Dawny Gdańsk Strona Główna Dawny Gdańsk


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Dzieje się na Żuławach.
Autor Wiadomość
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pon Paź 18, 2010 9:06 am   

kocham nasze miesto...
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7392
Wysłany: Czw Paź 21, 2010 12:01 pm   

Mam wątpliwości, w którym wątku powinienem to wkleić. Ale chyba jednak w żuławskim.

Towarzystwo Dom Uphagena zaprasza na wykład pt.
"Ochrona przeciwpowodziowa na Żuławach Gdańskich w XIV-XV wieku"

Referent: prof. dr hab. Wiesław Długokęcki (Instytut Historii Uniwersytetu Gdańskiego)

w dniu 27 października 2010 r. (środa), godz. 17.00 (wstęp wolny)

Wykład odbywa się w ramach cyklu "Kultura dawnego Gdańska" w Domu Uphagena przy ulicy Długiej 12 w Gdańsku.
_________________

 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7392
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 11:37 am   

Wykład się odbył, nie wiem, czy poza mną był ktoś z FDG (jak na odczyty z tego cyklu, wczoraj był stosunkowo mało ludzi, chyba poniżej 50 osób). Informacji było dużo ale okazały się dość hermetycznie podane. Dla mnie najciekawsze było stwierdzenie o powstaniu w pierwszej poł. XIV wieku wału na lewym brzegu Wisły, ochraniającego Żuławy Gdańskie, podzielonego na trzy bardzo nierówne odcinki - pierwszy krótki zarządzany w ramach wójtostwa tczewskiego, drugi długi, podlegający pod administrację w Grabinach-Zameczku, i trzeci, za który odpowiadał już Gdańsk. Po zrzuceniu zwierzchności krzyżackiej ten system został utrzymany i, zdaniem prelegenta (oraz prof. Kizika, który też zabierał głos) funkcjonował w zasadzie do 1945 r.
_________________

 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pią Lis 05, 2010 8:01 am   

Szlak rowerowo-pieszy......

Cytat:
[...] Szlak Menonicki ma wspomóc rozwój turystyki na Żuławach Gdańskich, a zarazem poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, którzy do tej pory zamiast chodnikami musieli się poruszać poboczami dróg. Trasa wiedzie z Gdańska przez Przejazdowo, Wiślinę, Lędowo, Wróblewo, Cedry Wielkie do Kiezmarka.

Na razie wybudowana została główna część trasy, niejako jej szkielet, od której w przyszłości będą odchodzić kolejne ścieżki - wyjaśnia Janusz Goliński, wójt gm. Cedry Wielkie. - Będą one wytyczane w ten sposób, by spełnić oczekiwania mieszkańców.
Przykładowo, planuje się zbudowanie ciągów pieszo-rowerowych z Cedrów Wielkich do Błotnika i dalej na Wyspę Sobieszewską oraz z Wiśliny do Pruszcza Gdańskiego. Szlak Menonicki na Żuławach Gdańskich ma się też łączyć z podobną trasą, która prowadzi z Elbląga do Kiezmarka.
[...]
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Nie Lis 21, 2010 2:02 pm   

Wirtualne Muzeum

Cytat:
Nowy Dwór Gd. Powstaje Wirtualne Muzeum Pamiątek Nowodworzan


Wirtualne Muzeum Pamiątek Nowodworzan to nowa inicjatywa Żuławskiego Ośrodka Kultury w Nowym Dworze Gd. Wirtualna placówka powstaje w ramach programu Działaj Lokalnie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce oraz Lokalną Organizację Grantową Fundację Pokolenia. Będzie to obok modernizowanego obecnie Żuławskiego Parku Historycznego (dawniej Muzeum Żuławskiego) miejsce, w którym mieszkańcy i miłośnicy Żuław będą mogli obejrzeć przedmioty związane z ich regionem[...].
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
AnWe 

Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 218
Wysłany: Pon Lis 29, 2010 12:32 am   

ktoś coś wie? coś widział? słyszał?

http://www.ro.com.pl/aktu...szwajcarskiego/

gdzie ten domek by miał wylądować?
 
Krzysztof 


Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 2298
Wysłany: Pon Lis 29, 2010 11:35 am   

AnWe napisał/a:
gdzie ten domek by miał wylądować?

Cytat:
2009-03-28

Coś mam obawy, że jeśli do tej pory go nie złożono... :głupi_ty:
 
 
princessita 

Dołączyła: 27 Lis 2005
Posty: 438
Wysłany: Pon Lis 29, 2010 3:42 pm   

Inwestor chce go odrestaurowac, bdowac na nowo i co dalej? Knajpa. hotel, muzeum, kultura czy dom mieszkalny? Jest moze jakas fotka ?
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7392
Wysłany: Pon Lis 29, 2010 3:52 pm   

Zasadniczo, wystarczy wpisać w Google: dom szwajcarski Braniewo ;)
_________________

 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Wto Lis 30, 2010 6:11 am   

Cytat:
Komentarz: To zestawienie pokazuje, że i obecnie w naszym mieście usuwa się zabytki. Dom Szwajcarski istniał jeszcze rok przed zrobieniem tego zestawienia. Został odbudowany w innej miejscowości przy użyciu materiałów, które zostały z rozbiórki.


żródło

dom szwajcarski 1.jpg
Plik ściągnięto 8658 raz(y) 76,45 KB

dom szwajcarski 2.jpg
Plik ściągnięto 8658 raz(y) 55 KB

_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Wto Lis 30, 2010 11:19 am   

W 2009 złożono wniosek o dotację na "Elbląg .relokacja i kompleksowa konserwacja tzw Domu Szwajcarskiego" , wniosek odrzucony czyli wniosek sam się nasuwa.
A co miałoby być w Domu - nie wiem. Kupiła firma
Cytat:
Wykonujemy domy wg nowych projektów, rekonstrukcje obiektów zabytkowych, konstrukcje ciesielskie, wyroby stolarskie z zabytkowego drewna.
[...]
Zapewniamy zabytkowe wyposażenie konstruowanych obiektów:
- zabytkowe, spatynowane podłogi;
- zabytkowe drzwi, klamki, zamki;
- elementy okien, listwy wykończeniowe.

Na naszym Forum prosili już o wsparcie.
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
pumeks 


Dołączył: 22 Paź 2003
Posty: 7392
Wysłany: Pon Gru 20, 2010 3:52 pm   

Nie wiem czy wrzucam do właściwego wątku, jeśli nie, to proszę Dostojnych Moderatorów o wyrozumiałość:

Andrzej Januszajtis: Boże Narodzenie na Żuławach
Jest wiele opisów dawnych zwyczajów świątecznych w Gdańsku i na Kaszubach. Znacznie mniej znane są obyczaje żuławskie.

Szczupłą garść informacji możemy znaleźć między innymi w wydanej w 1956 roku w Niemczech pracy Hansa Bernharda Meyera "Das Danziger Volksleben" (Życie gdańskiego ludu). Autor wykorzystał w niej wyniki ankiet przeprowadzonych w latach 1935-1939 na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Nie jest to materiał kompletny: wiele notatek zaginęło w czasie zawieruchy wojennej. To, co zdołano uratować, daje ciekawy obraz starych zwyczajów ludowych w okolicach Gdańska, w tym także na Żuławach.

Zacznijmy od Adwentu i przypisywanych temu okresowi wieńców z czterema świecami, zapalanymi w kolejne niedziele, w każdą o jedną świecę więcej. Okazuje się, że zwyczaj ten nie był stary - rozpowszechnił się dopiero w okresie międzywojennym. Na Żuławach od wieków popularne były natomiast małe choinki ze świeczkami, która zapalano wszystkie naraz, żeby były równo wypalone. - Bo to tak nieporządnie, kiedy są różnej wysokości - tłumaczono. W każdą niedzielę Adwentu rodziny zbierały się wieczorem przy stole, chrupały orzechy i zajadały się toruńskimi piernikami i pieczonymi jabłkami. Śpiewano przy tym pieśni adwentowe.

Inną niespodzianką jest informacja, dotycząca normalnych (dużych) choinek. Jak wiadomo, Gdańsk poznał choinki w końcu XVII wieku. Świadczy o tym wydany w 1698 roku poemat tutejszego nauczyciela Achacego Filliborna "Święte Drzewko Chrystusowe", zachęcający do kontynuowania obecnego tutaj, choć nowego, zwyczaju stawiania choinek i zawieszania na ich gałęziach łakoci, przeznaczonych dla dzieci. Rozpowszechnienie choinek przebiegało jednak wolno i nawet sto lat później częste były drewniane piramidki oplecione gałązkami iglaków. To, co zaskakuje, to kontynuowanie tego zwyczaju w znacznie późniejszych czasach. Jak się okazuje, jeszcze w latach 70. XIX wieku można było spotkać świąteczne piramidki. Tam, gdzie była choinka, zawieszano na niej woskowe świeczki, przygotowane rodzinnie papierowe łańcuchy, pozłacane orzechy i jabłka, oraz różne słodycze. Modne dzisiaj szklane bombki pojawiły się dopiero przed I wojną. Figury do szopki pod drzewkiem nieraz wycinano z brukwi (!).

Powszechnym zwyczajem, począwszy od drugiej niedzieli Adwentu, zwanej miedzianą, było znane i dzisiaj chodzenie z szopką. Z reguły brała w tym udział młodzież, w niektórych wsiach, np. w Leszkowach - także dorośli. Chodzący z szopką śpiewali kolędy i wypraszali sobie dary lub poczęstunek. W ogóle okres Bożego Narodzenia, tak jak i dziś wiązał się z obdarowywaniem najbliższych. Zróżnicowany był jednak czas, w którym się to czyniło. Obok typowego i dziś wieczoru wigilijnego, obdarowywano się w pierwszy dzień Świąt. Tak było np. w Koszwałach, Stanisławowie, Rokitnicy, Krzywym Kole, Suchym Dębie, Kmiecinie i Żuławkach. Możliwe, że ten termin w odległej przeszłości przeważał. Oto, jak się to odbywało: "W wigilię posyłano dzieci do łóżek wcześniej niż zwykle. Kiedy spali, rodzice przygotowywali stół świąteczny, przy czym dla każdego, dużego i małego, szykowano talerz z prezentami. Znajdowały się na nim np. jabłka, orzechy, łakocie wszelkiego rodzaju, pończochy i inne wełniane rzeczy, zabawki i wiele innych. Dzieci biedniejszych ludzi, skoro się obudziły, jeszcze w porze świtu, zabierały sobie te talerze, bo często nie miały choinki (Suchy Dąb, Rokitnica). Natomiast tam gdzie była, tam ją oczywiście w tej wczesnej godzinie zapalano - dzieci naturalnie nie dawało się zatrzymać w łóżkach -maluchy recytowały wierszyki i następowało ogólne rozdawanie prezentów" (H. B. Meyer). W niektórych wsiach, np. w Steblewie, urządzano wigilię w szkole. Każde dziecko dostawało "kolorowy talerz" z podarunkami, mającymi charakter praktyczny. Były to czapki, szaliki, rękawiczki, pończochy, sweterki itp. Zapalano choinkę i śpiewano kolędy. W czasie Świąt dzieci obchodziły gospodarzy i dziękowały im za dary, także kolędami.

Nieco mniej wiemy o jedzeniu. Na Żuławach raczej nie było zwyczajowej uczty wigilijnej. Typowe ówczesne potrawy świąteczne, to pieczona gęś, peklowany schab itp., do tego grube kluski z suszonymi śliwkami i oczywiście mnóstwo słodyczy - kruche ciasteczka, babka, także piaskowa, toruńskie katarzynki, krajanka piernikowa, marcepan i inne smakołyki, w większości przygotowywane w domu. Trzeba to przyznać: świąteczne jadłospisy dzisiejszych Żuławiaków w niczym tym dawnym nie ustępują. Nie wchodząc w szczegóły, można ich podzielić, w zależności od pochodzenia z Kresów czy z centralnej Polski, na jedzących kutię albo kluski z makiem. Jednym i drugim życzę smacznego i oczywiście Wesołych Świąt, wypełnionych dawnymi i nowymi zwyczajami, a przede wszystkim - serdecznością.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
_________________

 
Dostojny Wieśniak 


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 3725
Wysłany: Wto Gru 21, 2010 12:44 am   

U nas nie ma osobnego wątku. Trochę tłumaczeń Grażyny udało się ściągnąć z Marienburga . Może faktycznie warto to przedrukować i zebrać do kupy. :hmm:
_________________
Poldergeist
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Sob Sty 15, 2011 10:24 am   

Zaległości świąteczne :wink:

Wirtualne Muzeum Pamiątek

Żuławski Park Historyczny

Piękny album
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
ruda 
Mierzeja


Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 1792
Wysłany: Pon Sty 17, 2011 7:21 pm   

List do premiera - Gnojewo
_________________
„Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Dawny Gdańsk Strona Główna

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template subTrail v 0.4 modified by Nasedo. adv Dawny Gdansk