Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Ciekawsze teksty z trojmiasto.pl
Autor Wiadomość
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7408
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:51 am   

Ja? a za co? :oops: Przecież to mój brat napisał ten artykulik :lol:
_________________

 
Hochstriess 
von Hochstriess

Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 834
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 9:21 am   

A kto tłumaczył list? :OO
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7408
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:44 pm   

Ciąg dalszy jutro w lokalnym dodatku organu Michnika.
_________________

 
Ponury2 


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 764
Ostrzeżeń:
 4/4/6
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 9:07 pm   

Cytat:
GDAŃSZCZANIE POSPRZĄTALI LAS

Sukcesem zakończyła się pierwsza obywatelska akcja pt. „Posprzątajmy las przy Bramie Oliwskiej”. Młodzież, urzędnicy, gdańszczanie wspólnie z Prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem – inicjatorem akcji – w sobotnie przedpołudnie sprzątali las.

To pierwsza tego typu akcja, z uwagi na rozmiar i efekt w postaci ponad 240 worków pełnych śmieci, zapewne nie ostatnia. Pogoda i wolontariusze dopisali i pracując – wszyscy doskonale się bawili. A sprzątany las krył wiele tajemniczych śmieci: ogromne ilości butelek, puszek, części damskiej i męskiej garderoby, opakowania i torby plastikowe; szczęściarze zaś znaleźli – zardzewiałą zastawę kuchenną, części muszli klozetowej, części odkurzacza, wersalkę i oponę samochodową. Połamane gałęzie i konary drzew układali wolontariusze wokół ścieżek tak by służby oczyszczania miasta mogły je z łatwością zebrać i wywieść. Gdy worki – po niespełna 2 godzinach były napełnione, a teren wysprzątany, Paweł Adamowicz zaprosił społeczników na wielkie mycie rąk i pyszny bigos. Wspólna konsumpcja zakończyła akcję.



Dlaczego właśnie las przy Bramie Oliwskiej?
Las miejski zwany potocznie jako „Las przy Bramie Oliwskiej” położony jest na zapleczu Placu Zebrań Ludowych. Zajmuje około 13 ha powierzchni. Graniczy z ulicą Generała Giełguda, zapleczem ulicy Przybyszewskiego, Kopernika i Wroniej oraz osiedlem Focha i Osiedlem Studenckim Akademii Medycznej.
Jako enklawa leśna w otoczeniu zabudowy mieszkaniowej las ten zasługuje na ochronę i dbałość ze względu na walory przyrodnicze i rekreacyjne. Wielogatunkowy drzewostan leśny w wieku od 40 do 90 lat tworzą głównie: klony, jawory, dęby, buki i olsze szare. Z gatunków iglastych można tu spotkać sosnę pospolitą i czarną oraz modrzewie. Podszyt tworzą głównie głogi i bzy czarne. Runo ty6powe dla lasów liściastych rozwija się bujnie szczególnie wiosną.
Przez las przebiega początek żółtego szlaku turystycznego. Teren leśny jest łatwo dostępny. Od parkingu przy ul. Giełguda prowadzą w głąb lasu liczne utwardzone ciągi spacerowe, pochodzące z lat 70-tych ubiegłego wieku. Znajduje się tam również kilka polan wypoczynkowych i dwie przecinki leśne wykorzystywane przez amatorów rowerów terenowych. Z górnych partii lasu rozciągają się piękne widoki Wrzeszcza, Stoczni Gdańskiej i terenów portowych. Od Placu Zebrań Ludowych zwraca uwagę wąwóz leśny, pozostałość dawnej strzelnicy sportowej, a w pobliżu zakończenia ul. Świdnickiej odłownia dzików.

Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl


http://gdansk.pl/article_...94dd985a335268c

Wszystko fajnie, tylko gdzie są służby odpowiedzialne za takie porządki na codzień?
Nadleśnictwo, Zarząd Dróg i Zieleni?
_________________
"Ci, którzy się boją, umierają codziennie. Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Giovanni Falcone (1939-1992), włoski sędzia śledczy, poległy w walce z mafią.
 
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6547
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 8:12 pm   

książki do wzięcia :D
bierzcie, ludzie, bo pójdą w ogień.
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 10:59 am   

Gdańsk: nowy obiekt muzeum morskiego

Cytat:
Kilkunastometrowe, zabytkowe łodzie opuściły we wtorek Skład Kolonialny Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Wkrótce zacznie się rozbiórka budynku. Na jego miejscu - kosztem 50 milionów złotych - stanie nowoczesny Ośrodek Kultury Morskiej ......


Tak ma wyglądać Ośrodek Kultury Morskiej w 2011 r..jpg
Plik ściągnięto 14828 raz(y) 53,38 KB

_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 1:01 pm   

ale brzydactwo :(
_________________
Czyż nie rozumie pan, że wszystko, co piękne w architekturze, osiągnięto już dawno temu? Zostało to autorytatywnie stwierdzone. (Ayn Rand "Źródło")
 
Fasola_Gdańsk 

Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 111
Wysłany: Czw Cze 25, 2009 12:13 am   

http://www.trojmiasto.pl/...p?id_news=33452

Cytat:
Tę historię lepiej znano w Chinach, niż w rodzinnym Gdańsku. Oprócz kilku starych zdjęć nie ma już żadnego śladu po brawurowej wyprawie i katastrofie w Chinach, która stała się udziałem dzielnej załogi gdańskiego statku o nieco kłopotliwej nazwie... Tchórz.

Do połowy XIX wieku Gdańsk był jednym z najważniejszych portów wojennych w ówczesnej Europie. Niemcy mieli ambitne plany budowy wielkomocarstwowej Kriegsmarine i konsekwentnie je realizowali. Kolejne okręty wojenne powstawały w stoczni szczecińskiej (Vulcan), stoczni w Kilonii (Werft Germania) czy Bremie (Kaiserliche Werft). Wiele okrętów powstawało też w gdańskiej Stoczni Cesarskiej, a później także w Stoczni Schichaua.

W roku 1878 w ramach rozbudowy Floty Kolonialnej, Niemcy postanowili wybudować w Gdańsku trzy kolejne okręty: Wilka (Wolf), Hienę (Hyane) i właśnie Tchórza (Iltis). Budowę Tchórza rozpoczęto 18 września 1878 roku na jednej z pochylni Stoczni Cesarskiej.

Tchórz miał 42 metry długości, 7,4 metra szerokości i zanurzenie do 3 metrów. W skład załogi wchodził kapitan, pięciu oficerów (wśród nich lekarz), trzech oficerów pokładowych, siedemnastu podoficerów, 59 marynarzy i palacz. Razem 86 osób załogi.

Jednostka była solidnie uzbrojona: miała działo pokładowe 125 mm, działko 80 mm oraz 4 karabiny maszynowe kaliber 37 mm umieszczone po dwa z przodu i tyłu okrętu.

Przez kilka lat Tchórz pływał jako okręt pocztowy Kriegsmarine czekając na właściwy przydział morski. Wreszcie w 1895 roku, gdańscy marynarze otrzymali konkretne zadania. Mieli eskortować inne okręty i manifestować morską potęgę Rzeszy na wodach w okolicach Szanghaju - portu macierzystego Niemieckiej Floty Kolonialnej.

42 dni podróży upłynęły marynarzom spokojnie. Nic nie zapowiadało wiszącej w powietrzu tragedii...

U wybrzeży Chin Tchórz ostrzelał i zniszczył chińskie baterie nadbrzeżne. Z tej okazji w Stoczni Cesarskiej w Gdańsku odbyła się wielka feta z udziałem rodzin członków załogi. Na samym statku też znacząco wzrosło morale podkopane nieco bardzo ciężkimi warunkami służby w tropikalnym klimacie.

Kilka dni po tym militarnym sukcesie, Tchórz dostał się w rejon działania olbrzymiego tajfunu, który przez kilka dni siał spustoszenie w rejonach przybrzeżnych cesarskich Chin. Okręt walczył z falami zalewającymi kolejne pomieszczenia, dopóki woda nie wdarła się do maszynowni. Po ogromnym wybuchu kotła parowego, okręt złamał się na dwie części.

Z całej załogi przeżyło tylko ośmiu marynarzy. Trzymając się kurczowo szczątków okrętu kilkadziesiąt godzin dryfowali na wodzie. Wyciągnięto ich dopiero po interwencji angielskiego misjonarza. Nic dziwnego, Chińczycy nie palili się do ratowania rozbitków.

Kilka dni później odnalazło się jeszcze trzech żywych zaginionych z Tchórza. Morze wyrzuciło ich w okolicach jednej z latarni morskich obsługiwanej przez samotnego angielskiego latarnika.

75 marynarzom, którzy zginęli na Tchórzu postawiono w Szanghaju symboliczny pomnik ze złamanym masztem. Kriegsmarine postanowiła też o budowie kolejnej kanonierki nazwanej na cześć poprzedniczki Tchórz 2.

Pomnik i grób gdańskich marynarzy poległych w cesarskiej służbie stał w Szanghaju do czasów pierwszej wojny światowej. W wyniku zawieruchy wojennej całkowicie go zniszczono. Do dziś pozostało parę ilustracji i szczątkowe zapiski dotyczące tragicznego rejsu gdańskiego Tchórza...

Pamiątki po innych gdańskich statkach znajdziemy na cmentarzu przy ul. 3 Maja, nieopodal Bramy Oliwskiej .

Na zapomnianym nieco cmentarzu znajdują się dwa morskie groby: Pomnik marynarzy z krążownika "Magdeburg". Charakterystycznym elementem mogiły 14 żołnierzy i 3 marynarzy z krążownika jest wielka okrętowa kotwica. Inskrypcja wyryta na pomniku w kształcie ostrokołu głosi, że niemieccy żołnierze i marynarze zginęli w czasie "wojny światowej za swoją ojczyznę". Chodzi o czasy pierwszej wojny światowej.

Niedaleko pomnika żołnierzy rosyjskich znajdziemy kolejny pomnik w kształcie czterech okrętowych luf. W 1909 roku podczas remontu okrętu wojennego w Stoczni Cesarskiej zginęło kilku członków załogi. Pochowani zostali właśnie w tym miejscu.
 
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7408
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 12:40 pm   

Cytat:
Do połowy XIX wieku Gdańsk był jednym z najważniejszych portów wojennych w ówczesnej Europie. Niemcy mieli ambitne plany budowy wielkomocarstwowej Kriegsmarine i konsekwentnie je realizowali.

To niezupełnie prawda. W I połowie XIX wieku Gdańsk w ogóle nie pełnił roli portu wojennego, bo Prusy prawie nie miały wówczas floty wojennej. Gdańsk był główną bazą pruskiej floty przez kilkanaście lat, od rozpoczęcia budowy okrętów wojennych w Stoczni Królewskiej (ca. 1850) do 1865 r., kiedy przeniesiono tę bazę do odebranej Duńczykom Kilonii.
_________________

 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2349
Wysłany: Pon Wrz 28, 2009 3:26 pm   

Ciekawe wspomnienia syna polskiego pocztowca
http://www.trojmiasto.pl/...p?id_news=34622
 
 
Pietrucha 
onomasta-gangsta
Pietruszy


Dołączył: 07 Gru 2003
Posty: 1307
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 9:43 pm   

Fajne "blachy" wykopali w parku w Brzźnie
LINK

Cytat:
Wyjątkowe znalezisko w Brzeźnie: aluminiowe matryce z II wojny do drukowania map

Niewykluczone, że nawet setkę aluminiowych matryc drukarskich z II wojny światowej znaleziono w czasie prac remontowych prowadzonych na terenie parku w Brzeźnie. Niemieccy drukarze wykorzystywali je do drukowania wojskowych map.

Aluminiowe płyty znaleziono w tej części parku brzeźnieńskiego, która znajduje się najbliżej Nowego Portu. Były zakopane 1,5 metra pod ziemią, pod drzewem stojącym przy jednej z alejek. Znaleźli je robotnicy, którzy prowadzą tu prace remontowe. W pierwszej chwili podejrzewali, że natrafili na niewybuch. Wezwani na miejsce pracownicy firmy saperskiej odkryli jednak, że chodzi o znalezisko znacznie bardziej cenne niż niż kolejny pocisk czy granat.

- Początkowo aluminium dawało sygnał podobny do bomby lotniczej – zdradza Piotr Bik z firmy Explosive. – Dopiero po odkopaniu okazało się, że są to matryce służące do druku map.

- Płyty zostały pewnie zakopane przez jednego z niemieckich żołnierzy. W tym czasie Rosjanie już wchodzili do miasta. Niemieccy mieszkańcy miasta i żołnierze opuszczali Gdańsk na statkach, które odpływały z Nowego Portu – mówi Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Znalezisko nie dość że cenne i ciekawe, to także ciężkie. Znalezione płyty ważą w sumie ok. 15 kg. Trudno ustalić ile ich jest, ponieważ tworzą duży, sprasowany blok. Jedynie kilka z nich wykopano luzem.

- Te, które mogliśmy przejrzeć wskazują, że są to matryce do map z frontu wschodniego. Na jednej z nich znaleźliśmy napis "tylko dla żołnierzy niemieckich", napisany po niemiecku i rosyjsku. Na innej napis "Lomscha", który może odnosić się do polskiej Łomży – opisuje Piotr Bik.

Wiele z matryc jest w złym stanie, gdyż aluminium łatwo się utlenia. Teraz muszą szybko trafić w dobre ręce, by jak najwięcej z nich ocalić przed całkowitym zniszczeniem. Po konsultacji z wojewódzkim konserwatorem zabytków tablice zostały przekazane do gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej.
_________________
Peter von Danzig
 
 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8084
Wysłany: Czw Mar 04, 2010 11:42 am   

Trojmiasto.pl , co się rzecz jasna chwali, publikuje ostatnimi czasy sporo artykułów historycznych. Autor najnowszego, Jak to z pociągiem w Wielkim Kacku było, niestety się nie popisał jeśli chodzi o kwestię podawania źródeł i uszanowania kopyrajtów do skanów - dziwnym trafem obrazek z przedwojennymi budynkami kolejowymi ma tyle samo pikseli co na stronie Linia Gdynia - Kokoszki
Autor to Mariusz Pająk, przewodniczący Rady Dzielnicy Wielki Kack i na ich oficjalnej stronie można znaleźć ten sam artykuł, dodatkowo z opracowaną przeze mnie mapką :evil:
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7408
Wysłany: Czw Mar 04, 2010 12:40 pm   

Szybka akcja i twój post stał się nieaktualny :wink:
_________________

 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8084
Wysłany: Czw Mar 04, 2010 2:19 pm   

:==
 
Corzano 
bi-cyklista
z Północy


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 4571
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 12:43 pm   

Mikołaj napisał/a:
Autor najnowszego, Jak to z pociągiem w Wielkim Kacku było, niestety się nie popisał jeśli chodzi o kwestię podawania źródeł i uszanowania kopyrajtów do skanów

No to powtórka, tym razem na żywca ściągnięte z mojej strony, bez podania źródeł: http://www.trojmiasto.pl/...nie-n39469.html
Wygląda, ze to normalna praktyka w tym portalu. :II
_________________
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk