Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Żuławski koszmar...
Autor Wiadomość
seestrasse 
Zesztrasia z Szafy


Dołączyła: 13 Kwi 2004
Posty: 6580
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 1:25 pm   

może red. Gondkowi szło o stelle (Maris) :wink:
 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Wto Lis 27, 2007 1:08 am   

Może chodziło o tę, a może o inną...
W końcu z redaktorem (wraz z resztą "Żuławskiej Komisji Śledczej" :wink: ) odwiedziłem także cmentarz w Stalle (Stalewie).
A być może redaktor pisał rónowcześnie (i stąd ta pomyłka) kolejny artykuł o drugowojennej grupie rekonstrukcyjnej i opisywał rekonstruktorkę z kobiecej służby pomocniczej, niejaką Stellę S. :wink:

I wracajac do meritum - jeszcze w połowie roku 2005 na cmentarzu był ostatni "cippus" (służył jako podstawa "biesiadnego stołu"). Teraz nie udało się go odnaleźć - przypuszczam, iż jest jednym z podwodnych elementów konstrukcyjnych pomostu w pobliskim stawie.

zs_2005_01.JPG
Plik ściągnięto 8786 raz(y) 78,6 KB

zs_2007_01.JPG
Plik ściągnięto 8786 raz(y) 54,77 KB

zs_2005_02.JPG
Plik ściągnięto 8786 raz(y) 58,15 KB

zs_2007_02.JPG
Plik ściągnięto 8786 raz(y) 69,31 KB

_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 3:48 am   

Witam.
Ale ciekawy wątek. Przepraszam, że wracam do poruszanych wcześniej kwestii, ale jestem akurat w temacie a że nieco porywczy, to z zasady odpuszczam sobie reakcje natychmiastowe.
Kolega Voltomierz raczył był wkręcić w Żuławski Koszmar Ukraińców wrzuconych niegdyś na Żuławy.
Myślę, że przed upowszechnianiem tego typu poglądów, warto by było wybrać się na wycieczkę do Marzęcina choćby i popatrzeć na stan domów w jakich do dzisiaj mieszkają. Mile się chłopie rozczarujesz.
XIV wieczny kościół w Cyganku należy od 2001 r. do Parafii Greckokatolickiej. Nie ma obowiązku wiedzieć, że dach świątyni spłonął w 1999 roku. Odbudowali go Panie Ukraińcy. Podobnie jak zakrystię (połowa XIX w.), przełożyli rozchwianą posadzkę do tego zabezpieczyli ostatnie ocalałe nagrobki. Niemieckie. Od roku trwają intensywne prace zmierzające do przeprowadzenia kompleksowej renowacji kościoła.
Nie wiem jak Tobie ale mi te fakty nie pasują do wyznawanej wizji.

W kwestii zbiorowej odpowiedzialności Niemców za II wojnę.
Idealnie komponuje się z poglądami czerwonoarmijców buszującymi po zdobytym Gdańsku i nie tylko. Z podpalonym miotaczami szpitalem polowym w gmachu Politechniki. Należało się bo zatopili Żuławy?
Przepraszam ale jestem chyba z innej bajki.
_________________
Poldergeist
 
fritzek 
THE BEST-IA


Dołączyła: 20 Sie 2004
Posty: 1078
Wysłany: Czw Gru 06, 2007 12:33 am   

Dostojny Wieśniaku!
Oczywiście, że są chwalebne wyjątki na Żuławach za którymi stoją ludzie przesiedleni tutaj siłą zza Buga i ich potomkowie. Ale,jest to niewielki procent w stosunku do całości. Koń jaki jest każdy widzi. Domy i wszelkie inne zabudowania były niszczone od momentu ich osiedlenia się tutaj. Dewastacja trwa do dzisiejszego dnia. O ile, jeszcze w trakcie pierwszej, tragicznej zimy, traktowanie zabudowań jako opału można zrozumieć jako ratunek przed zamarznieciem, to w latach następnych świadome niszczenie, podpalanie już nie. Ja nie raz wysłuchiwałam zachwalania właściwości opałowych krokwi z domów podcieniowych przez właścicieli ze wschodnim akcentem, którzy obok postawili betonowy kloc. Miałam szczęście się wychować w drewnianym, żuławskim domu, w osadzie założonej przez mennonitów. Moi rodzice przez pierwszy rok po zakupie domu walczyli z "innowacjami" wprowadzonymi przez przesiedleńców.
Co do zalania Żuław przez wojska niemieckie. Żuławy zostały zalane z powodów militarnych, a nie niewiedzy, bezmyślności czy polityki pozostawiania po sobie spalonej ziemi (w tym przypadku zalanej). Zalanie żadnym szczęściem nie było, ale nie spowodowało jakiś katastrofalnych zniszczeń tej krainy zmagającej się z wodą od setek lat.
_________________

 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Czw Gru 06, 2007 4:02 am   

Witam.
Fritzku. Best jo Czcigodna!
Może bez przesady! Czytaj wolniej. Są tacy co wiedza po co ktoś kiedyś zbudował Grodzę Kamienną w Gdańsku. Są tacy co słyszeli o Towarzystwie Ogniowym na Żuławach, o powodzi w 1674 roku. Pewnie wiesz, że siedem lat stała na Żuławach woda. Niektórzy też wiedzą.
Pod Baranem sie urodziłaś czy co? Późno juz, dokończę w wolnej chwili.
Pozdrawiam

Witam. To znowu ja.
Zabiegany trochę jestem. Krótko zatem. Język polski, Fritzku, poznałem w mowie i piśmie, w stopniu podstawowym, i lekcje odrobiłem. Na wszelki zatem wypadek dodam do powyższego, że powodzie na Żuławach nie występowały z powodu niefrasobliwości ich mieszkańców. O stan wałów dbało Stowarzyszenie Wałowe (późniejsza nazwa - Komuna Wielkich Żuław).
Daty większości powodzi pokrywają się z latami konfliktów zbrojnych w regionie. - Nie miał kto dbać o wały. Osuszanie z kolei uzależnione było od pogody a ściślej wiatru. W latach bezwietrznych wiatraki nie miały możliwości przerzucenia wody do kanałów.

Szybko czytasz, więc wolę wolno popisać o powyższym by nie być posądzonym o zarzucanie naszym poprzednikom braku dbałości o Żuławy. Cdn.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Pią Gru 07, 2007 1:13 am   

Witam ponownie.
Może któraś z fot. juz była, ale chyba nie w tym kontekście. Pomieszczenie było niegdyś reprezentacyjne. Dzisiaj służy za suszarnię ziarna.
Sam budynek jak najbardziej, w rejestrze zabytków można znaleźć.

3.jpg
Plik ściągnięto 8540 raz(y) 45,46 KB

4.jpg
Plik ściągnięto 8541 raz(y) 50,4 KB

2.jpg
Plik ściągnięto 8541 raz(y) 49,85 KB

1.jpg
Plik ściągnięto 8541 raz(y) 48,85 KB

 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Sob Gru 08, 2007 1:45 am   

Cytat:
Oczywiście, że są chwalebne wyjątki na Żuławach za którymi stoją ludzie przesiedleni tutaj siłą zza Buga i ich potomkowie.


W rzeczy samej są wyjątki i chyba jest ich więcej niż myślisz. Chętnie podrzucę parę przykładów. Czy jest taki wątek?
Barbarzyństwa masę widzi się w koło. Jednak nie można aż tak generalizować. Muzeum Kopernika we Fromborku od podstaw stworzył p. Piaskowski, człowiek zza Buga. Przez długie lata dyrektorzył w PKż - tach, MNG. Od niego usłyszałem zdanie - "Widzi Pan, też ze wschodu a jaka kanalia."
Rozstaliśmy sie dawno temu burzliwie z powodów poza merytorycznych, więc nie będę ciągnął tego wątku. Szacunek zachowałem.

W załączeniu parę dalszych ujęć domu z piecem. I tu prośba do Moderatora. Jeżeli coś się powtarza proszę wyrzucić. Szkoda miejsca. Jak już informowano zainteresowanych budynek stoi w Drewnicy.

I oczywiście pozdrawiam wszystkich, szczególnie wielbicieli stawów.

Ten jakiś tam wieśniak. :P

12_139.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 68,65 KB

13_996.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 47,28 KB

14_179.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 57,06 KB

15_165.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 63,85 KB

16_111.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 43,25 KB

17_198.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 55,86 KB

18_161.jpg
Plik ściągnięto 8497 raz(y) 50,2 KB

19_940.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 55,27 KB

20_178.jpg
Plik ściągnięto 8496 raz(y) 55,79 KB

 
Marcin 


Dołączył: 14 Mar 2004
Posty: 4244
Wysłany: Nie Gru 09, 2007 1:15 am   

Dostojny Wieśniaku - bez urazy :) - ale mam wrażenie, iż wbrew Twym deklaracjom o "poznaniu polskiego w mowie i piśmie" nie zrozumiałeś o czym pisała Fritzek (sądząc po Twej odpowiedzi). :skolowany:
_________________
Frakcja Miłośników Niewygodnych Kin
--------------------------------------------------------------------------
Až dojde moja poslední hodina, pochovajte mňa do bečky od vína
--------------------------------------------------------------------------
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Nie Gru 09, 2007 4:58 am   

Cytat:
Dostojny Wieśniaku - bez urazy - ale mam wrażenie, iż wbrew Twym deklaracjom o "poznaniu polskiego w mowie i piśmie" nie zrozumiałeś o czym pisała Fritzek (sądząc po Twej odpowiedzi).


Witam.
No co Ty? Jak sama nazwa wskazuje, odporny jestem na urazy.
Usunięte posty chyba temu nie przeczą?
W rzeczy samej, zarzucając Fritzkowi nadmierny pośpiech, sam popełniłem ten grzech. Przepraszam Fritzka i wszystkich innych którzy czytali powyższe, za fakt zaistniały. Mam nadzieje Fritzku, że nie chowasz urazy i jeśli mogę Ci to jakoś wynagrodzić, mów. Nie spełnię każdego kaprysu, ale w miarę możliwosci...
Z jakkolwiek rozumianym wschodem nie mam nic wspólnego, intencje mam zatem czyste. Uważam, że przyzwoitość i łajdactwo, mądrość i głupota nie mają wiary ani narodowości. Cechy to ogólnoludzkie.
Sam mieszkam w drewnianym domku i walczę z modernizacjami poprzedników a moja córka uparcie odmawia powrotu do Gdańska, gdzie rzut beretem od Neptuna stoi puste mieszkanie. Może dlatego, że świadomą już będąc z miasta wynosiła się na wieś. Dla niej to powrót do koszmaru wyścigu szczurów, tłoku, smrodu spalin itp. No są tacy ludzie.

Krokwie i inne takie wycina sie do dzisiaj. Jak znajdę wolną chwilę podjadę i wrzucę parę zdjęć. Innych dołujących widoczków mogę dostarczyć masę, tylko po co?

Na moje
"W kwestii zbiorowej odpowiedzialności Niemców za II wojnę.
Idealnie komponuje się z poglądami czerwonoarmijców buszującymi po zdobytym Gdańsku i nie tylko. Z podpalonym miotaczami szpitalem polowym w gmachu Politechniki. Należało się bo zatopili Żuławy? "
Fritzek odpowiada
Cytat:
Co do zalania Żuław przez wojska niemieckie. Żuławy zostały zalane z powodów militarnych, a nie niewiedzy, bezmyślności czy polityki pozostawiania po sobie spalonej ziemi (w tym przypadku zalanej). Zalanie żadnym szczęściem nie było, ale nie spowodowało jakiś katastrofalnych zniszczeń tej krainy zmagającej się z wodą od setek lat.

A potem nastąpiło, pewnie niepotrzebne, wyprzedzenie spodziewanych zarzutów o nieznajomość tematu. Ostatnio za często bywam w mieście. Asekuranctwo.

Jeśli kogoś uraziłem, przepraszam raz jeszcze, krzywdy naprawię. :oops: Strzelał się tylko nie będę, bo wzrok mam słaby. W razie co szpady albo inne druty proponuje. :wink:

A do meritum postu - staram się. Nie zawsze wychodzi, ale któż jest doskonały?

Pozdrawiam.
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Pon Gru 10, 2007 6:16 pm   

Zgodnie z obiecanką kilka koszmarnych widoków.

7.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 64,71 KB

6.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 72,12 KB

4.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 71,23 KB

5.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 73,62 KB

3.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 76,75 KB

1.jpg
Plik ściągnięto 8387 raz(y) 72,42 KB

2.jpg
Plik ściągnięto 8388 raz(y) 75,65 KB

 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Pią Gru 14, 2007 9:25 pm   

Witam ponownie.

Jechałem sobie dzisiaj wolno przez Drewnicę i aż mnie zamurowało.

Trochę wyżej są fot. wnętrza domu z fajnym piecem. Bryły samego budynku nie dało się w tamtych czasach zdjąć, przez kilkunastoletnie chaszcze zarastające okolice ścian.
Odsłonięte były tylko narożniki od strony podwórka.

W ostatnich dniach, przy użyciu ciężkiego sprzętu ktoś postanowił oczyścić teren, odsłaniając przy okazji katastrofalny stan części ścian i kompletnie rozsadzone przez korzenie schody. No Meksyk prawie.

Jest to prawdopodobnie jedyny pozytywny skutek zawalenia się domu podcieniowego po drugiej stronie kanału. Telewizor powiedział a lokalna prasa napisała, że jak się chłopu chałupa zabytkowa zawali, to przyjdą urzędnicy i prokurator. Urzędnicy to wiadomo. Ale prokurator, naucza telewizja, wsadzić może chłopa do ciemnej piwnicy i trzymać nie wiadomo jak długo.

Ale to się porobiło. Będziemy śledzić temat.

6.jpg
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 78,3 KB

5.jpg
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 76,32 KB

3.jpg
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 79,08 KB

4.jpg
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 74,95 KB

2.jpg
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 78,95 KB

1.jpg
do niedawna tak to wyglądało
Plik ściągnięto 8327 raz(y) 75,06 KB

 
nad stawem 
to ja


Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 359
Wysłany: Pią Gru 14, 2007 10:36 pm   

ale to nie chlopa , wnetrze wyglada mi na jakas ( byla ) firme .
czy mozna tam tak sobie wejsc ? :wink:
_________________
http://www.mierzeja1945.prv.pl/
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Sob Gru 15, 2007 12:08 am   

Juz wyjaśniam.

Ewidentnie źle użyte słowo. Czasy ciemnych chłopów zwiezionych na Żuławy minęły. Co oczywiście nie oznacza że nie można spotkać tu barwnych postaci ciężko doświadczonych przez los i potrzebujących akurat dzisiaj 2 złotych.

Dom należy do rolnika w pełni świadomego co posiada i jaką ma to wartość. Jest też w pełni świadomy kosztów jakie musiałby ponieść, gdyby chciał ten dom odnowić. Na moje uzbrojone oko bez miliona na starcie nie ma co nawet myśleć o planowaniu czegokolwiek. Wierz mi, wiem co mówię. Warto o tym pamiętać wieszając psy na ludności żyjącej DZISIAJ na Żuławach czy w jakimkolwiek innym miejscu, gdzie warto byłoby wyremontować jakieś coś starsze od nas. Mówię o obiektach wpisanych do rejestru i objętych "ochroną konserwatorską". Sytuacja dzisiaj jest patowa.

Wejść tam można, ale dopiero wtedy, kiedy właściciel uwiąże stado psów, spodobasz mu się, uwierzy że niczego nie wyniesiesz. A mieszka obok.
Jakiś czas temu dobrzy ludzie zwiedzający ten dom wyrwali z pieca wszystko co było zrobione z metalu. Nieufny jest teraz, co chyba nie dziwi.

Nie wchodziłem w historię tego domu. Nie wiem co tam było wcześniej. W przyziemiu ma kształt L. Krótszy bok to ewidentnie część mieszkalna, dłuższy przedzielony jest przesuwaną ścianką. Pewnie w karcie coś o tym znajdziesz. Wygląda na jakąś karczmę albo coś podobnego.
Stoi przy szosie Drewnica - Mikoszewo na przeciwko boiska piłkarskiego. Na końcu wsi praktycznie. Widać go.

Powodzenia.
 
fritzek 
THE BEST-IA


Dołączyła: 20 Sie 2004
Posty: 1078
Wysłany: Sob Gru 15, 2007 10:17 am   

Dom stoi (jeszcze) w Prinzlaff Przemysławie. Ów świadomy rolnik wystawił tuż obok betonową dwupiętrową "willę". Poza tym standard - brak płotów, stado obrzydliwych psów latających luzem, ogólny p*erdolnik w obejściu. Właściciel (to brzmi dumnie) w obejściu również nieciekawy. Co do miliona pln Dostojny...duby smalone. Tak się składa, że ja siedzę w tzw. budowlance, renowacji antyków i dodatkowo mój serdeczny kumpel jest właścicielem krzyżackiego zamku. Mam troszkę rozeznania. Pewnie, że można i 5 milionów włożyć w chałupę.
A tak w ogóle, to ten dom jest fajny, ale gdzie mu do drewnianych zabytków.
_________________

 
 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3760
Wysłany: Sob Gru 15, 2007 2:38 pm   

Witam.

Jakże pięknie można się z Tobą spierać Fritzku. To, że czasem robię za adwokata diabła nie oznacza jeszcze, że cieszy mnie widok ruin żuławskich. Żyję między tymi ludźmi i próbuję pojąć też ich racje.
Duby powiadasz. I tak wybierałem sie w okolice, zatem jeśli tylko mój pierdopęd odpali przelecę się kawałek po konkrety. Mam nadzieje spotkać człowieka, który od kilku lat remontuje dom podcieniowy. Spiszę co powie i wrzucę może wieczorem.

A dom nieciekawego w obejściu wieśniaka stoi konkretnie pomiędzy Drewnicą a Przemysławiem. Detal dla tych, co by chcieli trafić.

Pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk