Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Żuławski koszmar...
Autor Wiadomość
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 5:19 pm   

Żeby to wszystko było takie jednoznaczne, takie czarno-białe... :???:
O ile prostrzy byłby świat !!!!!!
 
 
Mikołaj 
Idi Admin


Dołączył: 13 Paź 2003
Posty: 8099
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 5:42 pm   

Cytat:
uderzanie w taki ton, "że kiedyś było wspaniale, a teraz jest do niczego" będąc Polakiem
Cytat:
można wysnuć taki wniosek: Niemce dbali, Polaki nie

przydałoby sie trochę mniej kursko-pisowskiej retoryki :wink:
Cytat:
niemieccy gospodarze uchodząc przed Armią Czerwoną zalali Żuławy

z tego co mi wiadomo, to zalewało wojsko, a nie miejscowa ludność; podonie jak nie mieszkańcy Oliwy wsyadzili w marcu 45 kamienną wieżę na Pachołku - przykłady można by mnożyć
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 7:06 pm   

A o tym, że chałupy teraz się walą (np.Żuławki ) to decydują chyba władze? Nieprawdaż?
Decydują choćby przez zaniechanie i akceptację zaistniałej sytuacji.
 
 
Voltomierz 

Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 7
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 9:38 am   

Mikołaj napisał/a:
przydałoby sie trochę mniej kursko-pisowskiej retoryki :wink:

No tak, żadnego argumentu tylko teza. Mogę wysnuć równie radosną - że postawił ją lewicowy oszołom. Bez sensu, odpuśćmy sobie taki ton...

Cytat:
niemieccy gospodarze uchodząc przed Armią Czerwoną zalali Żuławy
z tego co mi wiadomo, to zalewało wojsko, a nie miejscowa ludność; podonie jak nie mieszkańcy Oliwy wsyadzili w marcu 45 kamienną wieżę na Pachołku - przykłady można by mnożyć

I to jest właśnie smutne. W Wehrmachcie służyli zwykli ludzie, miejscowa ludność, chłopi, studenci, ojcowie. Nie wzięli się znikąd. Byli także synami tych, którzy otaczali tą ziemię troskliwością. Okrutny historyczny paradoks.

Cytat:
dzień dobry :D
primo, zapraszamy TUTAJ

Mea culpa, spieszę się nadrobić zaległość...

Cytat:
drugie primo czyli tycia uwaga do Twojego przemówienia ;) : czy Twoim zdaniem ludzie, którzy świadomie doprowadzali do dewastacji domów podcieniowych budując sobie obok podpiwniczony, piętrowy klocek mieszkalny - czy oni również nie byli "na swoim" i dlatego nie zadbali o zabytek? ;)

Nie sposób w jednym poście poruszyć wszystkich wątków, skoro te parę zdań już urosło do rangi przemówienia. Poniekąd jednak kwestia ta odnosi się do postawionej wcześniej przeze mnie tezy - napływowa ludność wschodnia prezentowała niższy poziom kulturowy, efektem której była i jest właśnie bezmyślna twórczość architektoniczna. Czyli na pewno nie był to problem "obcości", a skoro jest obco to budujemy brzydko (swoją drogą to bardzo zabawne podejście...), tylko brak kultury architektonicznej. Na marginesie powiem, że nie jest to tylko problem ludności żuławskiej, ale dużej części kraju, co nikogo nie usprawiedliwia. Tu przyłączam się do żalu, że nie stworzono twórczej symbiozy architektonicznej, w której nowe korelowałoby ze starym. Cóż, tu jednak znów powtórzę - to jest grzech PRL, która pozwalała na produkowanie obrzydliwych kwadraciaków gdzie popadło, a na obrzydliwe przybudówki patrzyła przez pryzmat "zdolnej samoorganizacji" ludu.
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6580
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 12:49 pm   

Cytat:
napływowa ludność wschodnia prezentowała niższy poziom kulturowy

nie tylko wschodnia. radzę o tym pamiętać :P

Cytat:
napływowa ludność wschodnia prezentowała niższy poziom kulturowy efektem której była i jest właśnie bezmyślna twórczość architektoniczna. Czyli na pewno nie był to problem "obcości", a skoro jest obco to budujemy brzydko (swoją drogą to bardzo zabawne podejście...), tylko brak kultury architektonicznej.

no właśnie - tylko że ten argument przeczy Twojej tezie o poczuciu tymczasowości (nie obcości), bo drugie pokolenie osiedleńców budujące w latach 70. swoje klocki było już u siebie.

Cytat:
Na marginesie powiem, że nie jest to tylko problem ludności żuławskiej, ale dużej części kraju, co nikogo nie usprawiedliwia

miło to słyszeć :hihi:

Cytat:
to jest grzech PRL, która pozwalała na produkowanie obrzydliwych kwadraciaków gdzie popadło

nie usprawiedliwiaj tępoty peerelem. i w naszych pięknych czasach mnóstwo koszmarków architektonicznych.


Voltomierz napisał/a:
lewicowy oszołom

oj, nie narażaj się Administratorowi :hihi:

Miki oszołomem? lewicowym? :haha: :haha: :haha:
 
Voltomierz 

Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 7
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 3:55 pm   

seestrasse napisał/a:
Cytat:
napływowa ludność wschodnia prezentowała niższy poziom kulturowy

nie tylko wschodnia. radzę o tym pamiętać :P

Cytat:
napływowa ludność wschodnia prezentowała niższy poziom kulturowy efektem której była i jest właśnie bezmyślna twórczość architektoniczna. Czyli na pewno nie był to problem "obcości", a skoro jest obco to budujemy brzydko (swoją drogą to bardzo zabawne podejście...), tylko brak kultury architektonicznej.

no właśnie - tylko że ten argument przeczy Twojej tezie o poczuciu tymczasowości (nie obcości), bo drugie pokolenie osiedleńców budujące w latach 70. swoje klocki było już u siebie.

Cytat:
Na marginesie powiem, że nie jest to tylko problem ludności żuławskiej, ale dużej części kraju, co nikogo nie usprawiedliwia

miło to słyszeć :hihi:

Cytat:
to jest grzech PRL, która pozwalała na produkowanie obrzydliwych kwadraciaków gdzie popadło

nie usprawiedliwiaj tępoty peerelem. i w naszych pięknych czasach mnóstwo koszmarków architektonicznych.


Voltomierz napisał/a:
lewicowy oszołom

oj, nie narażaj się Administratorowi :hihi:

Miki oszołomem? lewicowym? :haha: :haha: :haha:


Miła Pani,

Nic nie przeczy, tylko się uzupełnia, bo: pierwsze pokolenie czuło się obco. Brak dbałości wynikający z wyobcowania, tymczasowości (skoro nie było pewności co do jutra, nie było też wysiłku nastawionego na długofalowe działania) udzielił się następnym pokoleniom. I choć nie są tymczasowe, to jednak nie posiadły dobrych wzorców. Na to nakłada się niższy od innych części kraju poziom kultury, poczucia estetyki, który również jest dziedziczony.

Głupota/tepota towarzyszy ludzkości od wieków. Ale za PRL jej poziom urósł do granic absurdu, bo jak już wcześniej pisałem: wojna zniszczyła polską elitę, która potrafiła ładnie budować i dbać o swoje obejście. Nie było komu mysleć. Potomkowie chłopów i robotników zabrali się i nadal zabierają za upiększanie krajobrazu, co wiemy czym się kończy.

Co nam dziś pozostaje? Trudno oczekiwać nagłej odmiany serc i umysłów. Pole do popisu powinni mieć konserwatorzy, planiści i architekci miejscy - czerpiąc dobre przykłady z Zachodu. Zapoznawałem się z tym tematem na przykładzie Belgii i Skandynawii. Tam nie do pomyślenia jest, by ni z tego ni z owego ktoś wybudował sobie jakąś maszkarę z basztą, albo dobudował do zabytkowego obiektu garaż czy chlewik. U nas - jak najbardziej. Liczy się kasa i własne widzimisię.

Jeśli chodzi o Miki itd. to przepraszam, nadinterpretacja z mojej strony.
 
parker 


Dołączyła: 08 Wrz 2004
Posty: 4927
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 7:14 pm   

Voltomierz napisał/a:

Głupota/tepota towarzyszy ludzkości od wieków. Ale za PRL jej poziom urósł do granic absurdu, bo jak już wcześniej pisałem: wojna zniszczyła polską elitę, która potrafiła ładnie budować i dbać o swoje obejście. Nie było komu mysleć. Potomkowie chłopów i robotników zabrali się i nadal zabierają za upiększanie krajobrazu, co wiemy czym się kończy.

Co nam dziś pozostaje? Trudno oczekiwać nagłej odmiany serc i umysłów. Pole do popisu powinni mieć konserwatorzy, planiści i architekci miejscy - czerpiąc dobre przykłady z Zachodu. Zapoznawałem się z tym tematem na przykładzie Belgii i Skandynawii. Tam nie do pomyślenia jest, by ni z tego ni z owego ktoś wybudował sobie jakąś maszkarę z basztą, albo dobudował do zabytkowego obiektu garaż czy chlewik. U nas - jak najbardziej. Liczy się kasa i własne widzimisię.


W temacie - wyniki badania CBOS przeprowadzonego w 2005 dla Izby Architektów dotyczącego świadomości architektonicznej Polaków...

http://izbaarchitektow.pl/pliki/podsumowanie.doc
 
villaoliva 
Olivaer


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 3300
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 7:49 pm   

Voltomierz napisał/a:
Pozwolę sobie dołożyć swoje trzy grosze:

- Dziwi mnie uderzanie w taki ton, "że kiedyś było wspaniale, a teraz jest do niczego" będąc Polakiem. Ci rzekomo niesamowici niemieccy gospodarze uchodząc przed Armią Czerwoną zalali Żuławy, czyli zniszczyli dorobek wielu, wielu pokoleń. Nie wiem, czy to jest jakiś szczególny przykład do naśladowania. Wiem za to, że Polacy, którzy tu przybyli po wojnie podjęli niesamowity wysiłek przywrócenia użyteczności Żuław i osuszyli zalane tereny w bardzo krótkim czasie. Czyli jak się chce, to można.

To akurat jest działanie strategiczne. Zalanie terenu aby utrudnić jego zdobycie. Podobnie z wysadzeniem w powietrze punktu obserwacyjnego na wieży Pachołek w Oliwie.
Tym sposobem można oskarżać Polaków za wysadzenie mostów tczewskich w 1939 roku.
Dorobek pokoleń i cud architektury.
Zarówno mosty, jak i sam piszesz Żuławy przywrócono do użyteczności.

No i mało prawdopodobne by akurat w tych oddziałach walczyli a przede wszystkim wydawali rozkazy miejscowi. Więc nie oskarżajmy mieszkańców dawnych Żuław o ich zniszczenie.
A pośrednio można dywagować, że między innymi i oni wybrali kogo wybrali a ten nastepnie rozpętał wojnę. Tylko czy to ma sens.
_________________
Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy


www.staraoliwa.pl
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 8:04 pm   

Cytat:
A pośrednio można dywagować, że między innymi i oni wybrali kogo wybrali a ten nastepnie rozpętał wojnę.

No akurat oni byli obywatelami WMG i na wybór głowy obcego państwa nie mieli wpływu. :%
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6580
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 8:21 pm   

Cytat:
wojna zniszczyła polską elitę, która potrafiła ładnie budować i dbać o swoje obejście. Nie było komu mysleć. Potomkowie chłopów i robotników zabrali się i nadal zabierają za upiększanie krajobrazu, co wiemy czym się kończy

przypomina mi się kawałek z takiej jednej książeczki dla dzieci (Lucyna Legut "Piotrek zgubił dziadka oko") - tatuś po spożyciu płacze, że same szumowiny po wojnie zostały. ale on też został, konstatuje jego synek. no i tyle...

tak czy owak, drogi Voltomierzu, to Polacy doprowadzili Żuławy do średnio fajnego stanu. i nasze poprzednie posty stwierdzają prosty, acz smutny fakt. nie wynika z tego - co sugerujesz - że jesteśmy germanofilami. chciałabym, abyś przyjął to za pewnik, i kwita.

Cytat:
Jeśli chodzi o Miki itd. to przepraszam, nadinterpretacja z mojej strony
no! nasz Admin jest bardzo łagodny na ogół, ale jak się już zdenerwuje... :hihi:
 
Sabaoth 
Zachodni Prusak


Dołączył: 23 Kwi 2004
Posty: 11351
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 8:40 pm   

seestrasse napisał/a:
że jesteśmy germanofilami.

No, w dzisiejszych czasach można to określenie uznać za pochwałę :hihi: My, Gdańszczanie jesteśmy zafascynowani Niemcami :hihi:
_________________
www.danzig-online.pl
 
 
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6580
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 8:43 pm   

a ja jestem zafascynowana ilością zdrowego rozsądku w polskiej polityce :hihi:
 
villaoliva 
Olivaer


Dołączył: 23 Wrz 2004
Posty: 3300
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 10:50 pm   

Sabaoth napisał/a:
Cytat:
A pośrednio można dywagować, że między innymi i oni wybrali kogo wybrali a ten nastepnie rozpętał wojnę.

No akurat oni byli obywatelami WMG i na wybór głowy obcego państwa nie mieli wpływu. :%

Ale mogli głosować na partię na której czele stała ta głowa :P
Absolutnie nie oznacza to, że chcę dywagować.
_________________
Ponury Zwracacz Uwagi na Wykraczających Poza Ramy


www.staraoliwa.pl
 
nad stawem 
to ja


Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 359
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 11:19 pm   

Mikołaj napisał/a:
Cytat:
uderzanie w taki ton, "że kiedyś było wspaniale, a teraz jest do niczego" będąc Polakiem
Cytat:
można wysnuć taki wniosek: Niemce dbali, Polaki nie

przydałoby sie trochę mniej kursko-pisowskiej retoryki :wink:
Cytat:
niemieccy gospodarze uchodząc przed Armią Czerwoną zalali Żuławy

z tego co mi wiadomo, to zalewało wojsko, a nie miejscowa ludność; podonie jak nie mieszkańcy Oliwy wsyadzili w marcu 45 kamienną wieżę na Pachołku - przykłady można by mnożyć


tu jest sedno sprawy , mikolaj to samo pomyślałem i dalszej części postu nie przeczytałem
tylko jeszcze mi wpadło w oko " że przyjechali na niemieckie " i tak pewno do dzisiaj myślą kupując wisionkę że ta odpadająca rynna i spadająca dachowka

to przecie poniemieckie .
i po co naprawiać
_________________
http://www.mierzeja1945.prv.pl/
 
Voltomierz 

Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 7
Wysłany: Sro Sie 22, 2007 1:36 pm   

Jasne, że to nie koniecznie sami żuławscy Niemcy musieli zalewać pola przed ucieczką przed Czerwoną Armią. Tylko ja widzę tu jednak związek przyczynowo-skutkowy: NSDAP miało na Żuławach poparcie, ktoś wywołał ta wojnę i ktoś jest odpowiedzialny za jej konsekwencje. Czyli możemy mówić o współodpowiedzialności całego niemieckiego narodu, który gremialnie poparł Hitlera.

Tylko taka konstatacja historiozoficzna - gdyby nie wojna, Żuławy nie znajdowałyby się dziś w granicach Polski. I może wyglądałyby piękniej (tak jak Rugia, na której nadal buduje się szachulcowe domy ze słomianymi dachami, architektoniczna pozostałość po zgermanizowanych Słowianach!) ale większość z Was pewnie ani razu na nich by się nie pojawiła. Stąd też przyznam się tu otwarcie - żal mi pierwotnego piękna, ale w ogólnym bilansie jestem zadowolony z takiego historycznego obrotu sprawy.

Podoba mi się jednak estetyka dawnych czasów, bez względu, czy polska, niemiecka czy niderlandzka, stąd też podchodząc do sprawy organicznie - tak, przyznaje, mimo wielu wcześniej przedstawionych względów, że nic nie usprawiedliwia obecnej bierności czy źle pojętej aktywności.

Przechodząc do rzeczywistości - pojawiam się na Żuławach co roku i nie mogę pojąc jak to jest, ze od kilkunastu lat ich stolica - Nowy Dwór - tak fatalnie wygląda. Gdzie mieszkają radni tego miasta? W jakim świecie? Dziura na dziurze, pali się co któraś lampa, zadeptane wały, sypiąca się wieża ciśnień, istniejąca jeszcze drewniana zabudowa oklejona szpetnymi szyldami itd. Byłem zdumiony wyglądem Muzeum Żuławskiego bo okazuje sie, że jak się chce, to można zrobić coś ładnego...
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk