Dawny Gdańsk

Bla bla bla - gdańskie inspiracje

bijouM - Wto Sie 25, 2009 4:57 pm
Temat postu: gdańskie inspiracje
tak sobie pomyślałam, czy macie jakieś swoje gdańskie inspiracje ?? wierszę, prozę, malarstwo ogólnie pojęte, prace w programach graficznych..

swoją prozą chwalić się nie zamierzam... bo tak i już...

ale dwie prace z pps mogę pokazać







jakaś krytyka mile widziana

Sabaoth - Wto Sie 25, 2009 5:34 pm

Ta druga "pocztówka" całkiem nieźle imituje oryginał.
Inga - Wto Sie 25, 2009 5:45 pm

Fajne :) Jak zobaczyłam ta drugą, to w pierwszej chwili pomyślałam, że to po prostu skan jakiejś przedwojennej pocztówki :wink: po prostu jest świetna !
bijouM - Wto Sie 25, 2009 5:59 pm

Sabaoth napisał/a:
Ta druga "pocztówka" całkiem nieźle imituje oryginał.


dzięki..

bijouM - Wto Sie 25, 2009 6:24 pm

Inga napisał/a:
Fajne :) Jak zobaczyłam ta drugą, to w pierwszej chwili pomyślałam, że to po prostu skan jakiejś przedwojennej pocztówki :wink: po prostu jest świetna !


dzięki maleństwo..

Inga - Wto Sie 25, 2009 6:51 pm

Ja też coś mam :) To ma być cały cykl o Gdańsku, takie obrazki z pogranicza snu i jawy; chociaż, gdyby się zastanowić, właściwie "jawy" nie ma w nich już zbyt wiele... Na poczatek coś takiego:
groszek - Wto Sie 25, 2009 10:45 pm

Realizm magiczny..warto by zeskanować coś Sętowskiego np.(ja nie mam skanera niestety ale ktoś kto ma :mrgreen: ) Pocztówki świetne :== Bijou bardzo mi sie podobają obydwie---ale zwłaszcza ta druga , faktycznie doskonale imituje oryginał.
bijouM - Sro Sie 26, 2009 12:56 pm

tez wolę 2 pocztówkę. :hihi:

Inga,, praca bardzo się mnie podoba. :D

Inga - Sro Sie 26, 2009 1:36 pm

bijouM napisał/a:
Inga,, praca bardzo się mnie podoba. :D

Dzięki :D
A dzisiaj coś takiego, jeszcze ciepłe, prosto z pracowni :wink:

princessita - Sro Sie 26, 2009 3:12 pm

Mnie inspirują gdańskie opisy zabaw tanecznych Ogiera i Joanny Schopenhauer i innych mniej znanych. Ogólnie mowiąc inspiruje mnie kultura Złotego Wieku Gdańska.
Gdansk jako jedno z niewielu miast obok Krakowa, posiada dokumentacje mówiącą o tym jak dawniej Gdańszczanie się bawili łącznie z tym, ze gdańskie moreski słynęły nie tylko na całą Polskę.

P.S. Niestety, nie da się tańca zademonstrować na forum, pozostają tylko obrazy. :brake:

groszek - Sro Sie 26, 2009 5:39 pm

Posiadam "Złoty wiek malarstwa gdańskiego", niestety brak skanera... :II Inga :== jest taki :hmm: p o z y t y w n y .
Inga - Sro Sie 26, 2009 5:57 pm

groszek napisał/a:
Inga :==

Dzięki :D Mam jeszcze pół szuflady szkiców, do końca wakacji myślę, że się wyrobię z tym cyklem i jeszcze szanowne forum podręczę moimi obrazkami :hihi: :co_jest:

bijouM - Sro Sie 26, 2009 8:12 pm

Twoje obrazki wyglądają jak ilustracje, do książki z legendami Gdańskimi.. :D
Inga - Sro Sie 26, 2009 8:38 pm

bijouM napisał/a:
Twoje obrazki wyglądają jak ilustracje, do książki z legendami Gdańskimi.. :D

Bo dla mnie Gdańsk własnie taki jest - legendowo - bajkowo - nierealny... Takie miejsce w którym chyba absolutnie wszystko może się wydarzyć :)

Inga - Czw Sie 27, 2009 5:31 pm

Klejna część cyklu, acz wydaje mi się, że niezbyt udana :II :
groszek - Czw Sie 27, 2009 9:08 pm

Tak jak by czuję że inspirował Cię znany artysta :hmm: optuję między Nikiforem a Chagallem. Uważam ze wychodzi Tobie to bardzo dobrze i powinnaś kontynuować działalność , powodzenia :== .
Inga - Czw Sie 27, 2009 9:23 pm

groszek napisał/a:
Tak jak by czuję że inspirował Cię znany artysta :hmm: optuję między Nikiforem a Chagallem. Uważam ze wychodzi Tobie to bardzo dobrze i powinnaś kontynuować działalność , powodzenia :== .

Owszem, Chagall :D :== Cieszę się, że ci się podoba :) :huuurra: A ja ostatnio usłyszałam, że z tak dziwnym postrzeganiem świata powinnam iść na terapię, bo to nie jest normalne :wink: A co ja zrobię, że Gdańsk widzę głównie w taki sposób ? :co_jest:

groszek - Czw Sie 27, 2009 9:57 pm

A cóż niby jest normalne? :hmm: nie wiem kto to Ci powiedział ale optuje za zweryfikowaniem znajomości :wink: .Ech ci zazdrośnicy.... :% .
Inga - Czw Sie 27, 2009 10:03 pm

groszek napisał/a:
A cóż niby jest normalne? :hmm: nie wiem kto to Ci powiedział ale optuje za zweryfikowaniem znajomości :wink: .Ech ci zazdrośnicy.... :% .

Powiedziała mi to moja rodzicielka :hiihihi: ale ona generalnie uważa za patologiczny rozmiar, jaki osiągęła moja gdańskofilia... :wink:

bijouM - Czw Sie 27, 2009 10:13 pm

Inga napisał/a:
A ja ostatnio usłyszałam, że z tak dziwnym postrzeganiem świata powinnam iść na terapię,



nie łam się... pójdziemy razem :haha: mnie tam psychiatra jest potrzebny od zaraz :haha:


a prace... są naprawdę świetne. pracuj nad tym dalej

groszek - Czw Sie 27, 2009 10:25 pm

Inga napisał/a:

Powiedziała mi to moja rodzicielka
Och Inga żebyś wiedziała co mówi moja rodzicielka... :hihi: Co do inspiracji dawnymi mistrzami to żaden wstyd a Ty dajesz bardzo dużo od siebie.Ja musiałam trochę pogłówkować coby dojść do Chagalla.
Inga - Pią Sie 28, 2009 2:13 pm

bijouM napisał/a:
Inga napisał/a:
A ja ostatnio usłyszałam, że z tak dziwnym postrzeganiem świata powinnam iść na terapię,



nie łam się... pójdziemy razem :haha: mnie tam psychiatra jest potrzebny od zaraz :haha:


a prace... są naprawdę świetne. pracuj nad tym dalej

Mnie z Gdańska to chyba żaden psychiatra nie wyleczy :hiihihi: Trzeba było zacząć tą terapię jakieś 4 lata temu, jak to wszystko się dopiero zaczynało i nie odróżniałam Długiej od Długiego Targu, teraz już jest o wiele za późno :wink: czego dowodem jest zaburzone postrzeganie gdańskiego świata... Latająca katedra w Oliwie... :co_jest:

Inga - Nie Sie 30, 2009 1:21 pm

Dzisiaj znalazłam taką niesamowitą staroć, 2 lata ma spokojnie jak nie 3 :wink: ale właściwie można ją "podłączyć" pod cykl... :)
bijouM - Nie Sie 30, 2009 7:36 pm

no można... ale tamte są lepsze,, mają bajkowy klimat
groszek - Nie Sie 30, 2009 9:55 pm

Kolory dają klimat , bez kolorów smutniejsze :roll:
Inga - Nie Sie 30, 2009 10:25 pm

Tak coś mi się przypomina, że to bylo rysowane na stołówce na okienku między wykładami :wink: Więc tam wchodzil w grę tylko ołówek, nie mam w zwyczaju nosić ze sobą pudła z pastelami i farbami :wink: A ołówki i blok targam ze sobą często, przy odrobinie szczęścia latem można mnie zobaczyć na Długim Targu jak siedze i rysuję :wink:
groszek - Nie Sie 30, 2009 10:38 pm

Inga napisał/a:
nie zobaczyć na Długim Targu jak siedze i rysuję :wink:
_________________
To teraz będę sie uważnie przyglądać :wink: używasz może suchej akwarelki?Tam często są wystawiane "gdańskie" obrazy,zawsze podoba mi sie akwaforta przedstawiająca bajkową katedrę(coś w rodzaju Bagińskiego).
Inga - Nie Sie 30, 2009 11:17 pm

Na wyjazdach używam tylko ołówka, a natrafić na mnie to zaiste sztuka, zważywszy, że w Mieście bywam raz w roku około tygodnia :wink: A poza tym - nie mam do tego malowania/rysowania żadnego podłoża teoretycznego, mam kłopoty z perspektywą, z kompozycją, z techniką, z natchnieniem (chronicznie :wink: ) itd, itp - ale to tak gwoli wyjasnienia :mrgreen:
groszek - Pon Sie 31, 2009 8:17 pm

Eee nie bądź taka skromna, zobacz: impresjonistów Salon odrzucił a jak skończyli :wink: tak wiec wszystko przed Tobą (a prace Nikifora jakie osiągają ceny).
Inga - Pon Sie 31, 2009 8:32 pm

groszek napisał/a:
Eee nie bądź taka skromna, zobacz: impresjonistów Salon odrzucił a jak skończyli :wink: tak wiec wszystko przed Tobą (a prace Nikifora jakie osiągają ceny).

Skromność skromnością, a ja po prostu jestem realistką i wiem, ile jestem warta :wink: a warta jestem niewiele :D Chociaż, nieźle by to brzmialo - "Inga Gdańska - wybitna surrealistka z naleciałościami ekspresjonistycznymi" :haha: :haha: :haha:

zestres.Stasia - Pon Sie 31, 2009 11:20 pm

groszek napisał/a:
impresjonistów Salon odrzucił a jak skończyli
Hmmm...Van Gogh najpierw uchlastał sobie ucho, a potem się zastrzelił, z kolei Gauguin prawdopodobnie zmarł na kiłę(co w sumie nie dziwi , zważywszy na jego tryb życia). Toulouse-Lautrec całe życie był alkoholikiem i również zszedł na kiłę w wieku 37 lat. Nie proponowałabym raczej kończyć tak jak oni.
pumeks - Wto Wrz 01, 2009 10:04 am

W poście Groszka była mowa o impresjonistach, a mam wrażenie że żaden z trzech wyżej wspomnianych malarzy impresjonistą nie był :roll:
Mikołaj - Wto Wrz 01, 2009 10:08 am

może chodziło o impreZjonistów :hiihihi:
Inga - Wto Wrz 01, 2009 7:33 pm

ImpreZjonistka to już w ogóle ze mnie marna :haha: Dzisiaj takie coś, zgodnie z życzeniem w kolorkach :)
groszek - Wto Wrz 01, 2009 7:57 pm

No Inga a tu widzę wyraźny wpływ Sętowskiego , realizm magiczny sie kłania :wink: Co do postimpresjonistów o których pisała zestresStasia(brawo Pumeks :== )van Gogh był schizofrenikiem ,Toulouse cierpiał za winy przodków (kalectwo )i żył praktycznie w burdelu,no Gauguin no biedak nie zabezpieczał się i tyle :oops: :hihi: To tak myśle naszej Indze nie grozą te wszystkie plagi :wink: .(nasz Wyspianski tez pomarł na "francuska" chorobę)
Inga - Wto Wrz 01, 2009 8:04 pm

Inga porządne dziewczę jest, jakżeby inaczej :mrgreen: Ale, ale - czy porządne dziewczę może być dobry artystą malarzem :hmm: skoro większość artystów to impreZjoniści właśnie ? :mrgreen: :haha: Więc, jak już się rzekło - malarzyna ze mnie marny :hihi:
groszek - Wto Wrz 01, 2009 8:37 pm

Spoko, luuzik Inga ,młoda jesteś ,wszystko przed Tobą :haha: (mam na myśli karierę malarska rzecz jasna :hihi: ).
Inga - Wto Wrz 01, 2009 8:46 pm

Karierę to ja mam zamiar robić na gdańskiej ulicy :hihi: jako przewodnik, rzecz jasna :mrgreen:
zestres.Stasia - Sro Wrz 02, 2009 12:45 am

pumeks napisał/a:
W poście Groszka była mowa o impresjonistach, a mam wrażenie że żaden z trzech wyżej wspomnianych malarzy impresjonistą nie był :roll:
Częściowo czerpali z impresjonizmu i byli postimpresjonistami. Bywa tak, że w ogólnie rozumianym pojęciu o sztuce, pre- post- i impresjoniści często są wrzucani do jednego worka. W podanych przykładach chodziło o to jak skończyli ci malarze.
villemo - Sro Wrz 02, 2009 8:00 am

Ingusia! Idziesz na kurs przewodnicki, czy jesteś po :== Ale w sumie co za różnica, jeśli to coś siedzi w Tobie :) I pewnie ogarniać będzie z każdą chwilą :) Życzę powodzenia w zamiarach lub też już na "ulicy" :wink:
bijouM - Sro Wrz 02, 2009 9:35 am

Inga..

A będę mogła liczyć na zniżkę?? :D

A ja pochwale się dopiero we środę. Jak dostarczą mi quassibursztynki. :D

Inga - Sro Wrz 02, 2009 10:43 am

villemo napisał/a:
Ingusia! Idziesz na kurs przewodnicki, czy jesteś po :== Ale w sumie co za różnica, jeśli to coś siedzi w Tobie :) I pewnie ogarniać będzie z każdą chwilą :) Życzę powodzenia w zamiarach lub też już na "ulicy" :wink:

Na kurs przewodnicki mam zamiar pójść, kiedy już przeprowadzę się do Miasta - czyli niestety nieprędko. Mam nadzieję, że mi się uda - bo Gdańsk jest dla mnie... no i nawet nie potrafię wyrazić, czym, prawdopodobnie wszystkim :wink:
bijouM napisał/a:
A będę mogła liczyć na zniżkę??

Na zniżkę na moje usługi przewodnickie ? Ależ oczywiście, dla forumowiczów zniżka o 50% :mrgreen: :wink: :co_jest:

villemo - Sro Wrz 02, 2009 1:15 pm

Ingusia :) Pomyśl, że dom masz w sercu, że dom to Ty i Twoje uczucia. Buziaczki :)
Inga - Sro Wrz 02, 2009 1:55 pm

villemo napisał/a:
Ingusia :) Pomyśl, że dom masz w sercu, że dom to Ty i Twoje uczucia. Buziaczki :)

Ależ oczywiście, że dom mam w sercu :) Ale jednak człowiek chciałby się przejść po Langgasse czy przejechać tramwajem do Glettkau... A jak nie może, to ciężko mu jest, oj ciężko, wiem, co mówię :wink: Ale ostatecznie rok - do następnej wizyty w Mieście - to nie jest aż tak strasznie daleko... A póki co, zawsze mogę sobie Gdańsk porysować :wink: :co_jest:

villemo - Sro Wrz 02, 2009 2:06 pm

W sumie faktycznie :hmm: Co innego jest myśleć o kimś lub o czymś a co innego móc tego kogoś lub coś dotknąć/mieć na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej pozdrawiam Ciebie serdecznie.
Inga - Sob Wrz 05, 2009 4:28 pm

Dzisiaj obrazek popełniony jakieś pół godziny temu z nudów i - wydaje mi się - niezbyt udany, bardzo dawno nie malowałam plakatówkami...
villemo - Sob Wrz 05, 2009 5:58 pm

Ingusia :) Ciekawa wizja :) Pozdrowionka :wink:
Inga - Sob Wrz 05, 2009 6:22 pm

Mam wrażenie, że te moje wizje się robią coraz to bardziej obłąkańcze :haha: I teraz na tapetę poleciała Oliwa, Główne Miasto chwilowo może odetchnąć :wink: :co_jest:
villemo - Nie Wrz 06, 2009 9:51 am

Dlaczego zaraz "obłąkańcze"? Każdy artysta ma swoją wizję. Ktoś-być może-kto tego nie zrozumie, tak pomyśli lub powie :) Dusza artysty jest niepokorna, nie zna ograniczeń czasu i przestrzeni, nie przestrzega zakazów i nakazów, jest po prostu wolna :wink:
Inga - Nie Wrz 06, 2009 10:30 am

villemo napisał/a:
Dlaczego zaraz "obłąkańcze"? Każdy artysta ma swoją wizję. Ktoś-być może-kto tego nie zrozumie, tak pomyśli lub powie :) Dusza artysty jest niepokorna, nie zna ograniczeń czasu i przestrzeni, nie przestrzega zakazów i nakazów, jest po prostu wolna :wink:

Dlatego "obłąkańcze", że tak odbierają to - w moim odczuciu - inni ludzie, ci, z którymi mam styczność w realnym świecie... Już nie mówiąc o mojej pani od plastyki z gimnazjum, która skutecznie potrafiła zabić we mnie każda wizję i każdy zadany temat obstawiała tysiącem zakazów i nakazów - a już ideałem było, żeby w 20to osobowej klasie powstało 20 identycznych, zgodnych całkowicie z jej wizją prac... No uraz mam od tamtej pory (już od 5 lat :wink: ) i tyle, no :wink: Ale - na szczęście - ani forum, ani tym bardziej Gdańsk nie zabrania mi widzieć, myśleć i czuć po swojemu :D I przynajmniej tutaj i teraz mogę się gdańsko - artystycznie wyżyć :wink: :co_jest:

groszek - Nie Wrz 06, 2009 11:32 pm

Inga napisał/a:
Dlatego "obłąkańcze", że tak odbierają to - w moim odczuciu - inni ludzie, ci, z którymi mam styczność w realnym świecie...
Ingusia , Ty po prostu z takimi ludżmi sie nie "stykaj" :wink: :hihi: .
villemo - Pon Wrz 07, 2009 8:04 am

Dokładnie. Separuj od siebie ludzi, którzy na Ciebie źle działają. A jeśli chodzi o "panie" od plastyki w szkołach, to szkoda komentarzy. Ja w swoim długim życiu trafiłam tylko na jedną, jedyną kobietę w liceum, która nie ograniczała nikogo plastycznie, natomiast te osoby, które nie potrafiły malować traktowała liberalnie-po prostu musiały czytać o malarzach i kierunkach w malarstwie. Potem okazało się, że jest malarką, która wystawia :)
bijouM - Pon Wrz 07, 2009 1:14 pm

Jakbym miała się przejmować, tym co mówią ludzie o moich wenach twórczych... dawno już skończyłabym na poczytnych książkach, i ścieraniu kurzy względnie innym kurzodomostwie.
Człowiek przez stworzenie czegoś, poprzez pisanie, malarstwo wzbogaca się duchowo... ja tak myślę.
Tylko tym co sami nic nie robią, nie potrafią zrozumieć zamiłowania innych do ich pasji.
Sama pisze, maluje, dekupażuje, robię biżuterie, siedzę w programie graficznym. Bez takich małych chwil, gdzie coś robimy życie byłoby nudne.

niestety mój naszyjnik musi poczekać... zabrakło mi quasibursztynków. Ale jak już będzie... to będzie najpiękniejszy i jedyny na świecie.

groszek - Wto Wrz 08, 2009 5:55 pm

bijouM napisał/a:
niestety mój naszyjnik musi poczekać... zabrakło mi quasibursztynków. Ale jak już będzie... to będzie najpiękniejszy i jedyny na świecie
:wink: A nie prawda :% bo mój jest najpiekniejszy :hihi: :haha: i to we wszechświecie i światach równoległych tez ooooo :mrgreen:
groszek - Sro Wrz 09, 2009 10:02 am

Witam jestem córką Groszka, korzystamy z jednego laptopa, więc teraz na prośbę mamy korzystam z jej profilu aby ocenić rysunki Ingi ...skończyłam WSP, więc mogę sie wypowiedzieć jako "znawca tematu" :)
szczerze pisząc widać pewne braki techniczne (z których zawsze można się podszkolić, po to są np. lekcje rysunku), ale masz bardzo dobre wyczucie koloru, a także dużą wyobraźnie co według mnie jest najważniejsze :)
pozdrawiam i życzę ci abyś nigdy nie zrażała się słowami krytyki, które zawsze są i będą...

Inga - Sro Wrz 09, 2009 10:16 am

groszek napisał/a:
Witam jestem córką Groszka, korzystamy z jednego laptopa, więc teraz na prośbę mamy korzystam z jej profilu aby ocenić rysunki Ingi ...skończyłam WSP, więc mogę sie wypowiedzieć jako "znawca tematu" :)
szczerze pisząc widać pewne braki techniczne (z których zawsze można się podszkolić, po to są np. lekcje rysunku), ale masz bardzo dobre wyczucie koloru, a także dużą wyobraźnie co według mnie jest najważniejsze :)
pozdrawiam i życzę ci abyś nigdy nie zrażała się słowami krytyki, które zawsze są i będą...

No i to jest normalna, konstuktywna krytyka :) O brakach technicznych wiem świetnie, nie mam do malowania żadnych podstaw teoretycznych - jak już pisałam :wink: Jak będę miała czas (po studiach, przeprowadzce i kursie przewodnickim, hehe) to może coś się z tym zrobi :wink: W każdym razie dziękuję za normalną, a nie ociekającą jadem i złośliwością i nic nie wnoszącą do tematu, krytykę :) Pozdrawiam :co_jest:

villemo - Sro Wrz 09, 2009 11:30 am

Witaj Córko Groszka :) Cieszę się, że znalazł się ktoś, kto normalnie i nadzwyczajniej pod słońcem spojrzał na twórczość Ingi. Mam dwóch kolegów malarzy, którzy są poza Gdańskiem w tej chwili, ale gdy wrócą popatrzymy razem i ciekawa jestem co powiedzą :) Przyjemności i pozdrowionka :wink:
groszek - Sro Wrz 09, 2009 8:35 pm

Moja córka , moja krew :hihi: wiadomo jaka matka taka córka :haha: .Ciesze sie że jej zdanie poprawiło twoje Ingo samopoczucie .Moje dziecie robi całkiem niezłe komputerowe kolaże (swojego awatara zrobiła sama sobie komórką)ja zdecydowanie najlepiej czuje sie z ołówkiem i sucha akwarelą.
bijouM - Czw Wrz 10, 2009 11:59 am

samochwalstwa dalszy ciąg.


Inga - Czw Wrz 10, 2009 3:52 pm

Śliczne ! :== :co_jest:
villemo - Czw Wrz 10, 2009 6:10 pm

Ładniusie :==
groszek - Czw Wrz 10, 2009 8:43 pm

Nooo bijouM niezłe, niezłe.... :wink: I proszę pochwal sie jeszcze czymś :mrgreen:
Inga - Czw Wrz 10, 2009 8:52 pm

Znalazłam właśnie na kompie :D Widok na d... yyyy, znaczy, pośladki :wink: Neptuna :mrgreen: Kiepska jakość bo nie skan tylko zdjęcie, przepraszam :)
groszek - Czw Wrz 10, 2009 9:01 pm

Tylko napisz co miałaś przed oczyma jak rysowałaś te d..yyy pośladki .....noo wiesz warto by tak zamieścić oryginał :wink: :haha: Rysunek technicznie może być (pewnie dlatego ze model nie zły) :hihi: tylko te lwy jakieś takie biedniusie.... :II
Inga - Czw Wrz 10, 2009 9:04 pm

Przed oczami mialam ni mniej, ni więcej d... yyy, pośladki :wink: Neptuna na fontannie :D Rysowałam to z natury, trzymając własną d..., znaczy, siedząc :wink: na schodach Artushofu :mrgreen: A lwy wyszły bez sensu, wiem, alem się już poirytowała bo mi niewygodnie już było :wink:
groszek - Pią Wrz 11, 2009 12:13 am

Skoro Twojej d..yyy było nie wygodnie to lwy(w imieniu lwów :wink: )wybaczone.Co do Neptuna :hmm: ten na fontannie bardziej że tak powiem ...umięśniony no a Twój smukły bardziej (tak szczegółowo rozważając) :hihi: Teraz czekamy na drugą stronę....fontanny rzecz jasna :mrgreen: .
villemo - Pią Wrz 11, 2009 7:57 am

No, No..........fajne :mrgreen: lubię takie rysuneczki. I faktycznie mało umięśniony :mrgreen: Przyznaj się :) kto był modelem :wink:
Inga - Pią Wrz 11, 2009 10:32 am

Neptun był modelem, jak słowo daję ! :mrgreen: Tyle, że to był środek sezonu, więc zmęczony był pilnowaniem turystów i przez to takie chude to było i mizerne :wink: A poważnie: przecież ja nie umiem rysować, ja się cieszę że człowiek na moim rysunku ma dwie ręce, dwie nogi i głowę, bo przy moich talentach to może mieć np. nos na środku czoła :wink: :^^
villemo - Pią Wrz 11, 2009 12:45 pm

Wcale bym się nie zdziwiła gdyby miał nos na środku czoła-tylko......zależy co by Ciebie zinspirowało :mrgreen: :mrgreen: Pamiętaj-chcieć to móc a móc to chcieć :wink:
groszek - Pią Wrz 11, 2009 11:09 pm

Nos po środku czoła :hmm: znaczy zainspirował Cię Picasso :hihi:
Inga - Pon Wrz 14, 2009 8:10 pm

A dzisiaj... Dzisiaj - moje, jak do tej pory, ulubione "dzieło"... I chociaż wszystkie inne trzymam w teczce, to ten jeden obrazek wisi u mnie nad łóżkiem :)
groszek - Pon Wrz 14, 2009 11:33 pm

Noo Inga szacuuuun, 8O on jest naprawdę dobry.....kolorowości sennych :roll: .
villemo - Wto Wrz 15, 2009 7:55 am

Bardzo mi się podoba :== Pobudza wyobraźnię :)
bijouM - Wto Wrz 15, 2009 2:28 pm

Inguś.. ty weź i dopisz do tych obrazków jakieś bajki, takie dla dzieci...
Inga - Wto Wrz 15, 2009 3:29 pm

groszek napisał/a:
Noo Inga szacuuuun, on jest naprawdę dobry.....

villemo napisał/a:
Bardzo mi się podoba

Dziekuję ! :masta: :huuurra: :hurra: :co_jest:
bijouM napisał/a:
Inguś.. ty weź i dopisz do tych obrazków jakieś bajki, takie dla dzieci...

Nie mam pomysłów - to raz, a dwa - z pewnych powodów już nie piszę, niestety... Zreszta, nigdy nie czułam się pewnie w pisaniu bajek dla dzieci :D

bijouM - Wto Wrz 15, 2009 4:07 pm

no co ty... przejmujesz się krytyką... z krytyki trzeba brać co najlepsze.. resztę uwalić.

Twoje obrazki.. to są dziecięce bajki... a pisać dla dzieci to wyzwanie.. czego Tobie maleństwo życzę

groszek - Wto Wrz 15, 2009 8:59 pm

Inga już Ci pisałam że co Cię nie zabije to Cię wzmocni :hihi: Masz wyobraźnię a to w pisaniu najważniejsze (zwłaszcza bajek , a :wink: że sama jesteś jeszcze taka młoda....)A krytykami się nie przejmuj ,bo wiesz krytyk to niespełniony twórca ,a czasem z kłopotami emocjonalnymi na pewnym tle :wink: :hihi: zwłaszcza co niektórzy.....
Inga - Wto Wrz 15, 2009 9:09 pm

Nie umiem pisać bajek, dajta mi spokoj ! :hihi: Jedyne bajki jakie wymyślam - to niekiedy te dla moich rodziców :wink:
groszek - Wto Wrz 15, 2009 9:11 pm

Od czegoś trzeba zacząć :haha: a to akurat by było "urban fantasy" :hihi:
Inga - Wto Wrz 15, 2009 9:19 pm

Na razie nie bajki mi w głowie - a wytężona, naukowa praca :hihi: A co do zabijania i wzmacniania - jakby mnie miała zabić krytyka, to byłabym martwa na długo przed pojawieniem się na FDG :wink:
groszek - Wto Wrz 15, 2009 9:29 pm

No to znaczy jesteś w z m o c n i o n a :wink: .PS piękna butelka :== to ten nowy nabytek zapewne :hmm: .
villemo - Sro Wrz 16, 2009 7:58 am

"co Ciebie nie zabije to Cię wzmocni" ja mówię "co Ciebie nie zabije, to Cię zmieni". Może z Ingusią jest identycznie. Ingusiu (może po złych doświadczeniach) spróbuj jeszcze raz :) Warto! Z pewnością masz inne spojrzenie na sprawę :) Przyjemności w tworzeniu :)
Inga - Sro Wrz 16, 2009 4:11 pm

Dzisiaj, dla równowagi, będzie rysuneczek tylko dla pełnoletnich :wink: :hihi: Moje trzy Gracje :wink:
groszek - Sro Wrz 16, 2009 11:18 pm

:hmm: Dla pełnoletnich ze względu na alkohol czy też złożoną symbolikę stadiów życia kobiety tzn:otwarcia ,zamknięcia :wink: czyli Wieczna Dziewica Matka i Starucha... Wielka Trój -Bogini nam się jawi.I jak to wszystko zależy od interpretacji, każdy widzi to co chce zobaczyć :hihi: .
villemo - Czw Wrz 17, 2009 8:16 am

Śliczne te "Gracje". Optuję za wizją kobiety w trzech odsłonach, co nie znaczy, że nie może być inna płeć :) , zgodnie z właściwymi skojarzeniami i SKOJARZENIAMI :wink:
Inga - Czw Wrz 17, 2009 1:19 pm

Nie ma to jak nadinterpretacja :wink: A mi chodziło po prostu o zwykły, banalny alkohol... :mrgreen:
bijouM - Czw Wrz 17, 2009 1:57 pm

jasne :głupi_ty:
Inga - Czw Wrz 17, 2009 5:35 pm

A dzisiaj coś na kaca po wczorajszych nadinterpretacjach alkoholu :wink:
ruda - Pią Wrz 18, 2009 11:26 pm

No wiesz , ostatnio sztuką jest wrzucanie do kosza - nie na boisku przez koszykarzy, ale przez Artystów.W samym BWA :hihi: :hihi:
parker - Sob Wrz 19, 2009 7:22 am

Inga napisał/a:
Dzisiaj, dla równowagi, będzie rysuneczek tylko dla pełnoletnich :wink: :hihi: Moje trzy Gracje :wink:


oj słabe, słabe... o ile te kolorowe obrazeczki można od biedy podciągnąć pod jakiś "naiwny" nurt artystyczny, to nad rysunkiem z natury należałoby popracować :wink:

Inga - Sob Wrz 19, 2009 11:41 am

Powtarzam do znudzenia: ludzie, ja wiem że słabe, jak może być dobre, jak w życiu nie brałam żadnych lekcji rysunku ani nawet nie miałam w ręku podręcznika ? :wink: Ja nie jestem malarzem, ja prosty chemik jestem ! :wink: A bazgrolę, bo lubię, no i jakoś muszę spożytkować nadmiar uczucia do Gdańska, nie ? :hihi: :co_jest:
Pietrucha - Sob Wrz 19, 2009 1:01 pm

na moje amatorskie oko to flaszki są naprawdę niezłe... chociaż bardziej by mi się podobały gdyby były pełne :^^
groszek - Sob Wrz 19, 2009 10:36 pm

Eeeee chemik nie chemik :wink: nie ma znaczenia , zobacz: Sapkowski nie literat a jaką wspniałą literaturę tworzy.Co do butelek :hmm: wino, kobiety, butelki....wszystko się łączy bez ndinterpretacji :hihi: .
Inga - Nie Wrz 20, 2009 10:24 pm

groszek napisał/a:
Eeeee chemik nie chemik :wink: nie ma znaczenia , zobacz: Sapkowski nie literat a jaką wspniałą literaturę tworzy.Co do butelek :hmm: wino, kobiety, butelki....wszystko się łączy bez ndinterpretacji :hihi: .

Sapkowskiego zostawmy, mówiąc łagodnie nie należy on do grona moich ulubionych pisarzy :wink: A przy winie, kobietach i butelkach przydałby się jeszcze śpiew :wink: A tak poważnie... zdradziłam dzisiaj rysunek i malarstwo na rzecz fotografii analogowej i przypomniały mi się piekne, stare czasy, kiedy to byłam młoda, piękna :hihi: i ganiałam po Mieście z zenitem na szyi... I w związku z tym nie wiem, czy coś jeszcze narysuję do końca wakacji, czy pochłonie mnie bez reszty zdjęciowanie... :wink: :co_jest:

groszek - Pon Wrz 21, 2009 2:41 pm

Inga napisał/a:
przypomniały mi się piekne, stare czasy, kiedy to byłam młoda, piękna
No nie, Inga 8O .A na nowe obrazki, poczekamy . :wink:
Inga - Pon Wrz 21, 2009 2:49 pm

No co ? :mrgreen: Chemia wbrew pozorom wcale nie konserwuje, a powiedziałabym, że przyspiesza zużycie zasobów ludzkich czy jak to tam się nazywa :hihi: Mnie w każdym razie zużywa, po entym polaniu sobie rąk czymś żrącym... eee, nawet kończyć mi się nie chce :wink: A zdjątka jak wyjdą (w co wątpię) może też pokażę, bo pomimo tego, że daleko od Miasta, one też są jak najbardziej gdańskie :D :co_jest:
Pietrucha - Pon Wrz 21, 2009 3:11 pm

Inga napisał/a:
bo pomimo tego, że daleko od Miasta,


Inga, a gdzie właściwie aktualnie zamieszkujesz, o ile to nie tajemnica?

Inga - Pon Wrz 21, 2009 4:49 pm

Pietrucha napisał/a:
Inga napisał/a:
bo pomimo tego, że daleko od Miasta,


Inga, a gdzie właściwie aktualnie zamieszkujesz, o ile to nie tajemnica?

Mniej więcej 400 km od Gdańska :evil: A co do miejscowości - przepraszam, ale w necie wolę tego nie podawać, jakoś wolę nie ryzykować, za łatwo byłoby mnie wtedy znaleźć... :) W końcu (mam nadzieję) przyjdzie pora, że w moim profilu zniknie część "bywa, że" i zostanie samo "z Brösen", "z Neufahrwasser" czy inne z "z Schidlitz" i będe już Gdańszczanką pełną gębą - i tego się trzymajmy :mrgreen: :co_jest:

groszek - Pon Wrz 21, 2009 6:02 pm

Inga napisał/a:
za łatwo byłoby mnie wtedy znaleźć...
Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Ingusia sie ukrywa...a kto cie szuka :hmm: masoni , cykliści ,.......... a moze....... :wink: :haha:
Sbigneus - Pon Wrz 21, 2009 6:08 pm

Inga, takich jak Ty na forum jest więcej /z daaaleeekaaa/ i się ujawniają. Z Gdańskiem łączą się cały sercem :dziadek: .
Inga - Pon Wrz 21, 2009 6:41 pm

Ale ja się wstydzę, że nie jestem z Gdańska tak naprawdę... :oops: Kompleks mam przez to, no :wink: Teraz już i tak jest lepiej, ale był taki czas (całkiem niedawno) kiedy czułam potrzebę udowadniania swojej gdańskości za wszelką cenę - bo wydawało mi się, że skoro nie jestem prawdziwie i z urodzenia i zamieszkania tutejsza, to jestem przez to jakaś gorsza...
Corzano - Pon Wrz 21, 2009 7:52 pm

Inga napisał/a:
zostanie samo "z Brösen"

No, mam nadzieję! :)

Inga - Pon Wrz 21, 2009 8:38 pm

Corzano napisał/a:
Inga napisał/a:
zostanie samo "z Brösen"

No, mam nadzieję! :)

Aaaa, no tak, ty też jesteś z Brösen ! :D No ja brzeźnieńska, tak szczerze mówiąc, jestem taka trochę z przypadku - dawno, dawno temu los rzucił mnie do Brzeźna właściwie bez mojego udziału i nie pozostawiając mi wyboru - no i jakoś przypadło mi ono do gustu, tak, że teraz wracam tutaj co roku i właściwie to już moja dzielnia :hihi: A kiedy wrócę do Miasta już na dobre - mam nadzieję, że zamieszkam właśnie w Brösen albo w Neufahrwasser :) :co_jest:

bijouM - Pią Lis 27, 2009 6:16 pm

jako, że zapodałam tren wątek.. pragnę się pochwalić moją ostatnią biżu..
:D

kolczyki i bransoletka w robocie

rzemyków pięć.. prasowanych bursztynów dwadzieścia trzy.. nitka mosiężna.. odrobinka systemów grzewczych.. i klamra straży pożarnej.. WMG.. podobno :D

Inga - Pią Lis 27, 2009 9:07 pm

8O Cudo :) :== Ja bym go chyba nigdy nie zdjęła, taki jest śliczny :roll:
Inga - Sro Gru 02, 2009 8:25 pm

Święta idą, jakby nie patrzył :wink: Produkcja pierników na choinkę w moim domu już się odbyła - i w tym roku będę miała na choince piernikowe rzygacze :hihi: I nie tylko rzygacze - a właśnie tak całe to tałatajstwo :wink: wyglądało jeszcze na surowo :mrgreen:
Sbigneus - Sro Gru 02, 2009 10:09 pm

Takiego "Żurawia" jeszcze nie jadłem. :haha:
Corzano - Czw Gru 03, 2009 7:15 am

Rzygacze i jedzenie zestawione w jednym zdaniu mogą wywołać nieprzyjemne skojarzenia. :^^
Makabunda - Czw Gru 03, 2009 8:50 am

Corzano napisał/a:
Rzygacze i jedzenie zestawione w jednym zdaniu mogą wywołać nieprzyjemne skojarzenia. :^^

No tak! Rzygacze kojarzą się bardziej z pawiem niż z żurawiem.

pumeks - Czw Gru 03, 2009 9:00 am

Makabunda napisał/a:
z pawiem niż z żurawiem.

To ptak i to ptak :hihi:
Różnica tylko taka, że pawia można puścić, a żurawia - zapuścić :wink:

Inga - Czw Gru 03, 2009 6:54 pm

Jesteście okropni ! :haha: A moje pierniki wcale nie są do - za przeproszeniem - wyrzygania :hihi: To jest cukiernicze mistrzostwo świata ! :mrgreen:
bijouM - Czw Gru 03, 2009 7:31 pm

Inga.. to nie pierniczki.. to coś dziwnego


a mnie to nikt nie pochwalił [płacze]

Inga - Czw Gru 03, 2009 7:37 pm

bijouM napisał/a:
to nie pierniczki.. to coś dziwnego

Czemu twierdzisz, że to coś dziwnego ? :% Ich kształt nie ma wpływu na ich smak, wszystkie - i te normalne wycinane foremkami, i te rzygaczowo - żurawiowe - poprzypalane są jednakowo :hihi:
A ja cię przecież za naszyjnik chwaliłam, tak swoją drogą :roll:

bassa - Pią Gru 04, 2009 1:26 am

Pomysł Ingi jest urokliwy!

szczególnie może się przyjąć w domach polonii, emigrantów, tych którzy "duchem -są stąd"
i w czasie Swiat miło im zaczepić okiem o tak przybraną choinkę.Albo i zdjęcia z taką choinką z świąt słać...

eeee...skąd wziąć zielony lukier na niektóre..ehm..unikaty...

Inga - Pią Gru 04, 2009 10:01 am

Czyżbym, basso, wyczuwała subtelną nutkę ironii ? :wink: A lukier... Ostatecznie chemikiem jestem... :hihi:
tobocian - Pią Gru 04, 2009 10:27 am

A ciekawe co to za biały proszek tak rozsypany...hmmm...uważaj bo ponury naśle ekipę :^^ z psem tropicielem :mrgreen: a swoją drogą to ciekawi mnie z jakiego regionu jest tradycja wieszania pierniczków na choince?
Czy to tylko tak u Ciebie Ingo w domu?
Pochwal się :hmm:

groszek - Pią Gru 04, 2009 11:52 pm

tobocian napisał/a:
to ciekawi mnie z jakiego regionu jest tradycja wieszania pierniczków na choince?
U nas wieszało sie pierniki,cukierki i na pniu choinki małe jabłuszka , babcia pochodziła z Warszawy a majątek rodziny dziadka :hmm: gdzieś pod rosyjską granicą.....A Ty Inguś nie słuchaj tych złośliwczych filistrów zawistników :wink: im nikt nie zrobi świątecznych i pierników i muszą zadowolic sie "kupnymi" :hihi: .
bassa - Pią Gru 04, 2009 11:58 pm

No ja tu uczciwie Indze zazdroszczę...


Wiecie jak to pachnie??? Piernik w domu wypiekany ? Nie wiecie!

I jeszcze absyntem polane na gruenową cześć...

toć sie właśnie nam rodzi tradycja..choinka FDG ma pachnieć!
(a błyszczenie ...niekoniecznie..no może kawałkami ...po oczach!)

groszek - Sob Gru 05, 2009 12:17 am

bassa napisał/a:
Wiecie jak to pachnie??? Piernik w domu wypiekany ? Nie wiecie!
Wiemy.... :hihi: uwielbiam zapach przypraw piernikowych..cynamon wanilia itp echhhh nawet perfum w tych nutach uzywam :hihi:
bassa napisał/a:
absyntem polane
a absynt niezdrowy wyjątkowo :haha:
Inga - Sob Gru 05, 2009 2:43 pm

groszek napisał/a:
bassa napisał/a:
Wiecie jak to pachnie??? Piernik w domu wypiekany ? Nie wiecie!
Wiemy.... :hihi: uwielbiam zapach przypraw piernikowych..cynamon wanilia itp echhhh nawet perfum w tych nutach uzywam :hihi:
bassa napisał/a:
absyntem polane
a absynt niezdrowy wyjątkowo :haha:

Fakt, zapach jest piękny - taki domowo - swojski :) Ale perfum cynamonowo - waniliowych nie używam, za słodkie i za ciężkie jak dla mnie - wolę raczej zapachy cytrusowe, ale to już tak na marignesie :hihi: A rzygacze na choince będą tradycją z brzeźnieńska - nowoporcką :hihi: - bo nie zamierzam od niej po przeprowadzce odstąpić :hihi: A żeby pierniki już były takie zupełnie gdańskie - to w machandlu namaczane być powinny, nie w absyncie :hiihihi:

Dostojny Wieśniak - Sob Gru 05, 2009 8:05 pm

Inga napisał/a:
A żeby pierniki już były takie zupełnie gdańskie - to w machandlu namaczane być powinny,

A nie wyjdzie z tego skrzywienie żuławskie nowej świeckiej tradycji? :hihi:

Inga - Sob Gru 05, 2009 8:39 pm

Poniekąd :wink: Tradycja gdańsko - żuławsko - gdańska wyjdzie :hihi: Z naleciałościami centralnopolskimi :wink:
tobocian - Sob Gru 05, 2009 9:52 pm

groszek napisał/a:
A Ty Inguś nie słuchaj tych złośliwczych filistrów zawistników :wink: im nikt nie zrobi świątecznych i pierników i muszą zadowolic sie "kupnymi" :hihi: .


Nie wiem jak można w internecie oddać to że nie jestem złośliwy :zgooda: i spytałem prostolinijnie o tradycję wypieku i wieszania pierników na choince... 8O
Nie doszukujcie w tym podstępu bo jakem tobocian to pokrążę nad waszymi kominami i wtedy dopiero blady strach zapadnie :mrgreen:
proszę więc o odpowiedź szczerą nie podszytą jadem żmijowym(chyba że na korzonki to biorę :^^ ) i Ingo jak możesz zapodaj region "wieszania" pierników :^^ (św.inkwizycja wykluczona :mrgreen: ).

Inga - Sob Gru 05, 2009 10:00 pm

tobocian napisał/a:
Ingo jak możesz zapodaj region "wieszania" pierników

No więc zapodaję - wg moich wiadomości to jest tradycja ogólnopolska :) Naprawdę ! :D I przeżyłam szok, że w Gdańsku takowej - o ile dobrze zrozumiałam - nie ma 8O
No to jak już wrócę, to będzie :hihi:

groszek - Sob Gru 05, 2009 11:34 pm

Inga napisał/a:
No więc zapodaję - wg moich wiadomości to jest tradycja ogólnopolska :) Naprawdę ! :D I przeżyłam szok, że w Gdańsku takowej - o ile dobrze zrozumiałam - nie ma 8O
Jak już wcześniej napisałam w Gdyni jest taka tradycja.....a Tobociana zapraszam do komina. na dachu mojego domku... :hihi: chudy jest to zmieści się no i za Mikołaja może robić :hihi: jako wolontariusz oczywista :jezyk: (a inkwizycja to paliła a nie wieszała , uwentualnie buty hiszpańskie i takie tam inne przyjemności :wink: )
bijouM - Sob Gru 05, 2009 11:54 pm

wariatki :brake: :huuurra: :brake:
groszek - Pon Gru 07, 2009 11:19 am

pozytywnie zakrecone ,sie mowi :jezyk: :tralalala:
Inga - Sro Gru 23, 2009 7:39 pm

Rzygacze po upieczeniu i pomalowaniu - lukrem kupnym co prawda, ale z firmy związanej z Gdańskiem :wink: - wyglądają mniej więcej tak :mrgreen: A oprócz rzygacza - takie tam jeszcze drobne rękodzieło :wink: Przepraszam za jakość, ale fotki z komórki, aparat czegoś się buntuje :roll:
bavar - Sro Gru 23, 2009 7:55 pm

Rewelacja :== Mogłabyś to śmiało wystawiać :) Toruń ma swoje pierniki a my byśmy mieli własne "rzygacze zajadacze" i nikt by spoza miasta nie kumał co to są te rzygacze, dopóki by tu nie przyjechał i skosztował :hihi: Jeśłi jeszcze smakują równie tak bardzo, jak wyglądają to zrób coś z tym koleżanko.. :dziadek:
Inga - Sro Gru 23, 2009 8:07 pm

bavar napisał/a:
Rewelacja

Dziękuję :LL: :mrgreen: A jak smakują - przyznam się, że jeszcze nie wiem, ciasto było najprawdziwiej piernikowe i "rzygusie" jeszcze są twarde, jadalne powinny już być za jakiś tydzień :roll: Zresztą, macie cały talerz, częstujcie się :hihi:

groszek - Sro Gru 23, 2009 10:21 pm

Śliczne i na pewno smakowite :== .I tak tworzy się tradycja :mrgreen: .Brawo Inga i bombki też udane choć nie jadalne :wink: .
danziger - Sro Sty 06, 2010 10:03 pm

bijouM napisał/a:
rzemyków pięć.. prasowanych bursztynów dwadzieścia trzy.. nitka mosiężna.. odrobinka systemów grzewczych.. i klamra straży pożarnej.. WMG.. podobno :D

Rewelacja! :D
A jak prasujesz bursztyny?

Inga - Sob Lut 13, 2010 11:56 am

"Dama z łasiczką" w wersji gdańskiej :hihi:
bijouM - Sob Lut 13, 2010 6:12 pm

danziger napisał/a:

Rewelacja! :D


no tak.. podoba się i zwraca uwagę. :wink: cały czas go jeszcze czyszczę i poleruję.jest coraz ładniejszy



danziger napisał/a:
A jak prasujesz bursztyny?


no normalnie żelazkiem... kładę bursztynek na desce do prasowania... i prasuję prasuję prasuję.... aż stanie się płaski. :hihi: :hihi: :hihi: :brake:

pawel.45 - Sob Lut 13, 2010 8:29 pm

bijouM napisał/a:
...
danziger napisał/a:
A jak prasujesz bursztyny?


no normalnie żelazkiem... kładę bursztynek na desce do prasowania... i prasuję prasuję prasuję.... aż stanie się płaski. :hihi: :hihi: :hihi: :brake:


Oczywiście najlepsze jest żelazko z duszą. :hihi:

bijouM - Nie Lut 14, 2010 5:48 pm

pawel.45 napisał/a:
bijouM napisał/a:
...
danziger napisał/a:
A jak prasujesz bursztyny?


no normalnie żelazkiem... kładę bursztynek na desce do prasowania... i prasuję prasuję prasuję.... aż stanie się płaski. :hihi: :hihi: :hihi: :brake:


Oczywiście najlepsze jest żelazko z duszą. :hihi:


no tak .. dokładnie!! żelazka z duszą są po prostu cięższe od tych nowoczesnych, i dlatego prasowanie nimi jest skuteczniejsze.. :dziadek:

bijouM - Nie Lut 14, 2010 6:04 pm

jeszcze coś Wam pokaże.. Wy mnie zrozumiecie...

bo gdy pochwaliłam się znajomej zakupem, odpisała, ''nie szkoda pieniędzy na takie gó...??''
otóż chyba nie..

kupiłam oto takie odbłyśniki, nie wiem czy są stare,, czy tylko takowe udają... ale są piękne..
przed czyszczeniem


po czyszczeniu, tego nie widać ale są piękne, są złote i błyszczą się... w życiu nic tak nie pucowałam



i teraz mam malutki problem.. potrzebuję do nich ramion kinkietów, najlepiej podwójnych lub potrójnych nam to na oku .. tylko nie wiem czy warto
http://allegro.pl/item914...swieczniki.html

:wink:

groszek - Pon Lut 15, 2010 2:09 pm

bijouM napisał/a:
bo gdy pochwaliłam się znajomej zakupem, odpisała, ''nie szkoda pieniędzy na takie gó...??
bijouM ty zmień znajomą... :hihi: a zakup udany gratulacje :==
Inga - Pon Lut 15, 2010 8:40 pm

bijouM napisał/a:
'nie szkoda pieniędzy na takie gó...??''

Też to słyszę, tyle, że odnośnie przedwojennych butelek :hihi: Odbłyśniki fajne :)
A mnie się znowu zatęskniło... :roll:

groszek - Sro Lut 17, 2010 1:47 pm

:== niezłe Inguś ,niezłe. :mrgreen:
bijouM - Sro Lut 17, 2010 8:02 pm

Inga.... nie używasz :hihi: linijki??
Inga - Sro Lut 17, 2010 8:09 pm

Nie używam, linijka ogranicza :hihi: Inni też zresztą nie używają :hihi: Taki Dahlberg na ten przykład :wink:
bijouM - Czw Lut 18, 2010 3:53 pm



pozdrowienia z Nowego Portu :wink:


groszek - Pią Lut 19, 2010 1:01 am

Śliczne. :== ... gdzie wyszperałaś to cudeńko?
Gulden - Pią Lut 19, 2010 12:44 pm

Inga napisał/a:
A mnie się znowu zatęskniło... :roll:

Twoja tęsknota jest niezwykle produktywna. Naprawdę dobra praca. :==

bijouM - Pią Lut 19, 2010 12:57 pm

nie wyszperałam.. zrobiłam w pps
bijouM - Czw Cze 10, 2010 9:22 pm

hym hym

kiedyś gdzieś na tym forum.. ktoś rzucił propozycję .. spotkanie się i robienia fot.czyli szwendanie się i tu i tam... taki foto dej.. czy jak mu tam.. czyli co jest to aktualne??
może dziewuch spotkamy się..


:oops:

bijouM - Pią Cze 25, 2010 3:57 pm

o panie.. no

dziewczyny, chodźmy gdzieś razem!!

princessita - Sro Sie 04, 2010 1:36 pm

Czy ktos juz byl na Jarmarku? Co omijac a co ciekawego wpadlo wam w oko? Slysze zewszad ze ten Jarmark jest niewypalem? Dlaczego?

Ja tam chodze za starociami i bizuteria oraz ksiazkami.

princessita - Sro Sie 04, 2010 1:38 pm

Ja moge sie spotkac na robienie fotek itp, jesli to nadal aktualne.
danziger - Sro Sie 04, 2010 2:33 pm

princessita napisał/a:
Slysze zewszad ze ten Jarmark jest niewypalem? Dlaczego?

Zależy kto czego oczekuje... zresztą to dotyczy każdego jarmarku, nie tylko tegorocznego. To po prostu turystyczna atrakcja służąca wyciąganiu kasy z naiwnych i tyle. "Odpustowej" tandety pod dostatkiem, a co do staroci - z tych, które mnie by interesowały (okołomilitarne, odznaczenia itp.) to mnóstwo kopii (udających oryginały), jak coś ciekawego leży na straganie to zwykle jest tylko "na wymianę", a ceny w 99% przypadków z kosmosu (właściwie chyba wszystko na jarmarku jest droższe niż normalnie).

bijouM - Pią Sie 06, 2010 10:01 am

princessita napisał/a:
Ja moge sie spotkac na robienie fotek itp, jesli to nadal aktualne.


Pewnie, że aktualne, trzeba tylko termin ustalić. :D

Inga - Pią Sie 06, 2010 1:41 pm

Bijou, mało ci jeszcze chodzenia i pstrykania ? :hihi: A właściwie, jak przed 12tym sierpnia, to może tez bym poszła :wink:
A Jarmark w tym roku rzeczywiście taki sobie :roll: "Gdańskości" wszelakich bardzo mało, gdańskich butelek jeszcze mniej, porcelanek tak samo...

bijouM - Pią Sie 06, 2010 3:31 pm

Inga napisał/a:
Bijou, mało ci jeszcze chodzenia i pstrykania ? :hihi: A właściwie, jak przed 12tym sierpnia, to może tez bym poszła :wink:
A Jarmark w tym roku rzeczywiście taki sobie :roll: "Gdańskości" wszelakich bardzo mało, gdańskich butelek jeszcze mniej, porcelanek tak samo...


Mało!!
Mała, ja bardzo chętnie.. jestem otwarta na chodzenie i pstrykanie, zwłaszcza w większej grupie.
Jarmark.. cóż.. mam o tegorocznym mgliste pojęcie.. ale jak uda się mnie kupić dwa obrazy morsko-gdańskie to będę w niebie.



P.S.

czy ktoś zauważył mój wynik bez peta??

Dostojny Wieśniak - Pią Sie 06, 2010 11:44 pm

bijouM napisał/a:
ale jak uda się mnie kupić dwa obrazy morsko-gdańskie to będę w niebie.
Najmniejszy problem. Jaki masz budżet? :hihi:
bijouM - Sob Sie 07, 2010 12:33 am

Dostojny Wieśniak napisał/a:
bijouM napisał/a:
ale jak uda się mnie kupić dwa obrazy morsko-gdańskie to będę w niebie.
Najmniejszy problem. Jaki masz budżet? :hihi:


jakbym budżet miała to bym się nie podniecała.... tematem

Dostojny Wieśniak - Sob Sie 07, 2010 1:29 am

Bez kasy, na Jarmarku Chcesz znaleźć coś dla siebie? :roll: Znaczy o sponsora trzeba było pytać? :wink:
princessita - Pon Sie 09, 2010 6:40 pm

No to moze umowmy sie przed 12 sierpna, tylko gdzie? A czy ktos moze juz widzial wystawe u dominikanow? Mnie korci aby tam sie wybrac.
bijouM - Wto Sie 10, 2010 3:33 pm

princessita napisał/a:
No to moze umowmy sie przed 12 sierpna, tylko gdzie? A czy ktos moze juz widzial wystawe u dominikanow? Mnie korci aby tam sie wybrac.


kurczaczek.. ja dopiero wolne czas mam w sobotę, no ale nic straconego. zgadamy sie jeszcze.
co do jarmarku kupiłam sobie obraz... ładny
no i wypatrzyłam pocztówkę z jelitkowskim kościółkiem, taką jaką szukam, niestety cena 150 zł szybko sprowadziła mnie na ziemię.może innym razem i taniej.
co mnie się podoba ostatnio jeśli chodzi o jarmark, to to, że z każdym rokiem jest coraz więcej stoisk ze sztuką i tym wszystkim co da się się ogarnąć pojęciem twórczości.

princessita - Wto Sie 10, 2010 5:59 pm

Kurczaczek sie zgadza, ja mam wolne wiec moge sie dostosowac do terminu. Czekam na dogodne terminy.

Czy te ceny na pocztowki to nie przesada? Przeciez to nie jest dzielo sztuki tylko pamiatkowa kartka, rozumiem ze moze kosztowac 50 zl ale zeby az tyle? Ciekawe jak sie wycenia taka pocztowke ze dobija takiej ceny.

groszek - Czw Sie 19, 2010 1:42 am

BijouM może wklepiesz fotki z naszej wyprawy z Ingą..bezpostaciowe rzecz jasna :mrug:
Inga - Czw Sie 19, 2010 11:19 pm

To ja wrzucę... Całe dwie :wink: A Bischofsberg pokochałam, tak swoją drogą :)
groszek - Czw Sie 19, 2010 11:48 pm

:== Fajnie było...Inguś do przyszłego roku .Znów sobie połazimy.
bijouM - Nie Wrz 12, 2010 9:24 pm

hymm też wkleję.. tylko się jakoś poukładam.. :???: :brake:
Inga - Nie Paź 17, 2010 4:45 pm

Taka sobie inspiracja :wink:
Martino - Nie Paź 17, 2010 5:12 pm

Czy to Martini z oliwką :skolowany: ... wstrząśnięte, nie mieszane?
Inga - Nie Paź 17, 2010 5:49 pm

Toż to najprawdziwszy :wink: machandel z najprawdziwszą śliwką ! :mrgreen:
Martino - Nie Paź 17, 2010 6:00 pm

No tak:

"Sposób picia

Picie wódki Machandel 00 przebiegało w ustalony od wieków sposób, od którego pod żadnym pozorem nie mogło być najmniejszego odstępstwa. Przede wszystkim pito ten trunek ze śliwką ! Używano do tego śliwek suszonych koniecznie z pestką w środku. Poszczególne fazy i czynności wyglądają następująco:

.Do pustego kieliszka wkładamy śliwkę nabitą na wykałaczkę i zalewamy wszystko wódką Machandel.
Lewą ręką wyjmujemy śliwkę z wykałaczką i wkładamy ją do ust.
Zjadamy miąższ wkładając pestkę pod policzek. W lewej ręce pozostaje nam wykałaczka.
Wypijamy duszkiem wódkę nie połykając przy tym pestki.
Wypluwamy pestkę do pustego kieliszka.
Uroczyście przełamujemy wykałaczkę nad kieliszkiem i pozostawiamy ja tamże
Uwaga: naruszenie w jakikolwiek sposób w/w procedury powoduje obowiązek postawienia wszystkim obecnym nowej kolejki. (...)

http://www.mgolf.webpark.pl/tawerna/tradycja.html

Bardzo ciekawe.. przyznam się, że nie znałem. koniecznie muszę wypróbować...
inspiracja...?

bijouM - Pon Paź 18, 2010 5:26 pm



Tęcza na Gdańskim bruku.. i nie jest to żaden "foto-szop" tylko czysta rzeczywistość... u nas chodzi się po tęczy

Martino - Pon Paź 18, 2010 7:52 pm

super efekt. Jakim sprzętem to "chwyciłaś"?
groszek - Pon Paź 18, 2010 7:55 pm

BijuM :== Inguś gratuluje fotek :==
Biju...a fotki z naszej wyprawy..... :mrgreen:

Martino - Pon Paź 18, 2010 8:47 pm

efekt tęczy na mokrym bruku,, rewelacja,,,, czym to chwyciłaś?
bijouM - Pon Paź 18, 2010 9:52 pm

Aparat to nikon90.. a bruk nie jest mokry. Przy ul Szafarna tuż obok mariny jest takie jakby "akwarium" edukacyjne, czyli jak długo rozkładają się w przyrodzie śmieci. "akwarium" jest wypełnione wodą, i przy odpowiednim załamaniu się promieni słońca, widać na bruku właśnie taką tęczę. :D
Zdjęcie ma prawie 6mb tu musiałam barrrrdzo zmniejszyć. Ale jak chcesz podeśle Ci orginał na @... :D

bijouM - Pon Paź 18, 2010 9:57 pm

groszek napisał/a:

Biju...a fotki z naszej wyprawy..... :mrgreen:


wstawię tylko muszę coś z sensem z nich zrobić.

Martino - Czw Paź 21, 2010 8:22 pm

podeślij proszę.. zrobię sobie "tapetę na pulpit" ... rewelacja,,, szarość bruku z odrobiną tęczy... o ile pozwolisz...
bijouM - Sob Paź 23, 2010 3:52 pm

następna prywata.. z parku w którym spędziłam dzieciństwo i młodość.. :D
a zdjęcie... ze spaceru z Groszkiem.. szłyśmy sobie na pokaz filmu "Synowie".. Groszek zachwycona.. a ja cóż, z pytaniami na które pewnie nie otrzymam odpowiedzi.. i z refleksjami.. to jeden z filmów które pozostaną ze mną..


princessita - Czw Lis 25, 2010 10:38 pm

Widzialam ksiazke, biografie zony Heweliusza, czy ktos moze juz czytal? ma jakies wrazenia na temat tej ksiazki?

Kornelia Stepan Zona Astronoma- Historia Elzbiety Katarzyny Heweliusz

http://www.empik.com/zona...09995,ksiazka-p

Czy sa moze inne biografie na jej temat, przyznaje ze jakos nie trafialam nawet na wzmianki o zonie Heweliusza, tylko wiem tyle ze byla uwazana za pierwsza kobiete - astronomke, w swojej epoce.

pumeks - Pią Lis 26, 2010 8:23 am

princessita napisał/a:
Widzialam ksiazke, biografie zony Heweliusza, czy ktos moze juz czytal? ma jakies wrazenia na temat tej ksiazki?

Kornelia Stepan Zona Astronoma- Historia Elzbiety Katarzyny Heweliusz

http://www.empik.com/zona...09995,ksiazka-p

Czy sa moze inne biografie na jej temat, przyznaje ze jakos nie trafialam nawet na wzmianki o zonie Heweliusza, tylko wiem tyle ze byla uwazana za pierwsza kobiete - astronomke, w swojej epoce.

Zagraniczni autorzy coś tam pisywali (np. http://www.ncbi.nlm.nih.g...8?dopt=Abstract ). Z tym, że np. z tego tekstu http://buhlplanetarium2.t..._Stargazers.pdf wynikałoby, że przed Elżbietą Heweliusz była jakaś Maria Cunitz (Kunicka?)

princessita - Pon Lis 29, 2010 3:38 pm

Dziekuje za podpowiedz.
princessita - Sob Gru 04, 2010 12:49 pm

Czy ktos sie moze wybiera na festiwal czekolady? Slyszalam ze maja tam odtwarzac dawne receptury?
bijouM - Sob Gru 04, 2010 11:26 pm

słyszałam, ze nie bardzo jest po co iść
ruda - Nie Gru 05, 2010 10:37 pm

Reklamówka była ciekawsza :II
bijouM - Czw Gru 16, 2010 3:25 pm

a może następnym razem zrobimy sobie oto takie bombki??


bassa - Sro Gru 22, 2010 10:06 pm

BijouM, widziałaś klimaty i kolory i śliwkowe smaki z

http://ibedeker.pl/relacj...miescie-gdansku

!!!!



(jeśli nie widziałaś inspirująco , to jesteś genialna sama z siebie ... :== )

princessita - Czw Gru 23, 2010 1:53 pm

A ja sobie podgaldalam tam na linku, podziwiam robienie tych sliwkowych ludkow ale ja nie moglabym ich robic bo jestem zarlokiem jesli chodzi o suszone sliwki, podziwiam Inge ze zrobila ludzika i go sama nie zjadla :skolowany:

Ale obyczaj ciekawy.
Wesolych Swiat!

Inga - Czw Gru 23, 2010 8:43 pm

princessita napisał/a:
podziwiam Inge ze zrobila ludzika i go sama nie zjadla

Aż tak źle nie było - gorzej, jakby człowieczek powinien być wyprodukowany z czekolady i orzechów laskowych - wtedy nie zjeść rzeczywiście byłoby ciężko :hihi:

bijouM - Pon Lut 07, 2011 2:07 pm



tak sobie wyobrażał Gdańsk jeden z artystów w rok 1900

bijouM - Wto Lip 12, 2011 8:17 pm


princessita - Czw Sie 25, 2011 12:54 pm

A tu sa moje gdanskie impresje Chodowieckim ale inaczej ....

http://atelierpolonaise.blogspot.com/

pumeks - Czw Sie 25, 2011 1:13 pm

:==
Dostojny Wieśniak - Pią Sie 26, 2011 12:37 am

No coś pięknego. :== A z literatury - "Historię ubioru", o ile dobrze pamiętam tytuł, masz na półce? Opisy, wykroje, reprodukcje portretów i takie tam. :wink:
Mikołaj - Pią Sie 26, 2011 9:17 am

wielkie :==
mój kolega z liceum zajmował się podobnymi rzeczami, teraz zdaje się przeszedł na zawodowstwo :wink:
http://cyprianmedard.com/

princessita - Pią Sie 26, 2011 12:40 pm

Dziękuję Panom za uznanie.
Dostojny Wiesniaku, a jakże Historię Ubiorów mam, jeśli chodzi o Gutkowską- Rychlewską wydanie z 1968 roku (taka gruba księga) a jej pierwsze wydanie posiada nasza biblioteka PANu, była wystawiana w marcu na mini wystawie. Pierwsze wydanie jest dziś rzadkością.

Opisy i wykroje po wielu latach patrzenia, sama już wykonuję, mając przed sobą obiekt. Jeśli z kolei posługuję się ikonografią jak w przypadku Chodowieckiego, to zachowane stroje są bardzo pomocne. Jednakże uważam ze 100% rekonstrukcji ubioru nie ma, zawsze gdzieś tam pojawi się coś dodane od siebie, nie mówiąc już o innych przyczynach, jak np tkaniny czy zapomniane techniki szycia.
Ten strój szyłam w całości ręcznie.
Mikołaju, twój kolega szyje bardzo piękne stroje chyba bardziej teatralne, gdzieś mam nawet duży wywiad z Nim ...

Zaskoczyło mnie, że to Panowie wykazują tym tematem zainteresowanie bo myślałam, że tematy dawnych ubiorów to działka dla Pań. :P

Dostojny Wieśniak - Pią Sie 26, 2011 11:33 pm

princessita napisał/a:
Jednakże uważam ze 100% rekonstrukcji ubioru nie ma, zawsze gdzieś tam pojawi się coś dodane od siebie,
No pewnie. To nawet złota zasada kopii. :wink:
bijouM - Sro Sie 31, 2011 4:50 pm

princessita napisał/a:
A tu sa moje gdanskie impresje Chodowieckim ale inaczej ....

http://atelierpolonaise.blogspot.com/


pięknie,,, aż zazdroszczę możliwości

Inga - Sob Wrz 10, 2011 6:14 pm

Nie miałam gdzie trzymać biurkowych drobizagów, to zrobiłam sobie wczoraj pudełko :mrgreen:
bijouM - Nie Wrz 11, 2011 3:37 pm

prawie "dekupaż" :wink:
princessita - Nie Wrz 11, 2011 11:25 pm

A gdzie jest to pudelko, bo ja nie mam zadnego obrazka ani zdjecia?
Inga - Pon Wrz 12, 2011 11:40 am

Załączyłam łobrazki do posta - a czemu nie widać, to nie wiem :???:
princessita - Pon Wrz 12, 2011 12:07 pm

Wszytsko juz widze, sa sliczne. Dobre na souveniry gdanskowe.
groszek - Czw Wrz 15, 2011 4:24 pm

Inguś :== śliczne...i pomysłowe.
A foty z naszej wyprawy :hmm:

TOMB - Sob Paź 15, 2011 8:23 am

Inga napisał/a:
Nie miałam gdzie trzymać biurkowych drobizagów, to zrobiłam sobie wczoraj pudełko :mrgreen:

Filokartyści Cię przeklną... zobaczysz. :hihi:

Inga - Sob Paź 15, 2011 12:49 pm

TOMB napisał/a:
Filokartyści Cię przeklną

Za powycinane skany ??? 8O

TOMB - Sob Paź 15, 2011 12:53 pm

Za zbeszczeszczenie przedmiotu ich zainteresowań. :hiihihi:
Henio - Sob Paź 15, 2011 11:34 pm

Muszę wysłać "pomysła" do Made in China :mrgreen:
Orka - Nie Paź 30, 2011 4:32 pm

A ja zgapiłam pomysł od Fritzka :) Oczywiście halloween to nie nasza bajka, ale bardzo lubię to ciepłe światło lampionu.
bijouM - Nie Paź 30, 2011 5:21 pm

Orka napisał/a:
A ja zgapiłam pomysł od Fritzka :) Oczywiście halloween to nie nasza bajka, ale bardzo lubię to ciepłe światło lampionu.



super! brawo!!

princessita - Wto Lis 08, 2011 12:57 pm

Co sie znajduje w Victoria & Albert Museum:

http://www.vam.ac.uk/cont...ntury-chasuble/

P.S. Nie mialam pomyslu gdzie to wstawic ...

bijouM - Sro Lis 09, 2011 3:45 pm

idzie ta (......) zima, więc dostaje inspiracji , a pudełka Ingi, podsunęły mnie pewne pomysły na decoupage, więc może niedługo czymś się pochwale
a może znajdą się jakieś dziewczyny co podekupażują razem ze mną ?? :hihi:

princessita - Sob Lis 12, 2011 10:30 pm

Pojawia sie nowy festiwal muzyki dawnej.

http://www.web-app.com/idea-festiwalu

annasz - Czw Lis 24, 2011 9:58 pm

bijouM napisał/a:
idzie ta (......) zima, więc dostaje inspiracji , a pudełka Ingi, podsunęły mnie pewne pomysły na decoupage, więc może niedługo czymś się pochwale
a może znajdą się jakieś dziewczyny co podekupażują razem ze mną ?? :hihi:


Też mi podobne pomysły chodzą po głowie, w szczególności jesli chodzi o oryginalne prezenty na gwiazdkę. Tyle że w dekupażu to moje kroki pierwsze, więc nie wiem, czy efekty zasłużą na publikację.

princessita - Pią Lis 25, 2011 11:06 am

Ja chetnie ale nie umiem, mam ochote klimaty w stylu Dziadka do orzechow E.T. Hoffmanna. Nie jestem pewna ale chyba nawet zagladal Hoffmann do Gdanska.
bijouM - Pią Lis 25, 2011 2:42 pm

wbrew pozorom to bardzo proste, wystarczy mieć pomysł. zapał i dużo dokładności.

jakiś przedmiot, papier ścierny, obrazek papierowy, klej wikol, lakier i już... można tworzyć.

annasz - Pią Lis 25, 2011 8:53 pm

No ja właśnie zaczynam stawiać pierwsze kroki. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Takie będą prezenty gwiazdkowe bo i kasy nie i pracy nie ma i ogólnie chude lata nadeszły. A prezenty za to będą oryginalne.
bijouM - Sob Lis 26, 2011 9:49 pm

chętnie pomogę, w miarę możliwości.jakby co piszcie na pw, ja na razie komponuję nową, niby starą pocztówkę z dawnego Gdańska, która ozdobi wieko skrzyneczki. 8))
princessita - Sob Gru 03, 2011 4:02 pm

Polecam wszytskim smakoszom kolejna ksiazke J. Dumanowskiego Moda bardzo dobra smazenia roznych konfektow... . Sam autor był na konferencji w Domu Uphagena Historia naturalna jedzenia. O konferencji powiem tylko tyle ze najlepiej wypadl wlasnie autor tej ksiazki, widac w tym pasje i zainteresowanie. Brakowalo mi za to wykladu o kulinariach gdanskich.

http://e-sklep.wilanow-palac.pl/

princessita - Czw Gru 29, 2011 4:16 pm

Tak. A ja mam pytanie, czy ktoś ma ilustracje choinki w Gdańsku ale najstarsze. Znam przypuszczenia A. Januszajtisa, ze u nas pojawiła się najwcześniej. Jakie przybierała formy?
Zastanawia mnie bo na ilustracjach Chodowieckiego to jest zupelnie cos innego. Ta choinka jest chyba wykonana z jakis drągów i na niej wisi jakby lalka?

Pierwsze, niestety nie pamietam źródła, nie wiem nawet czy jest to Chodowiecki, intuicja mowi że tak. Drugie i trzecie są z bildindexu.

Są jakieś źródła opisujące te zwyczaje?

pumeks - Czw Gru 29, 2011 7:56 pm

tjaaa, ale:
1. Nic nie wskazuje, by wklejone przez ciebie ilustracje Chodowieckiego były związane z Gdańskiem. Zasadniczo, z jego przeogromnej spuścizny, tylko ryciny z 1773 r. pokazują Gdańsk.
2. O ile pamiętam, Andrzej Januszajtis uważa, że gdańskie choinki były wcześniej niż w innych regionach Polski, bo już pod koniec XVII wieku - ale przybyły z Niemiec i tam oczywiście były wcześniej.

Adamdownunder - Czw Sty 09, 2014 9:33 am

pumeks napisał/a:
ilustracje Chodowieckiego ..... Zasadniczo, z jego przeogromnej spuścizny, tylko ryciny z 1773 r. pokazują Gdańsk.

No prawda ale jest też tak zwany "Król gdański" Stanisław Leszczyński. :)
Z 6-ciu Arkuszy Rycin o historii Polski wykonanch (wreszcie) do kalendarza przez Daniela Chodowickego w 1796 roku

bonasforza13 - Sro Sty 29, 2014 3:59 pm

Kiedyś było nawet takie powiedzenie od Sasa do Lasa ;)
princessita - Pią Sty 31, 2014 12:51 pm

Pozwolę się nie zgodzić z teza, że rysunki Chodowieckiego dotyczą tylko jego podrózy do Gdańska, pewnie tak dla tych ortodoksów którzy chca dokonywac architektonicznych rekonstrukcji ale jesli chodzi o ubiory to jednak Chodowiecki jest rewelacyjny zwłaszcza jeśli chodzi o ubiory noszone w Gdansku przy takich brakach kostiumologicznych jakie ma to miasto.
I jakos "od Sasa do Lasa" nijak sie ma do jego twórczości.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group