego tlumacza na ktorym mozna polegac?

ps. ja zdaje sobie sprawe ,ze nie wszystko zawsze bedzie przetlumaczone tak jak sie nalezy...ale zeby nie bylo takich smaczkow:"Od Płeć reński chłopskiego pochodzenia"

grzechuu - Czw Kwi 30, 2009 5:32 pm

Ciaszciusz napisał/a:
Dzisiaj widziałem, że prowadzone są tam jakieś prace. Przed budynkiem leży spora góra starych cegieł.

Te cegły to wydaje mi się mogą być z wyburzanego (chyba w ubiegłym roku) małego budynku co stał obok.
Mam nadzieję.

Może ktoś ma więcej info co tam robią... czy porządkują czy niszczą? :wink:

grzechuu - Czw Kwi 30, 2009 5:35 pm

Aniusia_1988 napisał/a:

jeszcze jedno pytanie jak sa schody hańby w lesie i ten bunkier po prawej stronie jak zejdzie sie nizej jest taka jakgbydy muszla z cegiem z lawka w srodku, no i zastanawiam sie czy zostala zbudowana razem z bunkrem i do czego mogla sluzyc? ktos wie o czym mowie?

Ano, też się zastanawiam co to za muszla - Jaśkowy Park przecież aż tam nie sięgał - więc to coś w związku z opuszczona willą?

Starałem się ją wypatrzeć na lotniczych zdjęciach od Sabaoth'a, ale nie mogę dojrzeć.

[ale jak by co to uważać - to już raczej teren Domu Integracyjno - Rodzinnego - mimo że z ogrodzenia zostały tylko słupki widziałem tam biegającego sporego pieska... i on też mnie widział :hihi: ]

Krzysztof - Czw Kwi 30, 2009 10:41 pm

Na planie 1:10000, z 40 r. zaznaczona jest duża działka przynależna do tego domu (A). Na działce (B) wytyczone są parcele pod zabudowę. Tej, planowanej zabudowy nigdy nie zrealizowano. Na terenie (C), już, troszkę, wcześniej powstała zabudowa. Cały ten teren należy jeszcze do gminy Pietzkendorf. Możliwe, że ta przynależność do "nie miejskiej" gminy umożliwiała postawienie domu na tak dużej działce? W okresie powojennym cały teren działki A był ogrodzony. Zagadką dla mnie jest teren B. Już w latach 60-tych zarośnięty, trudno dostępny, ale, zwłaszcza w górnych fragmentach czytelna była ścieżka, drzewa ozdobne, również sztucznie formowane - po prostu stary, zaniedbany park.
Ponieważ ta ścieżka nie miała połączenia z siecią ścieżek Parku Leśnego Jaśkowej Doliny, a podchodziła pod sam płot domu dziecka, odnoszę wrażenie, że park ten przynależał do właścicieli posesji A.

132jarek - Czw Kwi 30, 2009 11:21 pm

A wie ktoś coś na temat tego co powstanie na miejscu klubu 'morenka'? O tutaj:



Mieszkam w tym budynku z tyłu (no teraz to już nie z tyłu :wink: ), może zna ktoś jego historię, tak przy okazji :)

A oto jaki miałem ładny widoczek przez jakis czas :mrgreen:

grzechuu - Pią Maj 01, 2009 1:26 am

Jak była cisza tak była, a teraz gadamy o 3 budynkach naraz, ale fajnie :)
[Kurcze, ja muszę sie wziąć za siebie i ruszyć ze stroną o Pieckach i Jaśkowej,
bo czekam i coś nikt nie chce mnie wyręczyć, a sam na razie mam tylko prowizorkę :wink: ]

132jarek napisał/a:
A wie ktoś coś na temat tego co powstanie na miejscu klubu 'morenka'?
Mieszkam w tym budynku z tyłu (no teraz to już nie z tyłu :wink: ), może zna ktoś jego historię, tak przy okazji :)

No mam nadzieję, że nie zasłonią willi (A MorenkaClub wcześniej zamknięto, czy co się stało, że wyburzyli?)

Na planie z 1913 jest podpisana Villa Boeschke,
ale w książkach adresowych w nazwisku jest jednak "R"
Może znawcy historii wiedzą kto to ??

Sabaoth - Pią Maj 01, 2009 10:24 am

Czy ktoś rozpoznaje może miejsce z pocztówki?
Krzysztof - Pią Maj 01, 2009 11:39 am

Tędy chodziłem, na skróty, do 45-ki, a po tym płocie wspinał się powój, którego, jesienią czerwone, liście zrywałem dla Mamy, do dekoracji stołu, na jej imieniny :roll:
132jarek - Pią Maj 01, 2009 1:39 pm

grzechuu napisał/a:

No mam nadzieję, że nie zasłonią willi (A MorenkaClub wcześniej zamknięto, czy co się stało, że wyburzyli?)


A ja mam nadzieję że zasłonią bo mam teraz o wiele głośniej w domu :khmm: :hihi:

Co do morenki to historia jej wyburzenia właściwie zaczęła się w dniu jej zbudowania :P Mianowicie powstała ona nielegalnie - bez żadnych pozwoleń, ktoś dał komuś 'w łapę' i jest. To samo z koncesją na alkohol. A koncesja jak wiadomo nie jest ważna w nieskończoność - a bez papierów się jej nie przedłuży :wink: Reszty domyślcie się sami :mrgreen:

ps. jeszcze 'ciekawostka' 8)) na planach niestety nie było też tego że pod nią leży kabel doprowadzający prąd :khmm: I przerwali go w 5 miejscach :evil:

grzechuu - Pią Maj 01, 2009 2:19 pm

A głośniej to na pewno :)

Jak widać na powyższym planie Krzysztofa pierwotnie była to willa z dużym ogrodem (tak jak obie sąsiadujące).
Ale działka najwyraźniej musiała zostać podzielona - Club miał osobną numerację: 46.

132jarek - Pią Maj 01, 2009 3:04 pm

Tak, kiedyś tam była podobno piękna fontanna :)
A co do tego co tam się teraz dzieje, to parę dni temu wyrżneli te twa wielkie drzewa co stały pomiędzy klubem i ulicą, no i po podwórku co chwile biegali mi jakieś ludziki i mierzyli wszystko - tata zagadał i dowiedział że miasto aktualizuje plany zagospodarowania przestrzennego.
No i krążą plotki, że powstanie tam parking dla zielonych (i.t.d.) :???:
Może ktoś ma 'wtyki' w urzędzie miasta i wie coś na ten temat? :D

132jarek - Czw Cze 04, 2009 5:10 pm

Jeżeli kogoś to interesuje, to udało mi się dowiedzieć co mogą zrobić na miejscu 'morenki' :) Mianowcie w uchwale RMG Nr XXVII/734/2008 z dn. 28.08.2008 (do pobrania TUTAJ - strona 63) jest napisane:
Kod:
Na terenach znajdujących się w granicach wpisu do rejestru zabytków głównym zamierzeniem jest rekompozycja i rewaloryzacja tych fragmentów układu, które zostały zniekształcone przez zabudowę wtórną powstałą po 1945 roku. W tym celu należy przyjąć zasadę usuwania zabudowy substandardowej lub zlokalizowanej niezgodnie z zasadami historycznej struktury zespołu. Dotyczy to na przykład zabudowy barakami dawnego placu zabaw, a także wtórnej zabudowy zlokalizowanej w dawnym ogrodzie od frontu przed zabytkową willą przy Jaśkowej Dolinie nr 48. W przypadku zabudowy wtórnej o lokalizacji wpisującej się w zasady historycznej kompozycji przestrzennej, należy w miarę możliwości, doprowadzić do rekompozycji bryły i architektury obiektów oraz zagospodarowania działek w nawiązaniu do historycznych zasad. Tak więc na obszarze wpisanym do rejestru zabytków nowa zabudowa może pojawić się jedynie w tych miejscach, gdzie istniała historycznie, lub w tych przypadkach, w których dojdzie do rekompozycji zabudowy wtórnej(...).


Czyli będzie fontanna :D

grzechuu - Czw Cze 11, 2009 11:57 pm

132jarek napisał/a:
Jeżeli kogoś to interesuje, to udało mi się dowiedzieć co mogą zrobić na miejscu 'morenki' :)
Czyli będzie fontanna :D

Ciekawie by było - ale w ramach "rekompozycji i rewaloryzacji" wycięto stare drzewa?
No chyba, że spróchniałe bardzo były. Będzie coś nowego się działo to napisz :)

grzechuu - Pią Cze 12, 2009 12:08 am

Chciałem powrócić jeszcze do domów pod granicą miasta od strony Pietzkendorf, które Krzysztof opisał z mapką.
Byłem kilka dni temu w Archiwum i patrząc na akta budowy niektórych z nich zauważyłem że, co trochę dziwne,
miały one numery przynależące do Jaschkentalerweg, mimo że stały już na terenie gminy Pietzkendorf
- konkretnie widziałem 23a, f, g (a samo 23 to dzisiejsze 63).

Nie spotkał się ktoś z przedwojennym planem miasta z tymi numerami?

A czy stara tajemnicza willa "dzisiejsze 71" też należała do Jaschkentalerweg to nie wiem
(ale bardzo możliwe, że była oznaczona którąś z kolejnych liter).

SaViK - Sob Sie 29, 2009 12:48 pm

Czy znalazłaby się osoba chętna do zrobienia strony o Jaśkowej Dolinie? Jeśli tak, to proszę o kontakt...
Pica - Sob Sie 29, 2009 6:58 pm

SaViK napisał/a:
Czy znalazłaby się osoba chętna do zrobienia strony o Jaśkowej Dolinie? Jeśli tak, to proszę o kontakt...


Super pomysł :huuurra:
Trzymam kciuki aby się udało

grzechuu - Sob Sie 29, 2009 7:32 pm

SaViK napisał/a:
Czy znalazłaby się osoba chętna do zrobienia strony o Jaśkowej Dolinie? Jeśli tak, to proszę o kontakt...

Ja coś nieoficjalnie tworzę o Pieckach+Jaśkowej - ale wolno idzie i jestem na razie niezadowolny :wink:

groszek - Sob Sie 29, 2009 11:35 pm

Jak już stworzysz to bardzo proszę o info. żeby można poczytac :roll: .
motocyklistka ; - Nie Paź 04, 2009 4:35 pm
Temat postu: Re: Jaśkowa Dolina
hej ;] to mój pierwszy post na tym forum :^^ Chciałabym wiedzieć coś więcej na temat starej willi na ulicy Jaśkowa Dolina 71. Bardzo mnie intryguje historia tego domu :% jednak moje informacje na ten temat są bardzo małe :II . Może ktoś z Was wie coś więcej . Byłam tam już trzy razy i zauważyłam , że teren wokół jest bardzo rozległy. Czy przynależy on do willi ? Pozdrawiam :mrgreen:
Krzysztof - Nie Paź 04, 2009 7:46 pm

motocyklistka ; napisał/a:
Jaśkowa Dolina 71

Witaj.
Zapraszamy tu: http://forum.dawnygdansk....p=112743#112743
:szept: A czytałaś, co pisaliśmy, o tym domu, w tym wątku, wcześniej?

motocyklistka ; - Czw Paź 08, 2009 8:46 pm

Krzysztof napisał/a:
motocyklistka ; napisał/a:
Jaśkowa Dolina 71

Witaj.
Zapraszamy tu: http://forum.dawnygdansk....p=112743#112743
:szept: A czytałaś, co pisaliśmy, o tym domu, w tym wątku, wcześniej?


Czytałam, czytałam :hihi: Bardzo mi pomogliście i jestem Wam za to bardzo wdzięczna :^^

grzechuu - Sro Lis 11, 2009 8:22 pm

Tymczasem rozwiązuje się tajemnica budynków Kawiarni Schroedera (ze strony 4) :huuurra:
Znalazłem niedawno skan artykułu Katarzyny Rozmarynowskiej z Pomeranii i jest tam takie coś z publikacji Reichowa o ogrodach... były dwa budynki blisko siebie (no i oczywiście ten trzeci przy samej Łące).

Skan artykułu znalazłem tu (ale się wolno otwiera ten PDF) http://biblioteka.wejhero...359/NaTaLiA.pdf


Krzysztof - Sro Lis 11, 2009 9:23 pm

Ale ten budynek, w prawym, górnym rogu, tej rekonstrukcji wygląda inaczej.
Możliwe, że ten, zagadkowy - ładny obiekt tam stał, ale ta rycina tego nie potwierdza :II
Mógł on tam stać później i stał prawdopodobnie krótko. Musiało mu się przydarzyć coś przykrego :burn:

grzechuu - Sro Lis 11, 2009 10:07 pm

Hmm, może zbyt wczesna euforia ;) ale drzwi w bocznej ścianie tego mniejszego budynku i ogrodzenie po lewej od niego (brama) by pasowały...

Hmm2, ciekawe jakich lat dotyczy rekonstrukcja Reichowa
- sam budynek główny ma inny dach niż na pocztówce
- co więcej nie ma jeszcze charakterystycznego szpaleru drzew przy Jaśkowej (jest po drugiej stronie ulicy?)

Krzysztof - Sro Lis 11, 2009 11:13 pm

grzechuu napisał/a:
- sam budynek główny ma inny dach niż na pocztówce

Co chcesz od tego dachu? Ja go widzę jako taki sam. Nawet te 4 przystrzyżone drzewa przed wejściem są narysowane.
grzechuu napisał/a:
ale drzwi w bocznej ścianie tego mniejszego budynku i ogrodzenie po lewej od niego (brama) by pasowały...

Też widzę podobieństwo. Może późniejszy budynek powstał w wyniku przebudowy wcześniejszego?

grzechuu - Czw Lis 12, 2009 12:12 am

Też mi wygląda, że najprawdopodobniej ten mniejszy przebudowany :)
A wyburzony został być może dlatego, że stał bardzo blisko ulicy (?) wręcz wygląda jakby jakiś mały zakrętas tam był - byłby gdzieś w miejscu dzisiejszej zatoczki autobusowej.


A dachu tego większego budynku się czepiam bo... nie no tylko wydał mi się jakiś taki nieo bardziej spiczasty :wink:

Krzysztof - Czw Lis 12, 2009 9:13 am

grzechuu napisał/a:
A wyburzony został być może dlatego, że stał bardzo blisko ulicy (?)

Zniknął zanim jezdnię wyprostowano.
Ten układ drogi, który widać na rycinie, zachował się do początku lat 60-tych. Do końca Wielkiej Łąki - jezdnia brukowana małą kostką granitową; wzdłuż ogrodu Kawiarni Schroedera - asfalt. Za nim, na wprost i w lewo plac gruntowy. Tu kiedyś kończyła się miejska ulica (do tego miejsca numeracja posesji dochodziła rosnąco, prawą stroną i stąd numeracja "wracała" lewą stroną do Grunwaldzkiej). Skośnie w prawo i dalej, równolegle do Jaśkowej Doliny, ale nie w jej linii przebiegała droga do Piecewa (obecnie Piecki). Na połowie jej szerokości ułożony był bruk z kamieni polnych, a druga połowa gruntowa.

Zbyszek - Nie Lis 29, 2009 5:37 pm

Witam ja byłem na Jaśkowej dolinie 71 w 1981-1983roku tam było pogotowie opiekuncze a przy tym drugim budynku była taka kiedyś przejsciówka kiedyś robiliśmy tam ogródek mały i wykopaliśmy dużo starych monet i zaraz zbronili nam tam kopać.
grzechuu - Nie Lis 29, 2009 7:43 pm

Co do 71 to ostatnio z ogrodzeniem już zupełna tragedia - już nawet słupki ktoś/coś połamało!
Obsadzić wszystko kolczastymi krzakami!

motocyklistka ; - Nie Gru 20, 2009 1:09 pm

Zbyszek napisał/a:
Witam ja byłem na Jaśkowej dolinie 71 w 1981-1983roku tam było pogotowie opiekuncze a przy tym drugim budynku była taka kiedyś przejsciówka kiedyś robiliśmy tam ogródek mały i wykopaliśmy dużo starych monet i zaraz zbronili nam tam kopać.


Czy mógłbyś coś więcej napisać na ten temat? To dla mnie bardzo ważne. Z góry dziękuję :D

roko - Sro Sty 06, 2010 9:28 am

Witam.
Jako że w niedługim czasie rozpocznie się remont wnętrz w pałacyku przy Jaśkówce nr 17, zamieszczam tu kilka zdjęć, może to Kogoś zainteresuje :D .


Kaloryfer 1


Kaloryfer 2


Kaloryfer 3


Klamka okienna


Lufciki


Belka stropowa w piwnicy


Fragment frontowej elewacji

Więcej zdjęć tu:
http://www.fmix.pl/album/48439/jas-dolina-17/1

Pozdrawiam

groszek - Sro Sty 06, 2010 10:56 am

Kaloryfery--- boskie :== i ta łapka... mam nadzieję że na złom "nie pójdą".
roko - Sro Sty 06, 2010 1:54 pm

groszek napisał/a:
Kaloryfery--- boskie :== i ta łapka... mam nadzieję że na złom "nie pójdą".


Kaloryfery zostaną na pewno, co do okien, niektóre mają być wymienione ale czy te okna w wykuszu od strony Instytutu Łączności czyli nr 15, także ???, to póki co nie wiem. Tamże są te witrażowe lufciki. Generalnie to ma być wymieniona instalacja elektryczna na jednolitą bo obecna jest dorabianą do potrzeb przez każdego z kolejnych uzytkowników a tych trafiło się nie mało, przy okazji także odświeżone wnętrze. Wiecej zdjęć na zapodanym w poprzednim poście linku. Być może niedługo kilka zdjęć z wnętrza PAN-u, bo tam się na czas remontu przeniesiemy, zamieszczę jeśli to jest interesujące (a chyba jest :) )

groszek - Sro Sty 06, 2010 5:12 pm

roko napisał/a:
co do okien, niektóre mają być wymienione
"Łapkę" zamawiam w razie czego :wink: .Proszę wymontuj i mi :hmm: daj np., może?
grzechuu - Sro Sty 06, 2010 6:40 pm

roko napisał/a:
może to Kogoś zainteresuje :D .

O jak miło... :hurra: ...zwłaszcza, że "trochę byłem" w środku :)

Hochstriess - Sro Sty 06, 2010 11:48 pm

Ja tam byłam dokładnie 22 lata temu. Super zdjęcia. Pokazuj jak najwięcej :==
roko - Czw Sty 28, 2010 6:58 pm

Obiecałem poprzednio że wrzucę kilka zdjęć z Jaśkówki 31, więc niniejszym to czynię.
Oczywiste że wnętrza są współczesne zaś na ile mają cokolwiek wspólnego z dawnym wystrojem, tego póki co nie wiem ale ... być może Ktoś wie lub posiada nawet fotografie.














groszek - Pon Lut 01, 2010 1:05 am

:== jeszcze ,forumowy"pasożyt" prosi o jeszcze :mrug: .No i porobiło sie...Admini proszę o usunięcie jednego.....
zi0mek - Pon Lut 08, 2010 2:03 pm

Mam ogromną prośbe.
Na jaskowej jest dom, stoi pusty, nie mam pojęcia jaki to adres, ale odnalazlam zdjecie tego domu . prosze o jakiekolwiek infromacje na jego temat ewentualnie jakies wskazówki gdzi emogę te informacje znalezc. Bede bardzo, bardzo wdzięczna.

Inga - Pon Lut 08, 2010 2:33 pm

Jeśli to jest to co na moim obrazku - a chyba tak - to jest to chyba willa Kirsch...
Gulden - Pon Lut 08, 2010 3:18 pm

Adres to Jaśkowa Dolina 44, jakiś czas temu mieścił się tam konsulat Republiki Ukrainy. O ile pamiętam w środku były ciekawe drewniane schody.
zi0mek - Pon Lut 08, 2010 4:23 pm

Nie wiecie czy tam można wejść do środka, nie wiem czy jest tam tabliczka "wstęp wzbroniony". Czemu ten budynek stoi pusty?
Dzięki wielkie za poprzednią informację.

Kalineczka - Nie Lut 14, 2010 11:50 pm

Hej hej!
jestem nowa i proszę o pomoc. Naprzeciw bramy do Teatru Leśnego jest działka, koło tej działki jest hurtownia a z drugiej strony są takie niskie, długie baraki. Kawałek dalej za nimi jest dom.
No właśnie i ten nie wiem jaki ma numer (może 70, może 72?) i nie wiem jak wygląda. 8O
Bardzo proszę o pomoc- jakieś zdjęcie... ( to jest zaraz jakoś przed Radiusem)
W ramach wyjaśnienia jestem z PG na architekturze i projektuję na tej działce. Ale bardzo ważne jest wziąć pod uwagę otoczenie czyli m.in. okoliczną zabudowę.
Proszę pomóżcie

Dostojny Wieśniak - Pon Lut 15, 2010 2:02 am

A ja zawsze myślałem, ze kiedy się wymyśla projekt architektoniczny, to się robi wizję lokalną. Jestem za pomaganiem młodym ludziom, ale czy nie prościej podjechać? Przecież to rzut beretem. :???:
jayms - Pon Lut 15, 2010 7:11 am

Jeśli chodzi Tobie o ten budynek ze zdjęcia to jest to numer 82.
Orka - Pon Lut 15, 2010 10:43 am

jayms napisał/a:
Jeśli chodzi Tobie o ten budynek ze zdjęcia to jest to numer 82.


A mnie się wydaje, że koleżance chodzi raczej o tę okazałą willę z wieżyczką, pod numerem 72, ale mnie jak widać bardziej interesowało ogrodzenie, niż sam budynek :^^

Orka - Pon Lut 15, 2010 10:43 am

Ostatnio mam problemy z wysyłaniem postów na forum, wyskakują jakieś błędy, a potem okazuje się, że poszło 2 razy. Niestety nie idzie usunąć, mogę jedynie edytować...
Kalineczka - Pon Lut 15, 2010 10:55 am

Tak, tak to chyba 72 i właśnie ma jakąś wieżyczkę. Pojechałabym ale niestety czasu już teraz brak, bo dziś muszę skończyć ten projekt =/ a zdjęcie potrzebne również po to by wrysować ogólnie bryłę budynku w wizualizacji.
Wydaję mi się że ta willa jest na którymś z wysłanych wcześniej zdjęć ale nie jestem pewna która to. :???:
Dziękuję ślicznie za pomoc :mrug: :mrug: :mrug:

Kalineczka - Pon Lut 15, 2010 11:08 am

Na str.2 jest zdjęcie z tymi barakami ale jest za słaba jakość zęby dojrzeć dokładnie ten budynek
roko - Czw Lut 25, 2010 12:51 pm

zi0mek napisał/a:
Nie wiecie czy tam można wejść do środka, nie wiem czy jest tam tabliczka "wstęp wzbroniony". Czemu ten budynek stoi pusty?
Dzięki wielkie za poprzednią informację.


Przez dwa albo trzy lata mieścił się tam Konsulat Ukrainy zanim się nie przeniósł do nowej siedziby. Byłem tam raz kiedy odbieraliśmy gdzieś w okolicy bodaj 2001 podziękowania za udział w pomocy na rzecz terenów które ucierpiały w wyniku powodzi. Niewiele już pamiętam ale był tam zgrabny hall z pięknymi drewnianymi schodami na piętro. Co do obecnych losów to o ile wiem budynek ten w wyniku przetargu kupiła lub wydzierżawiła jakaś (niestety Mi nieznana) prywatna Szkoła Wyższa z Warszawy i miał się tamże mieścić lokalny rektorat tejże. Nastąpiło to bodaj wiosną 2007 roku. Pojawiły się wówczas jakieś ekipy na tym terenie a pierwsze co zrobiono to wymieniono boczną bramę wjazdową na tę koszmarną (niby tymczasową) zaś następnie wycięto sporej wielkości świerk który tam rósł. Praktycznie od jesieni 2007 nie pamiętam bym widział tam Kogokolwiek. Cóż może potraktowano to jako lokatę bo w owym czasie ceny były w szczycie, potem proza życia, ceny spadły, środków być może zbrakło i ... nic się nie dzieje.

Pozdro

tobocian - Czw Lut 25, 2010 11:50 pm

Kalineczka napisał/a:
Pojechałabym ale niestety czasu już teraz brak, bo dziś muszę skończyć ten projekt =/ a zdjęcie potrzebne również po to by wrysować ogólnie bryłę budynku w wizualizacji.
Wydaję mi się że ta willa jest na którymś z wysłanych wcześniej zdjęć ale nie jestem pewna która to. :???:

Echh młodzieży... dziś kończysz projekt jutro rusza budowa i za 10 lat posypie się pył bo nie macie czasu żeby "zobaczyć"...- makabra.
Mieszkam solidnie,ale z myslą o potomnych wyjdźcie czasem na pole...zobaczcie jak "to" stoi...
jeżeli uraziłem to sorki ale niecierpliwi mnie brak czegoś twardego pod nogami...
pozdrawiam.

Bassioonia - Nie Mar 14, 2010 12:32 am

Cześć!Piszę po raz pierwszy, a do tego kroku skłonił mnie poruszony wcześniej wątek Willi Kirsch-mijam ten budynek codziennie i zaprząta on mój umysł w stopniu znacznym .Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat, zwłaszcza za te dotyczące jego historii. Ktokolwiek wie...Pozdrawiam!
grzechuu - Pią Mar 19, 2010 9:00 pm

Co do Villi Kirsch to mam na dysku 2 fotki z ogłoszenia sprzedaży.
Nie wiem czy ktoś ostatecznie kupił, ale na to nie wygląda.
(Linku źródła niestety nie mam i nie widzę, bo już raczej nie ma).

Kurczaki, klimatycznie tam! :)

Bassioonia - Pią Mar 19, 2010 10:45 pm

Wow!!!Dziękuję :D
groszek - Sob Mar 20, 2010 5:09 pm

Kurczaki... :== Grzeeeechuuuu może jeszcze troszkę :mrgreen: . możesz jeszcze jakieś fotki wklepac bym mogła oko nacieszyć.
pascolo - Pią Mar 26, 2010 11:42 am

Któryś z kolegów zapytał o to miejsce. A więc zanim zbudowali te dwa budyneczki jakieś 5-6 lat temu, stał tam szary, parterowy, malutki domek ze sporym ogródkiem. Generalnie nic ciekawego. Zwykły gierkowski klocek :wink:
grzechuu - Pią Mar 26, 2010 2:20 pm

O, to ja, dzięki! :)
Ja tez już widziałem co tam stało. Tylko, że w moim odczuciu wyglądało to na taki zwykły pojedynczy domek jak z "kolonii", które w kilku miejscach miasta są do dziś.

roko - Czw Kwi 01, 2010 10:02 am

Dzisiaj robię trochę wrzutek zdjęciowych, więc i w temacie Jaśkówki też coś zamieszczę.
Na posesji Jaśkowa Dolina 29 gdzie czas temu jakiś (dwa lata wstecz) znajdował się bunkier Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Warszawa Morski Zakład Ochrony Wód Przymorza znajdowały (znajdują jeszcze !!!) się także elementy tzw. małej architektury". W końcu to jedna z reprezentacyjnych ulic Gdańska. Tyle tylko pozostało z dawnej świetności. Co dalej ???

Dieter - Pią Kwi 02, 2010 12:13 am

Bardzo ciekawe. Co to byl za pomnik?
A te zelazne ploty to tez "dziela sztuki", ktorych juz nikt nie docenia...

pascolo - Pią Kwi 02, 2010 4:21 pm

To nie pomnik. Według mnie to ozdobny element całego, betonowego, płytkiego oczka wodnego przypominającego basen które mieściło się przy jednym z domów. Dawno mnie tam nie było i nie wiem czy idę dobrym tropem szperając w zapamiętanym obrazie Jaśkowej. Może ktoś dysponuje obszerniejszą fotografią tego miejsca :wink:
Orka - Pią Kwi 02, 2010 9:32 pm

pascolo napisał/a:
Może ktoś dysponuje obszerniejszą fotografią tego miejsca :wink:


Tylko taką, zrobioną z przeciwnej strony Jaśkowej.
Może jak jutro będzie ładnie, to podejdę, zrobić więcej zdjęć.

grzechuu - Pią Kwi 02, 2010 10:22 pm

2007, krzywe, młody byłem ;)
Orka - Sob Kwi 03, 2010 6:25 pm

Pomyliłam się co do lokalizacji, moje poprzednie zdjęcie pokazuje posesję nr 31, na której latem działa piękna fontanna. Dziś poszłam na mały rekonesans. Interesująca nas posesja nr 29 wygląda tak:

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

Ale od czego cztery kończyny i dziury pod płotem :) :

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

Mimo, że nie byłam odpowiednio ubrana do takich wycieczek (jasna kurtka i wyjsciowe spodnie niezbyt się nadają do prześlizgiwania pod płotem)-to postanowiłam poświęcić się dla wyższego dobra. Po betonowym basenie nie pozostał już ślad

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

a po pokazanym przez Grzecha budynku zieje dziura w ziemi

http://picasaweb.google.c...feat=directlink

Dowiedziałam się od okolicznego mieszkańca, że budynek wyburzono jakieś 1,5 roku temu, a w jego miejscu miał powstać biurowiec. Od tamtego czasu nic się nie dzieje. Ciekawe jaka willa stała w tym miejscu przed tamtym komunistycznym klockiem. Oczami wyobraźni widzę damy z parasolkami, które idą na spacer do Jaśkowego lasu tymi schodami:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink

roko - Sob Kwi 03, 2010 7:13 pm

Orka napisał/a:
Ale od czego cztery kończyny i dziury pod płotem :) : ...

Zupełnie swobodnie, bez przeciskania się, można wejść od strony Pawłowskiego, zaraz jak się kończą garaże :) :) :)

Cytat:
Dowiedziałam się od okolicznego mieszkańca, że budynek wyburzono jakieś 1,5 roku temu, a w jego miejscu miał powstać biurowiec. Od tamtego czasu nic się nie dzieje. ...


Tak, wyburzali ten budynek jakoś w październiku 2008 roku, przy okazji uszkadzając kabel energetyczny, co na ok. 24 pozbawiło prądu okoliczne domostwa oraz kabel światłowodowy TASK-u, tu trwało to duuuuuuuuuuuuuuużo dłużej.
To jak w przypadku willi z pod nr 44.
Też kupione, trochę prac i ... ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisza. :II

Krzysztof - Sob Kwi 03, 2010 7:15 pm

Orka napisał/a:
Ciekawe jaka willa stała w tym miejscu przed tamtym komunistycznym klockiem.

Tam był ogród.

Orka - Sob Kwi 03, 2010 7:24 pm

Krzysztof napisał/a:

Tam był ogród.


Ogród, który przynależał do willi spod nr 31? Tej z okrągłą wieżyczką? Ale musiało być pięknie...

Orka - Sob Kwi 03, 2010 7:26 pm

roko napisał/a:

Zupełnie swobodnie, bez przeciskania się, można wejść od strony Pawłowskiego, zaraz jak się kończą garaże :) :) :)


Hehe, tak mi się spieszyło, żeby znaleźć się po drugiej stronie płotu, że nie pomyślałam o obejściu dookoła :)

Aniusia_1988 - Nie Maj 02, 2010 9:48 pm

a mi wlasnie tata powiedzial, ze w budynku jaskowa dolina 44 bylo przedszkole podobno w latach 70......
Gdynianka - Pią Maj 07, 2010 12:35 pm

Witam

Poszukuję info o ogrodzie i kawiarni Schroedera, tam gdzie obecnie stoi i straszy Akpol i spółka. Oczywiście fotki mam stare i rysunek Hansa Reichowa, który jest obrzydliwie niedokładny, ale jest. Jeśli ktoś miałby dostęp do jakichś szczegółów... np, czy są jakieś inne rysunki z tego tematu, ewentualnie rekonstrukcje. Wdzięczna za pomoc

grzechuu - Pon Maj 24, 2010 9:24 pm

No to pokażmy willę numer 71 na zdjęciu Herdera wystawionym na Długim Targu :skolowany:

Ale przypominam, że dach zmieniony musiał być jeszcze przed wojną

grzechuu - Czw Lip 08, 2010 10:54 pm

Villa Gerike :hurra:
http://www.allegro.pl/ite...lla_gerike.html

gargoyle dfl - Pią Lip 09, 2010 3:07 am

i co sie tak cieszy???
i tak poszla do G...x'a...
komparystyka za to Ci wyszla :==

grzechuu - Czw Wrz 09, 2010 11:17 pm

gargoyle dfl napisał/a:
komparystyka za to Ci wyszla :==

zwłaszcza że aktualne zdjęcie zrobione poprzedniej wiosny ;)

A teraz Pawłowskiego - bo to prawie jak Jaśkowa
była tu
Wieżyczkę ścięto! :wink:

grzechuu - Sro Paź 27, 2010 6:50 pm

Grzebałem w Danziger Einwohnerbuch 1931 i znalazłem takie coś... bo domki przy dzisiejszej uliczce Romera miały wg starej numeracji numery 23 (z kolejnymi literkami), natomiast 24 była już po drugiej stronie ulicy - co by oznaczało, że pomiędzy nimi wpisano "opuszczoną" willę :%

Wpisałem kilka słów w wyszukiwarkę i wyskoczyła strona cytująca Wirtualną Łódź
A może ktoś napotkał coś więcej o tej firmie "Balticum" w odniesieniu gdańskim?

mayjor - Pią Paź 29, 2010 11:57 pm

a wie ktoś coś ciekawego na temat tej bazie harcerskiej bodajże Jaskowa 77 ?
roko - Pią Gru 24, 2010 1:02 pm

grzechuu
Nie mogę wysłać do Ciebie odpowiedzi poprzez PW a z kolei twoje odbieram.
Jeśli bys zatem podesłał na PW maila do siebie to coś tam bym podesłał ciekawego w temacie

P.S. przepraszam adminów że na "otwartym kanale" koresponduję ale ma jakieś kłopoty z wysyłką z PW.

Miłych, Radosnych, Rodzinnych i Wesołych Świąt

dandola - Pią Gru 24, 2010 2:49 pm

A czy ktoś zna etymologię nazwy "Jaśkowa Dolina" i jej właścicieli? Mogę podać. :)
danielewicz - Nie Sty 02, 2011 2:19 am

Ja nie znam, chętnie poczytam.
Dostojny Wieśniak - Nie Sty 02, 2011 2:56 am

dandola napisał/a:
A czy ktoś zna etymologię nazwy "Jaśkowa Dolina" i jej właścicieli? Mogę podać. :)
No to dawaj :huuurra: Ale to chyba żart?
dandola - Nie Sty 02, 2011 9:31 pm

Czemu żart? Na początek etymologia: był taki znany gdański ród Köhne zwany Jaskimi, który to przydomek pochodzi od nazwy rumuńskiego miasta Jassa. Byli oni założycielami Jaśkowej Doliny, a właściwie rzecz biorąc Jaschkethal. Jednym, a raczej jedną z najbardziej znanych przedstawicieli rodu była Sybilla Luiza żona Jana Karola Schwartzwalda (właściciela m.in. Sulmina). Kolejni właściciele później.
princessita - Nie Sty 02, 2011 10:20 pm

A czy ten Jan Karol to nie jest jakis krewny z miniatury Holbeina? z przedwojennego Muzeum Gdanskiego?
Jarek z Wrzeszcza - Pon Sty 03, 2011 6:09 pm

dandola napisał/a:
był taki znany gdański ród Köhne zwany Jaskimi, który to przydomek pochodzi od nazwy rumuńskiego miasta Jassa. Byli oni założycielami Jaśkowej Doliny, a właściwie rzecz biorąc Jaschkethal.


OK, ale "Jaśkowa" to nazwa ahistoryczna, oparta na fonetycznym podobieństwie do nazwy oryginalnej. Żadnego Jaśka tam nigdy nie było.

Miro - Czw Kwi 28, 2011 6:23 pm

Jaśkowa Dolina nie później niż 1914 rok.

Miro

Miro - Nie Maj 15, 2011 8:17 pm

To zdjęcie łąki i restauracji " Försterhaus " pochodzi z 1911 roku.

Miro

roko - Wto Maj 31, 2011 7:16 pm
Temat postu: Jaśkowa Dolina 31 - PAN
Na początek przeprosiny że obiecane zdjęcia z budynku pod nr 31, są dopiero teraz.
Ale kiedy na dworze upał podzwrotnikowy to zaprezentuję kilka ujęć sprzed dosłownie 3 miesięcy kiedy panowały naprawdę tęgie mrozy, takie po - 15, brrrrrrr .
Czy poniższa preezentacja przyniesie jakąś ochłodę, nie wiem ...
... ale życzę miłego odbioru.

roko - Wto Maj 31, 2011 7:27 pm
Temat postu: JD 31 ciąg dalszy, I piętro
Teraz kilka ujęć z I piętra.
Co prawda niektóre zdjęcia będą się powtarzać z tymi sprzed ponad roku ale od przybytku głowa nie zaboli :lol:

roko - Wto Maj 31, 2011 7:43 pm
Temat postu: JD 31 cz. 3 - trochę ujęć pozostałych
Na zakończenie trochę ujęć pozostałych, raczej rzadko fotografowanych, jak sądzę a niektóre wręcz w wyjątkowych momentach.

Ale trudno co zrobić, pstryknąłem i już nie ma wyjścia :wink:

No to do dzieła.

roko - Wto Maj 31, 2011 7:43 pm

Chyba nie zanudzam 8O !?
seestrasse - Wto Maj 31, 2011 11:00 pm

o nie :D zresztą sarenki są piękne :D
Dostojny Wieśniak - Sro Cze 01, 2011 1:40 am

roko napisał/a:
Chyba nie zanudzam 8O !?
Świetnie Ci to zanudzanie wychodzi. :==
roko - Sro Cze 01, 2011 6:29 am

seestrasse napisał/a:
o nie :D zresztą sarenki są piękne :D


Jak to sarenki :D

Dostojny Wieśniak napisał/a:
Świetnie Ci to zanudzanie wychodzi. :==


No to skoro nie zanudzam to jeszcze coś na śniadanko.
Może nie wygląda to imponująco ale ... documenta to ... documenta
czyli ...
... plan kolorystyki frontonu dworku przy Jaśkowej Dolinie 17 z sierpnia 1984, wykonany dla Wojewódzkiego Związku Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych a zatwierdzony w listopadzie 1984.

Hochstriess - Sro Cze 01, 2011 8:49 am

Normalnie taka nuda, że zaraz spać pójdę!
:==

grzechuu - Sro Cze 01, 2011 9:51 pm

seestrasse napisał/a:
o nie :D zresztą sarenki są piękne :D


Od sarenek ładniejszy na zdjęciu jest Jaśkowy Potok :P

Zdjęcia oczywiście rewelacyjne i prosimy o jak najwięcej :)

Miro - Pon Cze 27, 2011 10:44 am

Jaśkowa Dolina rok 1894.

Miro

Miro - Wto Lip 12, 2011 4:25 pm

Górki przy Jaśkowej Dolinie były i jak myślę są doskonałym
miejscem do zabawy na śniegu ( pod warunkiem, że aura dopisze).
Jak widać na zdjęciu kiedyś śniegu było pod dostatkiem.

Miro

Aniusia_1988 - Sro Lip 13, 2011 12:18 am

a w ktorym to jest miejscu? bo jakos nie moge skojarzyc tego miejsca:/
Krzysztof - Sro Lip 13, 2011 10:45 am

Punktów charakterystycznych nie za wiele.
Wydaje mi się, że to może być górka u stóp, której stoi altana Gutenberga.

Sagapo8 - Nie Lip 17, 2011 4:56 pm
Temat postu: Dom Dziecka
Wiem, że to już było.
grzechuu - Nie Lip 17, 2011 6:04 pm

Sagapo8, który to rok by mógł być?
Bo obecnie ogród zarośnięty.
Dzięki wielkie :hurra:

Sagapo8 - Nie Lip 17, 2011 6:56 pm
Temat postu: Perfect
"Nie pytaj mnie, wiem tyle co i ty..." Ludzie maja zwyczaj nieopisywania zdjęć bo wydaje im się, że zawsze będą wiedzieli kiedy to było.Pamięć jest zawodna a jak jeszcze autor zdjęć nie żyje to już klapa na całego.
tomi - Wto Lip 26, 2011 6:36 pm

witam,
znalazłem drzewo z "historia". Rosnie niedaleko łaczki na Jaskowej.

Orka - Pią Wrz 09, 2011 7:27 pm

A willa Kirsch w remoncie. Ciekawe, czy przywrócą hostoryczne ogrodzenie.

A propos przedszkola-to wydaje mi się, że faktycznie przez krótki czas mieściło się tu przedszkole, zanim przeniosło się do obecnej siedziby przy Jaśkowej Dolinie 12. Mój kuzyn uczęszczał do niego jakoś w połowie lat 70. Muszę ciotkę podpytać, może się jakieś zdjęcia znajdą.

roko - Sob Wrz 10, 2011 6:19 am

Orka napisał/a:
A willa Kirsch w remoncie...


A naprzeciwko (JD 17) już tylko oczekiwanie na decyzje urzędowe a właściwie jedną :)
Najbliższy możliwy termin uruchomienia, to koniec września czyli po blisko 13 miesiącach od rozpoczęcia kapitalnego remontu.

Zdjęcia wkrótce ;)

Morenowa - Sro Wrz 14, 2011 1:22 pm

Odnośnie willi na Jaśkowej Dolinie 71...

Wstępnie wiem, że willa ma nowego właściciela i w przeciągu ok 1-2 lat będzie się tam znajdowała siedziba dużej spółki giełdowej.

Przynajmniej budynek nie będzie dalej niszczał :)

pascolo - Sro Wrz 14, 2011 2:59 pm

Morenowa napisał/a:
Odnośnie willi na Jaśkowej Dolinie 71...

Wstępnie wiem, że willa ma nowego właściciela i w przeciągu ok 1-2 lat będzie się tam znajdowała siedziba dużej spółki giełdowej.

Przynajmniej budynek nie będzie dalej niszczał :)


Oj, fajnie i pieknie, ale ni cześć ni... Zapraszam do wątku powitalnego :)

Morenowa - Czw Wrz 15, 2011 12:28 pm

no tak, przepraszam najmocniej, dzień dobry :)

tak się dałam ponieść emocjom, że zapomniałam o podstawowych zasadach, mea culpa.

roko - Wto Wrz 20, 2011 11:03 am

Morenowa napisał/a:
... willa ma nowego właściciela ...


W skrócie można rzec że to "amerykański król łososia".

roko - Sro Wrz 21, 2011 8:28 pm
Temat postu: Jaśkowa Dolina 17 - po remoncie
Tak jak obiecałem kilka dni temu, nieco zdjęć obiektu JD 17.
Był to remont kapitalny budynku.
Pod całym budynkiem podlano nowe fundamenty, które są odpowiednio zaizolowane i odwadniane.
Całkowicie nowy, jest także dach.
Dzięki nowym fundamentom i nowemu dachowi, udało się także wyprostować dworek, który na ścianie płn był mocno zapadnięty
Wymieniono także w 80% stropy, które były i są w dalszym ciągu drewniane a także okna.
Schody prowadzące do dworku są teraz z kamienia a nie lastriko jak uprzednio.
Budynek został ocieplony od wewnątrz by jak najwierniej zachować oryginalną elewację.
Remont trwał nieco ponad rok co pozwoli użytkować ten obiekt mający już ponad 230 lat, przez kolejne dziesięciolecia.

roko - Sro Wrz 21, 2011 8:41 pm

No i klika ujęć z wnętrza dworku.
roko - Sro Wrz 21, 2011 8:45 pm
Temat postu: CD
Kolejna porcja zdjęć
Alwen - Czw Wrz 22, 2011 9:16 am

w środku to wygląda marnie.
roko - Czw Wrz 22, 2011 1:02 pm

Alwen napisał/a:
w środku to wygląda marnie.


Już dziesiątki lat temu z dworku pozostały jedynie ściany zewnętrzne, wnętrze nie uchowało się w ogóle a jedynie częściowo układ pomieszczeń.
W poprzedniej wersji królował gips i styropianowe sztukaterie. Zrezygnowano więc z tej pełnej pseudo-oryginalności, w zamian za to konkretnie wzmacniając sam budynek, który spokojnie dotrwa do swego 300-lecia a nawet i więcej :) .

pascolo - Czw Wrz 22, 2011 5:07 pm

Pomieszkało by się :)
Sabaoth - Czw Wrz 22, 2011 7:36 pm

I w dawniejszych czasach:
Morenowa - Pon Wrz 26, 2011 1:47 pm

a mi się w środku bardzo podoba :) pewnie się nie znam, ale co tam.

A co do Jaśkówki 71, to prawda, właściciel się zgadza :)

Roko, wiesz może coś więcej?

roko - Pon Wrz 26, 2011 10:11 pm

Morenowa napisał/a:
Roko, wiesz może coś więcej?


Niestety muszę zasłonić się tajemnicą ... handlową.
Kupujący zdaje się jednak być na serio poważny.
A teraz co wiem.
Bodaj 6 lat temu zawoziłem odpowiedź odmowną (do UM), odnośnie tego obiektu z przeznaczeniem na hospicjum.
Cóż, teren jest przeogromny a zachłanność miasta była jeszcze większa.
Np. w okolicy, pomiędzy rokiem 2006 a 2007 podatek gruntowy miał wzrosnąć o ... 130 %.
I na tym zakończę gdyby się kto pytał gdzie jest hamulec.

Fuzzy - Czw Paź 06, 2011 2:03 am

Temat willi 71 się uciął. Jest jednak coś co łączy go z tym który nurtuje mnie od dłuższego czasu. Wspominaliście o dziurze w ziemi - może bunkrze u szczytu schodów po prawej za willą na wzgórzu. Wychowywałem się w okolicy i z nie pamiętanych już źródeł pamiętam swoje przekonanie, że pod Gdańskimi przedmieściami rozpościera się sieć tuneli. Brzmi to jakkolwiek fantastycznie i też bym to tak traktował. Gdyby nie...
To wejście pod ziemie za JD 71 można by potraktować jako tunel ewakuacyjny z dworu poniżej. Podobnie można by potraktować inną dziurę - dziś zaślepioną na amen stalową studzienką w nasypie w odnowionym parku przy pałacu Marysieńki przy Sobieskiego. Mieścił się tam obok z czerwonej cegły postawiony jakiś zakład czy ośrodek dla niewidzących. Na końcu nasypu w jego najwyższym punkcie (wprost przed linią staw - dwór) jest przykryte dziś wejście identyczne jak przy JD 71.
I wszystko byłoby ok gdyby nie...
Pamiętam dokładnie jak lat temu 10 - 15 u zbiegu ulic Na Wzgórzu i Migowskiej (na prawej stonie rozwidlenia) kopano dół i równano teren pod fundamenty nowych domów. Chwile wcześniej jakieś 50 - 100 m w górę Migowskiej zburzono stare poniemieckie jednokondygnacyjne zapadające się domy (identyczne jak na przeciwko strzelnicy przy JD). Podczas wykopów na skrzyżowaniu tychże ulic odkryto podziemny kurchan - łącznik odlany z żelbetu i zbrojony był w kształcie kwadratu z zaokrąglonymi rogami i półokrągłą kopułą. Solidnie zbrojony. Dzieło Rzeszy jak nic. Był Na jednej ścianie, tej skierowanej w górę Migowskiej było do niego wejście. Z trzech pozostałych wychodziły murowane tunele. Jeden akurat w stronę odległego parku przy Sobieskiego, drugi w dół Migowskiej i trzeci (istnienia tego nie jestem do końca pewien w przeciwległą stronę od wejścia (musiałby wchodzić pod Na wzgórzu krzyżując się z nią prostopadle).
Kurchan próbowano skruszyć różnymi metodami ale był zbyt twardy. W końcu odcięto tunele a kurchan podniesiono wielkim dźwigiem samochodowym. Załadowano na wielką ciężarówkę i wywieziono. Byłem wtedy młodzikiem. Nie pamiętam skali obiektów ale dokładnie pamiętam ten dzień. Na byłym kurchanie - łączniku tuneli postawiono mniej lub bardziej malownicze domki. W zeszłym roku na skrzyżowaniu Na Wzgórzu i Migowskiej zapadła się ziemia i zarwał asfalt. Wyglądało to na typowe podmycie p burzy. Tyle, że możnaby tam zaparkować średnich rozmiarów busa. Dziura straszyła głębią oznaczona słupkami i taśmą przez kilka dni po czym ją zasypano a nawierzchnie załatano. Wtedy właśnie przypomniała mi się dawna historia. Dziś urządzam sobie w okolicy ogród. Podczas prac ziemnych jak zawsze gdy kopie wydobyłem trochę mało wartościowych przedmiotów: trochę łusek, buteleczek mniejszych i większych (głównie po medykamentach) oraz Mausera szt. 1 :) Przypomniały mi się dawne czasy gdy jako dzieciak gdy ciągnięto przez ogródki rurę gazu ziemnego latałem wraz z rówieńnikami w poniemieckich hełmach z prawdziwą pepeszą w garści.
Proszę, pociągnijcie temat tuneli. nie daje mi spokoju. Kiedyś odkryłem kawałek murku w ogródku i prawie przewróciłem go do góry nogami. Przy najmniej umotywowało mnie to do wyrównania i przemodelowania ogrodu. Dziś bardzo cieszę się z efektów jednak stare pytania nigdy nie znalazły odpowiedzi...

Fuzzy - Czw Paź 06, 2011 2:27 am

Poniżej link do wątku gdzie Grzechuu prezentuje zdjęcie lotnicze na którym dokładnie widać miejsce kurchanu o którym wspominam. Rozkopany fragment wzniesienia przyul. Na Wzgórzu i Migowskiej. Który to może być rok? Wygląda na to jakby właśnie trwały tam prace w wyniku których pojawił się bunkier.

http://forum.dawnygdansk....hlight=migowska

maisky - Czw Paź 06, 2011 10:22 am

Fuzzy napisał/a:
Poniżej link do wątku gdzie Grzechuu prezentuje zdjęcie lotnicze na którym dokładnie widać miejsce kurchanu o którym wspominam. Rozkopany fragment wzniesienia przyul. Na Wzgórzu i Migowskiej. Który to może być rok? Wygląda na to jakby właśnie trwały tam prace w wyniku których pojawił się bunkier.

http://forum.dawnygdansk....hlight=migowska


Zdjęcie, o którym mówisz, zostało zrobione w roku 1929.

tobocian - Czw Paź 06, 2011 8:31 pm

Alwen napisał/a:
w środku to wygląda marnie.

Sorki nie kumam ale co tam wygląda marnie? :hmm:

pascolo - Czw Paź 06, 2011 8:35 pm

tobocian napisał/a:
Alwen napisał/a:
w środku to wygląda marnie.

Sorki nie kumam ale co tam wygląda marnie? :hmm:


Może, że nie ma telewizora :hihi: A tak na serio to mi się bardzo podoba i cieszę się, że takie historyczne przybytki nabierają ponownie blasku.

Krzysztof - Czw Paź 06, 2011 8:58 pm

roko napisał/a:
Alwen napisał/a:
w środku to wygląda marnie.


Już dziesiątki lat temu z dworku pozostały jedynie ściany zewnętrzne, wnętrze nie uchowało się w ogóle a jedynie częściowo układ pomieszczeń.

Morenowa82 - Pią Paź 07, 2011 2:13 pm

Witam się ponownie, pod nieco zmienionym nickiem, bo nie wiedzieć czemu nie mogłam się zalogować.

Jadąc do domu po Jaśkowej Dolinie zawsze uważnie oglądam okolice Jaśkowej 71 i ostatnio przyuważyłam, że zaparkowały tam jakieś takie kontenery. Okna, tudzież ich resztki pootwierane i sporo jakiegoś gruzu czy czegoś innego.

W każdym razie prace już chyba ruszają :)

roko - Pon Paź 24, 2011 7:32 am

Alwen napisał/a:
w środku to wygląda marnie.


Pisząc że uchowały się tylko ściany zewnętrzne, prezentuję poniżej zdjęcie na którym widać też stalową klatkę podtrzymującą budynek a założoną w połowie lat 70-tych. Gdyby nie ona, zapewne całość już dość dawno, zamieniłaby się w kupę gruzu.

Miro - Sob Lis 12, 2011 8:53 pm

Zdjęcie z 1907 roku Langfuhr- Jäschkental, łąka ze słynnym słupem,
na który w dzień św. Jana wielu uczestników festynu usiłowało się wdrapać.

Miro

roko - Pon Lis 14, 2011 7:38 pm

Może i w środku wygląda marnie lecz na zewnątrz a zwłaszcza wieczorem ... jakoś da się przeżyć, chyba ?!.
grzechuu - Sob Gru 03, 2011 5:49 pm

Trzy budynki z miejsca gdzie zakręcała stara numeracja Jaśkowej są dość znane - ale chciałbym zwrócic uwagę na jeszcze dwa inne, które sa nieco w głębi.
Dorzucam fragment książki adresowej z 1931 roku, który już zamieszczałem na 10-tej stronie - ale nie tak łatwo połapać się co było w tych dwóch, gdyż numeracja zawiła...

Oba wyglądają jakby nie były tylko zwykłymi domami mieszkalnymi - jeśli ktoś ma jakieś informacje to niech się podzieli :wink:

Krzysztof - Sob Gru 03, 2011 6:39 pm

Może się przydać plan ze starą numeracją.
Zaznaczyłem to, co wynika z mapy i to, co pamiętam. (25 - nie jestem pewien, może to numer łąki?) Nie zaznaczyłem 16 i 17 - bo mam tam wątpliwości. Nie wiem również, jakie litery miały posesje na terenie Pieckendorf. Jeśli wiesz uzupełnij.
edycja 20:30
Logiczny byłby rozkład liter numeru 23 taki jak zaznaczyłem na żółto na planie

Miro - Sro Sty 11, 2012 5:30 pm

Droga leśna do Gaju Gutenberga, ulubionego miejsca spacerów.
Pocztówka z 1919 roku.

Miro

dandola - Czw Sty 26, 2012 7:06 pm

Die Johanniswiese (Janowa Łąka) na "grusówce". Inna nazwa dzielnicy to Jäschkentaler Wiese (dosłownie Jaśkowa Łąka) lub Jaeschkenthal (kalka językowa - Jaśkowa Dolina).
Mikołaj - Czw Sty 26, 2012 11:41 pm

dandola napisał/a:
Inna nazwa dzielnicy to

Nie za bardzo -wiese to ten konkretny plac, a -thal to cała dolina i tym samym dzielnica.

Krzysztof - Pią Sty 27, 2012 8:14 am

Ta Łąka miała więcej nazw.
Jäschkentaler Wiese - od lokalizacji przy Jaśkowej Dolinie
Johanniswiese (Janowa Łąka) - od zabaw "Świętojańskich"
Fest Wiese - od festynuw
Ale od czego pochodziła nazwa Kletter - Wiese :???:

Mikołaj - Pią Sty 27, 2012 12:20 pm

Krzysztof napisał/a:
Ale od czego pochodziła nazwa Kletter - Wiese

zapewne od zabawy - wspinania się na słup
http://www.rzygacz.webd.p...=34,266,0,0,1,0

Miro - Pon Sty 30, 2012 7:55 am

Mikołaj napisał/a:
zapewne od zabawy - wspinania się na słup


" Kletter - wspinaczka "

Poniżej jeszcze raz Jäschkenthaler Wiese i Forsthaus.
Po prawej strone słup do wspinania się.
Pocztówka z 1905 roku.

Miro

Miro - Sro Lut 08, 2012 6:35 pm

Jeszcze jeden widok Jaśkowej Doliny z dawnych czasów.

Miro

Fenix - Sro Lut 08, 2012 6:50 pm

I taki widok:
Miro - Sro Lut 08, 2012 6:55 pm

Już było tutaj .

Miro

Fuzzy - Czw Mar 08, 2012 1:46 am
Temat postu: Wizje Jaśkowego Parku
Jeśli komuś uprzyjemni zasypianie taka wizja to proponuje lekturkę przed zaśnięciem :wena: Lekturka w załączniku...
Fuzzy - Czw Mar 08, 2012 1:50 am
Temat postu: Ups, się nie załącza...
Text zatem poniżej. Tylko proszę, nie pastwcie się nad chwiejnymi krokami niedoszłego literata :)

Nie mieszkam dziś w Gdańsku. Dystans z którego je oglądam służy tylko bardziej trzeźwemu osądowi. Pomimo żalu i tęsknoty za każdą, usuwaną w imię nowych inwestycji, cegłą - atomem starej tkanki miasta - doceniam wszystko co zostało w ostatnich latach zrobione. Rozumiem potrzebę rozwoju aglomeracji i jestem pod wrażeniem jego aktualnego tempa. Dumny jestem z rosnącego miasta. Nigdy nie marnuję okazji aby rozpowszechniać szacunek i podziw dla Gdańska między znajomym i przyjaciółmi.
Przyspieszonemu rozwojowi zarzucam brak zrównoważenia. Zrównoważony rozwój to wartość sama w sobie. Jakie konsekwencje niesie mieszkańcom i wizerunkowi miasta brak rozwagi i zastanowienia towarzyszący, przyspieszonemu a pozbawionemu rozwagi, rozwojowi miasta nie trzeba nikomu tłumaczyć.
Nowoczesne miasto, które przez nieuwagę unicestwiło swoje korzenie zmieniając się w ameryko-aglomeracje to niepokojąca obraz możliwej przyszłości.

Mam marzenie. Senna niemal wizja, romantyczna, najbardziej gdańska. Spektakularna i jakże niedroga w realizacji w porównaniu z wyrafinowaną, powstającą właśnie infrastrukturą - błyszczącymi tunelami, stadionami, estakadami.
Czy o wartości miasta ma świadczyć tylko łatwość jego przemierzania? Ilość powierzchni biurowej i handlowej? Płynność rozładunku i transportu towarów? Te wartości przy określonych warunkach można zrealizować w wielu miejscach.
Co czyni nasze miasto wyjątkowym? Czy nie jego historia i tkanka, której udało się dotrwać do dziś? Do dnia w którym dzieje się lepiej.
Oto dwa odmienne obrazy miejsca, które jest mi szczególnie bliskie. Będę wdzięczny jeśli wyświetlicie je Państwo we własnej wyobraźni. Porównacie i wyciągniecie wnioski.

rok 2017 – marzenie:

Świeży, czerwcowy wieczór. Po pysznej kolacji w spektakularnej restauracji o charakterystycznym, obszernym lecz przytulnym tarasie, po lampce orzeźwiającego białego wina w towarzystwie mojej dopiero poznającej Gdańsk partnerki, w przededniu czterdziestych urodzin wybrałem się na spacer jedną z najpiękniejszych i najstarszych tras spacerowych Gdańska. Miejsca, które właśnie odzyskało swą popularność i powróciło na miejskie mapy jako jedna z jego najcenniejszych atrakcji.
Do przylegającego parku weszliśmy przez główną bramę. Odtworzono ją z zachowaniem najdrobniejszego detalu i dawnej lokalizacji. Pomiędzy frontową wieżą restauracji a starym mrocznym, budynkiem z czerwonej cegły otwiera dla spacerowicza uroki cienistego lasu. Przemknęliśmy przez nią i mijając plan parku wspięliśmy się kamiennymi schodami w górę wzniesienia. Za nami ciąg gazowych latarni stał czarnymi trzonami słupów gotowy by po zmroku oświetlić wygiętą w łuk aleję spacerową. Rząd lamp ciągnął się dalej ulicą Akacjową, aż po samą Jaśkową Dolinę. W miejscu bramy, temu wyprostowanemu szeregowi szczupłych postaci, zaczynały towarzyszyć kamienne schody pnące się łagodnie w głąb parku i dosięgające szczytu wzniesienia. Pierwszego wieżchołka na naszej drodze ku najwyższemu punktowi krawędzi morenowego tarasu.
Krótki przystanek na wyrównanie oddechu i uspokojenie przyspieszającego wspinaczką tętna. Piękny widok na aglomerację i jej morski horyzont roztaczał się z tego miejsca. Brukowaną, granitową aleją ruszyliśmy dalej w kierunku celu naszej wycieczki. Stonowane, szlachetne światła latarni właśnie bladym światłem rozpoczynały wieczorną posługę. Wyznaczały swymi jeszcze wątłymi światełkami wijącą się falą po szczytach parkowych wzgórz Promenadę Labesa. Ten gładki kamienisty szlak, w czasie gdy kontury drzew zlewały się z ciemniejącym niebem, zaprowadził nas wprost do gwarnej o tej porze roku kafejki. Gdzieś na najwyższym wzniesieniu, zagubione między pniami miejsce żywcem wycięte z powieści Thomasa Manna. Patrząc na promenadę z tej perspektywy, widzieliśmy niewiele. Fragment znaczony mozaiką dwukolorowych kamiennych kostek, kilka kutych parkowych ławek, przeplatającą się z cieniami drzew poświatę latarni znikającą niedaleko pod zasłoną bukowego lasu. Kawa była pyszna. Aromatu jej oparu zmieszanego z zapachem ciepłego jabłecznika nie był w stanie zbezcześcić nawet dym papierosa. Przepłukałem usta łykiem wody mineralnej ze stylizowanej na starą butelki. Nazwa wody i kształt butelki nawiązywały do tej rozlewanej z bijącego niegdyś pod wzgórzem źródła. Opuściliśmy na chwilę nasz stolik i ignorując zapraszające do wejścia wyżej, schody ślimaka, podeszliśmy do ośmiokątnej spadziście zadaszonej, altanki. Z tąd również roztaczał się przedni widok. Tym razem oś widokowa otwierająca się na północno wschodnią część miasta poprzez szeroką przecinkę, sięgała ponad dachami politechnicznego kampusu aż po dalekie portowe nabrzeża. Gdzieś przed linią zatoki świeciła szlachetnym światłem spinająca widok niczym bursztynowa brosza, czasza Gdańskiego stadionu. W dole spokojnie pulsowało nadmorskie miasto. Zgasiłem papierosa w dużej popielnicy i pozostawiłem dziewczynę na chwilę samą, spytawszy najpierw czy nie boi się ciemnej ściany lasu. Uśmiechnęła się tylko mówiąc
-Nie zauważyłeś? Ten las jest naszpikowany kamerami. Poza tym jest tu tak spokojnie...

Po chwili, wystarczającej na zapłacenie rachunku, byłem z powrotem. Ruszyliśmy w dół długimi schodami. Ta droga nie była oświetlona. Jedynie ledowe punkty markujące skrajne boczne krawędzie każdego ze stopni wskazywały przebieg szlaku. Długie, strome drewniane schody, potem kilkadziesiąt metrów gładko opadającej ścieżki i znów schody. Tym razem granitowe, przecinające stary zatopiony w bluszczu żydowski cmentarz przypominający o sobie podmurówkami dawno zbeszczeszczonych grobowców. U wyjścia z parku migneła nam jasna obramowana w gięty deseń tablica informacyjna. Nim przez łukową cmentarną bramę ostatecznie opuściliśmy park z podmurówki ostatniego grobowca pożegnał nas upamiętniający historię tej dolinki obelisk. Brązowy, jakby przestrzelony karabinowymi kulami, odlew dawidowej gwiazdy otoczony fragmentami spękanych, podniesionych ze ściółki macew. Jeszcze kilka kroków uliczką, której jedna strona o pysznej dworskiej zabudowie kontrastowała z betonowymi acz schludnymi bryłami akademickiego miasteczka drugiej jej strony i znaleźliśmy się na miejskim skrzyżowaniu. Wokół górowały budynki rozbudowanego w ostatniej dekadzie kompleksu politechniki. Machnąłem na opasane szachownicą żółte auto i otworzyłem drzwi zapraszając do wnętrza swą towarzyszkę. Ależ ona piękna w swym dojrzałym blasku pociągającej kobiecości - pomyślałem.

rok 2012 - rzeczywistość:

We wrzeszczańskim ogrodzie, kilku szalonych przyjaciół z Dublina rozbiło namioty. Irlandczycy przyjechali kibicować swoim. Chcąc odwdzięczyć się za dawną gościnność i wsparcie zorganizowałem im małe pole namiotowe. Do dyspozycji mieli ciosaną z bali wiatę pod którą, refleksami odbijanymi od przyjaznej chłodnej rury, mrugał do nich spocony rosą piwny nalewak. W piwniczce pod sauną chłodziła się beczka czeskiego Budvara. Po wczorajszym meczu, właściwie wypadkach po nim następujących, biwakowicze z nieśmiałością patrzyli na rezerwuar żółtego trunku. Po kilku sesjach sauny ich skóra z barwy papierowej zaczynała nabierać kolorów klasyfikujących postacie do istot żywych.
Zaproponowałem spacer by ostatecznie postawić towarzystwo na nogi. By pamiętali z tej wizyty coś poza meczem, rzeką piwa i bólem głowy. Postanowiłem pokazać im choć część z zapomnianej świetności historycznego miasta. Zeszliśmy ładniejącą z roku na rok Jaśkową Doliną w kierunku Wrzeszcza. Cień przydrożnych kasztanów działał zbawiennie na wciąż parujące chmielem dusze spacerowiczów. Spowolnione tętno powoli wracało do normy. Niemałym do tego przyczynkiem był widok zwiewnych, letnich sukienek pojawiających się kilkakrotnie na naszej trasie. Przy ul. Sobótki, w małym narożnym warzywniaku zakupiliśmy kilka chłodnych pomidorowych soków, ku złagodzeniu suchej szorstkości podniebienia i dowitaminizowaniu wyjałowionych organizmów. Wszystkim zrobiło się odrobinę lepiej a warzywna świeżość obudziła przyćmioną ciekawość. Padały przypadkowe pytania. Jedno z nich dotyczyło źródeł nazwy ulicy Sobótki. W kilku słowach streściłem naprędce historię okolicznego lasu – niegdyś parku oraz jego związku z tradycją sobótkową.
- Pójdźmy promenadą o której wspomniałeś - zaproponował jeden z gości.
- To będzie trudne, ale spróbujmy… – nie wypadało mi odmówić.
Jako mieszkaniec, byłem dumny z pobliskiego parku. Nawet w jego obecnej kondycji jawił mi się wyjątkowym.
Akacjową wspięliśmy się do bramy opuszczonego ośrodka TVP. Po strażniku pilnującym niszczejących obiektów nie było śladu. Pewnie ucinał właśnie drzemkę na tyłach zlokalizowanej przy bramie stróżówki. Przegramoliliśmy się przez płot pomiędzy wieżą głównego budynku a stojącym w głębi po prawej spektakularnym budynkiem z czerwonej cegły. Pomimo wilgoci i grzybów zżerających go od środka, z zewnątrz tylko złuszczona farba okien i gruby dywan liści na schodach wejściowych zdradzały faktyczny stan. Ledwie towarzystwo skończyło komplementować architektoniczne cudo a już zaczęło narzekać na stromiznę wzniesienia. Jeden z mniej uważnych poślizgnął się na warstwie liści i zjechał na „szanownej swojej” dobrych kilka metrów w dół. Pozbierał się po chwili i lekko posapując dołączył z powrotem do grupy. Byliśmy na szczycie. Urokliwą leśną ścieżką, pomiędzy pniami grubych buków, minąwszy odziedziczone po PRL betonowe szkielety ławek, dotarliśmy do najwyższego w parku wzgórza. Ugaszone niedawno pragnienie znów dawało o sobie znać. Goście nie bardzo słuchali historii znamienitego parku. Ktoś spytał tylko o kamienne podwyższenie na szczycie wzgórza. Ruszyliśmy lekko zbutwiałymi, przysypanymi liśćmi schodami w kierunku najbliższego sklepu po upragnione butelki zimnej wody mineralnej. Gdyby nie wskazane palcem, leżące w leśnej ściółce stare porozbijane fragmenty nagrobków, nigdy by nie przypuszczali, że idą przez nieistniejący już cmentarz. Nigdy nie wpadliby na to, że resztki kamiennych schodów i murki na których równymi rzędami lokalna brać eksponowała kolekcje pustych butelek po wódce to w rzeczywistości pozostałość głównego wejścia cmentarza i oskrzydlających je grobowców. Niemal na kolanach, schyleni, prześliznęliśmy się pod wielką zwaloną przez zeszłoroczną wichurę brzozą. Zastępowała ona niczym symbol upadku tego miejsca niegdysiejszą bramę. Szybkim krokiem ruszyliśmy w dół uliczki w kierunku sklepu. W połowie drogi jeden z gości zatrzymał grupę ulegając smutnemu urokowi walącego się pałacyku „Studzienka”. Zaglądając przez szpary w deskach szczelnego parkanu osłupiał z wrażenia.
- Ależ to musiało być kiedyś piękne miejsce – powiedział na wpół twierdząco, na wpół pytająco.
Przytaknąłem i omiotłem wzrokiem zrujnowany budynek. Chciałem wspomnieć o nie wywiązującym się ze swoich obowiązków właścicielu i ignorancji miejskich włodarzy.
- Po co? – powiedziałem bezgłośnie ani do siebie, ani do walącego się pod własnym ciężarem skrzydła dachu. Z miłości do tego miasta nie chciałem niepotrzebnie dyskredytować go w oczach gości.
W końcu dotarliśmy do sklepu - stalowej budy na przystanku autobusowym nieopodal skrzyżowania. Chyłkiem wychłeptaliśmy po małej butelce Nałęczowianki i złapaliśmy taksówkę, która zawiozła nas na zasłużony obiad.

Dana - Czw Mar 08, 2012 9:35 am

:== :zarobiony: :co_jest: No cudnie -FDG zamienia się w wylęgarnię talentów literackich - :== :braawo: Tak trzymać!!!!
szapoklak - Czw Mar 08, 2012 12:46 pm

:== :== :==
princessita - Czw Mar 08, 2012 5:04 pm

Piekne!
seestrasse - Czw Mar 08, 2012 7:03 pm

fajne, brawo :== ale bardziej podoba mi się druga część...
Romek52 - Czw Mar 08, 2012 7:38 pm

Fajne ,ale trochę smutne. :ok: :ok:
Fuzzy - Sob Mar 10, 2012 7:17 pm

Dziękuję za dobre słowo o słownej kompozycji :oops: Jeśli chodzi o "wizje" same w sobie to wierzę, że ta optymistyczna jest możliwa. Zastanawiam się od jakiegoś czasu jak ją urzeczywistnić. Zabrzmi banalnie... Może założymy "Stowarzyszenie na rzecz rewitalizacji Parku Jaśkowej Doliny" ? Z przyjemnością podejmę się rejestracji oraz koordynacji jej działalności. Udostępnie taż miejsce spotkań :D Mam w plecaku różne doświadczenia, które można by przekłuć na rezultaty. Czego bardzo brakuje to specjalisty od pozyskiwania funduszy od podmiotów instytucjonalnych. W tym jestem raczej cienki. Tzn. bez jakiegokolwiek doświadczenia. Fundusze od podmiotów komercyjnych z przyjemnością i mam nadzieje skutecznie mógłbym pozyskać. Pytanie tylko kto nam da Park byśmy się w nim mogli "pobawić"? Zapraszam serdeczne osoby, które są inicjatywą zainteresowane na spotkanie w przyszły weekend. Jeśli będą chętni - spotkanie się odbędzie. Jeśli nie spotkam się sam ze sobą 8))
Na pewno w kolejnych ruchach warto byłoby zaprosić do członkostwa Panią Katarzynę Rozmarynowską, kogoś grubszego z ZDiZ, kogoś z wpływem na Konserwę no i ... Tuska oczywiście...

grzechuu - Sob Mar 31, 2012 9:31 pm

Znalazłem w google przypadkiem ciekawe zdjęcie, może się kiedys przyda ;)
Poświęcenie kościoła w Gdańsku - Jaśkowa Dolina, 18 grudnia 1960

Żródło:
http://www.dandypolish.org.au/articles/938

maisky - Wto Kwi 03, 2012 11:22 pm

Uczniowie Gimnazjum 27 udali się na wycieczkę po Jaśkowym Parku. Na stronie szkoły pojawiło się kilka materiałów, z którymi warto się zapoznać:


http://www.gim27gdansk.ed.../plan_parku.pdf

http://www.gim27gdansk.ed...12/historia.pdf

http://www.gim27gdansk.ed...-12/zdjecia.pdf

Miro - Sro Lip 25, 2012 6:10 pm

Jaśkowa Dolina pocztówka z 1907 roku.

Miro

pascolo - Sob Wrz 08, 2012 4:33 am

Wszystko fajnie, ale powoli zmienia sie na Jaśkowej, niekoniecznie na lepsze... Wybrałem się z żoną i synem na spacer wyżynami jak i nizinami Jaśkowej Doliny. Generalnie pięknie. sympatycznie i miło. I tylko patrzeć jak orzechy buczyny obrodzą dookoła. Byłoby ok gdyby nie trzech zainteresowanych dawnymi napisami, tych na kamieniach... Tym razem sie ulotnili. Ale jak to dalej będzie to nie wiem.
Krzysztof - Sob Wrz 15, 2012 11:23 am
Temat postu: Dom Dziecka
O Domu Dziecka pod numerem 71 (dawniej 23f [?]) już było wcześniej: http://forum.dawnygdansk....p?p=85455#85455
Troszkę szczegółów podaje Adam Ciechanowicz we wspomnieniach: http://www.wrzeszcz.info.pl/page.php?id=2935
Cytat:
XII. Praca Mamy w Państwowym Domu Opiekuńczym przy ul. Jaśkowa Dolina

- Mama często powtarzała, że pierwsze powojenne lata spędzone w domu przy ul. Na Wzgórzu uważa za najszczęśliwsze, bo wojna się skończyła, można było żyć normalnie, tu rozgrywało się apogeum życia rodzinnego, w 1946 roku ja się urodziłem, w 1953 roku pojawiła się na świecie nasza najmłodsza siostra, Oleńka. Mama pracowała jako nauczycielka w Państwowym Domu Opiekuńczym przy ul. Jaśkowa Dolina, który do końca lat 50. pełnił funkcję domu dziecka, skupiał sieroty wojenne. Ja tam chodziłem na obiady w latach 1954 – 1957, dzieci pracowników miały zniżki.
Dom był prowadzony wyśmienicie. Duża rozpiętość wieku - maluchy rozpoczynające edukację, niektórzy wychowankowie zbliżali się do klas maturalnych. Bardzo inteligentne dzieci i młodzież. Kończyli szkołę ogólnokształcącą i ukierunkowywani byli do zawodu albo szli na studia. Opieka pedagogiczna była bardzo zasadnicza. Nauczyciele zostawali w pracy na 2 – 3 doby i jakaś później rotacja była, mama pełniła dyżury do późnych godzin nocnych, było to możliwe, bo rodzice zatrudnili panią Dąbrowską, która zajmowała się utrzymaniem naszego domu – chodziła po zakupy, gotowała i sprzątała, mieszkała niedaleko przy ul. Migowskiej, traktowaliśmy się jak członka rodziny.
Dyrektorką państwowego Domu Opiekuńczego była pani Biesiekierska, bardzo sympatyczna i surowa, zapamiętałem też nauczycielkę, panią Konopacką z Sopotu, równie surową, one trzymały placówkę. Z czasem liczba sierot się zmniejszała i placówka nabrała charakteru opiekuńczego o charakterze przejściowym, przebywały tam dzieci z rodzin rozbitych, na przykład gdy któreś z rodziców siedziało w więzieniu. To był przepiękny, najwyższej klasy pałac, podłogi, boazerie - lśniły, teraz stoi pusty, na naszych oczach niszczeje.

grzechuu - Pon Maj 06, 2013 8:45 pm

Muzeum Sopotu napisał/a:
W grudniu 2012 roku, dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miasta Sopotu, Muzeum Sopotu wzbogaciło swe zbiory o niezwykły album gdańskiej rodziny Fridy z domu Wedhorn i Georga Potrecków.

Album odnalazł na strychu jeden z mieszkańców Gdańska. Gdy okazało się, że duża część fotografii ukazuje przedstawienia w sopockiej Operze Leśnej, postanowił skontaktować się z Muzeum Sopotu.


Jedno ze zdjęć przedstawia Jaśkową Dolinę lub okolicę :)
Muzeum podpisało: "Widok na Wzgórze Królewskie w Jaśkowej Dolinie, 1925 rok."
Zmniejszone załączyłem do posta, a oryginalne jest pod linkiem strony Muzeum Sopotu: http://www.muzeumsopotu.p...ories/georg.jpg

Krzysztof - Pon Maj 06, 2013 9:39 pm

grzechuu napisał/a:
"Widok na Wzgórze Królewskie w Jaśkowej Dolinie, 1925 rok."
Podpis nie najszczęśliwszy. Nie jest to widok na..., a droga na Wzgórze Królewskie. Tylko która i czy na Wzgórze Królewskie idzie się za tego pana, czy za fotografa?
grzechuu - Wto Maj 07, 2013 12:02 am

No właśnie...
Podpis, że to droga -> niewiele daje, bo Królewskie Wzgórze może być w tle, a może być i za plecami, więc podpis i tłumaczenie niewiele nam pomogą.

Wzgórze w tle -> Przed wojną po obu stronach wzgórza były bez drzew (zarosły później).

Charakterystyczne jest to, że te drzewa są powyżej drogi. W którym miejscu mogła być taka jednostronna skarpa?
Płotek chyba nie musi oznaczać zagrody? Myślę że jakaś działka z drzewami też mogła być ogrodzona.

Zasięg drzew przy Wzgórzu widać na znanym już raczej zdjęciu z Instytutu Herdera - ale gdzie ta skarpa to ciężko stwierdzić.


Krzysztof - Wto Maj 07, 2013 8:11 am

Ten płotek mnie też nie pasował, do momentu odwrócenia zdjęcia.
Teraz pasuje. To płotek Oberhofu. I taka skarpa tam była. Zdjęcie zrobione w stronę Migówka. Na drugim planie wzgórze 91,1.

maisky - Wto Maj 07, 2013 8:52 am

Krzysztofie, w takim razie skarpa, na której stoi płotek, powinna być oznaczona na tej mapie. A nie jest.
Krzysztof - Wto Maj 07, 2013 1:35 pm

Płot jest oznaczony.
HENRYK0072 - Wto Maj 07, 2013 8:37 pm

Ładne zdjecie.Muzea nie przywiązują wagi do dokładnych opisów,a tymbardziej do odwróconych zdjęc.Dziekuje za sprostowanie ,a raczej za odwrócenie zdjęcia.
grzechuu - Sro Maj 08, 2013 5:47 pm

Nie przesadzajmy :) ciężko aby muzeum znało rozkład wzgórz i polnych dróg ;)
Samo zdjęcie to też nie dokumentacja, lecz tylko przypadkowy spacer (i tak dobrze, że jest podpisana nazwa okolicy).
Ale od czego jesteśmy my :P

Ja na początku myślałem, że to bardziej odcinek ul. Jaśkowa Dolina (wtedy polny odcinek) na poziomie ul. Falistej. Tam są skarpy zaznaczone na mapie (załączyłem) i istnieją do dzisiaj, ale raczej większe, więc to chyba nie to.

Więc raczej tak jak Krzysztof napisał by pasowało. "Skarpa" na zdjęciu nie jest bardzo duża, to myślę, że takiej mogli nie zaznaczyć na mapie.

grzechuu - Wto Lip 23, 2013 3:11 am

Orka kiedyś tu wspominała o schodach przy Jaśkowej 29:
Orka napisał/a:
Ciekawe jaka willa stała w tym miejscu przed tamtym komunistycznym klockiem. Oczami wyobraźni widzę damy z parasolkami, które idą na spacer do Jaśkowego lasu tymi schodami

Schody na focie Orki:


Na mapach nie widziałem tam willi, więc byc może był to tylko ogród sąsiedniego budynku, ale...
Seestrasse wyszukała niedawno ciekawą galerię Andrzeja Paczyńskiego na Panoramio i
wygrzebało mi się tam zdjęcie, na którym widać, że te schody były ciekawsze niż się wydaje.
Dodaję poniżej miniaturkę, a oryginalne zdjęcie jest pod linkiem: http://www.panoramio.com/photo/72101419
Wspaniale, że istnieją takie zdjęcia :)

Orka - Wto Lip 23, 2013 8:49 pm

Ooo, szkoda, że te lwy sfotografowane od tylnej strony :) I ciekawe, kiedy znikły...i czyj ogródek teraz zdobią? :???:

Po namyśle-ten chyba jednak nie jest jednym z nich? (za mały...)



roko - Pon Wrz 09, 2013 8:32 pm
Temat postu: Dach juz rozebrany a co dalej?
W miniony weekend przystąpiono do prac wyburzeniowych na obiekcie Jaśkowa Dolina 71.
Póki co (jak na zdjęciu poniżej) zdjęto dach i wyburzono ścianki działowe wewnątrz budynku.
Co dalej nastąpi nie wiem ale obiekt w obserwacji będzie.

roko - Pon Wrz 09, 2013 8:42 pm

Orka napisał/a:
...czyj ogródek teraz zdobią? :???:


Fotka budynku na Batorego, jakby nie było jakaś tam odległość jest, choć z drugiej strony te wymurówki schodów za szerokie nie są i na owe lwy w sam raz pojemne by były.
Oczywiście to tylko spekulacje są.
Pytałem dziś jedną z osób z obiektu pod nr 31 i tych lwów w ostatnich 25 latach sobie nie przypomina ale zdjęcie p. Paczyńskiego jest sprzed lat 35-iu więc widełki czasowe jakieś są.

Krzysztof - Sro Wrz 11, 2013 7:30 am

Willa we Wrzeszczu: odbudowa czy rozbiórka?
http://www.trojmiasto.pl/...rka-n72402.html

Zbych - Sro Wrz 11, 2013 8:48 am

Czyżby miało być tak samo jak z Domem Młynarza w Emaus?
grzechuu - Czw Wrz 12, 2013 4:03 am

Krzysztof napisał/a:
Willa we Wrzeszczu: odbudowa czy rozbiórka?
http://www.trojmiasto.pl/...rka-n72402.html


W artykule są dobre zdjęcia willi od tyłu - ja wczoraj też pobuszowałem w zaroślach i mam jeszcze takie nieco inne ujęcia:

Krzysztof - Pią Wrz 13, 2013 8:28 pm

Powiało optymizmem. http://www.trojmiasto.pl/...zu-n72471.html#
Cytat:
Ozdobna boazeria zdemontowana do ponownego odtworzenia.

Cytat:

Boazeria jest obecnie w trakcie renowacji.


WOLF - Sob Wrz 14, 2013 8:00 pm

Kolejny artykuł na Trójmiasto:
http://www.trojmiasto.pl/...czu-n72471.html

aplikant - Nie Lis 10, 2013 8:03 am
Temat postu: dzialają
Kiedyś tam w środku było pięknie
grzechuu - Sob Lut 01, 2014 1:06 am

Krzysztof napisał/a:
Chris napisał/a:
^^ poszerzono? to ile ta ulica miala szerokosci wczesniej?

Dalej, przy barakach - Jäschkenthal Wiese wycięto, wtedy bardzo charakterystyczne, bukowe, wysokie na 2 m. żywopłoty po obu stronach ulicy. Podejrzewam, że to były te, tu jeszcze małe, widoczne na starych pocztówkach.


Na Ebay'u jest coś w temacie tej konwersacji z 2007 (dlaczego ja ją pamiętam? :hihi: )
Link do aukcji i pocztówki w większej rozdzielczości: http://www.ebay.de/itm/AK...=item2588f8a3d1
Ulica po lewej za żywopłotem, więc było wąsko! :)

Orka - Nie Mar 02, 2014 6:53 pm

grzechuu napisał/a:

Ulica po lewej za żywopłotem, więc było wąsko! :)


W miejscu żywopłotu i chodnika dziś biegnie jezdnia, więc widać o ile ulica została poszerzona. Kamień chyba ten sam, ale wydaje mi się, że obecnie leży w trochę innym miejscu.

EwkaW - Sro Mar 05, 2014 11:58 pm

Krzysztof napisał/a:
Willa we Wrzeszczu: odbudowa czy rozbiórka?
http://www.trojmiasto.pl/...rka-n72402.html

Od niedawna coś się tam zaczęło dziać, widziałam tylko przez okna autobusu. Trwają prace przy więźbie dachowej, kręcą się ludzie i już zarysowuje się kształt bryły dachu.
Nie jest to jednak konstrukcja drewniana, tylko stal i żelbet.
Więcej szczegółów nie podam, bo jechałam w porach bez korków i tylko mi mignęło :wink:
Dobrze byłoby to sfocić :hmm:

fulko - Pon Mar 17, 2014 10:40 pm

Kilka mi się już zebrało, to podrzucam linka: http://danziger79.pl/gallery/jaschkentalerweg/ . Kilka jeszcze czeka na swoją kolej przy skanerze ;)
Miro - Pią Kwi 04, 2014 10:31 am
Temat postu: Jäschkentalerweg
Jäschkentalerweg-Jaśkowa Dolina.

Miro

Krzysztof - Nie Paź 12, 2014 10:32 pm

Tu: http://wolneforumgdansk.p...p?p=47308#47308
rispetto napisał/a:
Langfuhr Jäschkentaler Weg 3

Dla mnie unikat. Nie znam innego zdjęcia tego domu. Stał pomiędzy obecnymi Manhattanem i nr. 7.[/quote]

fulko - Pią Paź 17, 2014 4:33 pm

Krzysztof napisał/a:
Tu: http://wolneforumgdansk.p...p?p=47308#47308

Dla mnie unikat. Nie znam innego zdjęcia tego domu. Stał pomiędzy obecnymi Manhattanem i nr. 7.


To przy okazji czy ktoś widział (ma) pocztówkę/zdjęcie z widokiem przedszkola ze skrzyżowania Jaśkowej i Matejki?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group